Włączasz stary album, a potem coś wydanego współcześnie. Niby jedno i drugie to muzyka. Niby masz te same słuchawki. Sama piosenka może mieć wokal, gitarę, perkusję, bas i wszystko, czego potrzebujesz do szczęścia. A jednak brzmi inaczej. Nowe nagranie jest jakieś takie… płaskie. Stary utwór może mieć momenty wyraźnie cichsze i głośniejsze. Za częścią tych różnic stoi zjawisko, które w świecie produkcji muzycznej nazywa się loudness war, czyli wojną głośności. I chociaż nazwa brzmi trochę tak, jakby realizatorzy dźwięku spotykali się nocą na parkingu i licytowali: “A ja zrobię jeszcze głośniej!”, chodzi o coś innego – o sposób, w jaki muzyka jest nagrywana, miksowana i przede wszystkim masterowana. I tu pojawia się ważne pytanie: skoro muzyka jest coraz głośniejsza, to czy przy okazji nie niszczy nam uszu? Sprawdźmy to!
Open’er 2025 ogłasza aż 13 artystów!
Open'er budzi się w wielkim stylu! Organizatorzy ogłosili aż trzynastu nowych artystów, w tym postaci światowego formatu i pierwszą polską reprezentantkę.
11.04.2025
Redakcja
Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl
Światowe gwiazdy i polska reprezentacja na Open’erze
Nie wiemy nawet, od czego zacząć. Open’er po stosunkowo długiej ciszy postanowił wrócić z potężnym uderzeniem i ogłosić aż trzynastu (!) nowych artystów. Najmocniej “dociążony” został trzeci dzień festiwalu na którym usłyszymy pierwszą ogłoszoną w tym roku reprezentantkę polskiej sceny: bambi. Oprócz niej ogłoszeni na występ 4 lipca zostali A.G. Cook, Dean Lewis, Peso Pluma, a także Neil Frances z projektem Club NF, który jest bardziej elektroniczną odsłoną jego twórczości. To co jednak najbardziej elektryzuje to ogłoszenia pierwszego dnia.
Do Gdyni przyjedzie bowiem Jorja Smith, jedna z najważniejszych obecnie na świecie artystek r&b. Po sześciu latach do Polski powróci także ScHoolboy Q, autor z jednego najciekawszych rapowych albumów 2024 roku “Blue Lines”, który docenili zarówno słuchacze, jak i dziennikarze muzyczni. 2 lipca na Open’erze wystąpi także indie-rockowe Wunderhorse oraz house’owy zespół Fcukers.
3 lipca także mamy do czynienia z bardzo dużym ogłoszeniem. J Balvin, absolutna ikona reggaetonu zagra wówczas na głównej scenie. Jego utwory takie jak “Mi Gente”, “Ay Vamos”, “6 AM”, “La Cancion”, “Si Tu Novio Te Deja Sola” przekroczyły bariery miliarda odsłon w serwisach streamingowych. Tego samego dnia wystąpi także reprezentantka francuskiej sceny synthpopowej Zaho de Sagazan.
Ostatniego dnia festiwalu, 5 lipca, również będziemy mogli zobaczyć na żywo prawdziwą ikonę. Arca, bo o niej mowa, wywołała spore zamieszanie swoją nieco bardziej popową odsłoną na albumie “Arca” i od lat konsekwentnie łączy miksuje brzmienia elektroniczne, glitchowe, post-industrialne z latynoskimi brzmieniami. To zdecydowanie wyjątkowa postać na światowej scenie. 5 lipca zobaczymy również Samarę Cyn, bardzo obiecującą amerykańską artystkę łączącą pop, rap i r&b.
Jak co roku, dużo fenomenalnej muzyki
Oprócz dzisiejszych ogłoszeń, w tym na Open’erze znajdziemy dużo dobrego dla fanów rocka. Zobaczymy Nine Inch Nails, St. Vincent, Linkin Park, a także Molchat Doma. Potężne rapowe uderzenie gwarantuje laureatka Grammy Doechii. Fanów wszelkiej muzyki eksperymentalnej z pewnością ucieszą FKA Twigs, JPEGMafia, a dla popowych entuzjastów nie lada gratką będą występy Camili Cabello, Tyli i Gracie Abrams. Open’er, jak zawsze, dba także o entuzjastów muzyki elektronicznej. Brutalismus 3000, Caraibou czy Justice, to tylko wierzchołek góry. Nie da się nie wspomnieć także o Massive Attack, a to wszystko najlepiej podsumowuje fakt, że to wciąż nie koniec Opener’owych ogłoszeń. Jak co roku, organizatorzy mają dla nas dużo muzyki na najwyższym światowym poziomie i jesteśmy przekonani, że będzie tak do końca!
Poprzedni artykuł
Następny artykuł












