W 2019 roku The Weeknd wydał Blinding Lights. Wiele osób odniosło wrażenie, że już gdzieś kiedyś tę piosenkę słyszało, choć była de facto nowa. Nie mogli jej znać wcześniej, ale brzmiała… jak muzyka z lat 80. Co ciekawe, wielu słuchaczy tej piosenki nawet jeszcze nie było wtedy na świecie! A jednak muzyka lat 80. w nowoczesnym, synth-popowym wydaniu ma wielu fanów. The Weeknd nie nagrał tego kawałka przez przypadek. Świadomie wybrał takie, a nie inne wpływy muzyczne. Jak się okazuje, wybór był trafny. Tylko… dlaczego?
Ma miliardy odsłuchów na Spotify. Teraz wystąpi w Polsce!
Zdobywczyni Grammy i autorka hitów "Here" i "Scars to Your Beautiful" - Alessia Cara - już w czerwcu zagra na jedynym koncercie w Polsce! Występ odbędzie się w ramach światowej trasy promującej jej najnowszy album "Love & Hyperbole".
17.03.2025
Aleksandra Gieczys
Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl
Alessia Cara w czerwcu wystąpi na jedynym koncercie w Polsce!
Nazwana objawieniem ostatnich lat Alessia Cara dała nam się poznać w 2015 roku za sprawą przeboju “Here”, który stał się hymnem wszystkich licealnych samotników i wrażliwców poszukujących w muzyce pop czegoś więcej niż plastikowego banału.
Alessia ze swoim pełnym emocji wokalem, świetnymi bitami i tekstami, które mają wiele do powiedzenia jej rówieśnikom wciąż tworzy muzykę, w której szczerość i autentyczność są ważniejsze od komercyjnych kalkulacji. I paradoksalnie być może właśnie dlatego jej utwory mają miliardy odsłuchań w serwisach streamingowych!
14 lutego 2025 roku ukazał się najnowszy, czwarty w karierze artystki album “Love & Hyperbole”. W ramach jego promocji Alessia już niebawem wyruszy w swoją największą jak dotąd trasę koncertową. Po występach w Ameryce Północnej tournée przeniesie się do Europy i zahaczy o Warszawę, gdzie 19 czerwca Cara wystąpi na Letniej Scenie Progresji.
Pop dla samotników, outsiderów i wrażliwców
Choć swoje pierwsze piosenki zaczęła pisać w wieku trzynastu lat, grono pierwszych wiernych fanów zdobyła za sprawą umieszczanych na YouTubie viralowych coverów znanych przebojów. Mocnego i pełnego ekspresji głosu młodziutkiej Kanadyjki nie przegapili też łowcy talentów z wielkich wytwórni płytowych, w tym Def Jam, z którą Alessia podpisała swój pierwszy kontrakt.
Już pierwszy singiel promujący jej debiutancką płytę zyskał niezwykłą popularność zdobywając 88 miliony wyświetleń w pierwszych tygodniach od publikacji, docierając do 5. miejsca Billboard Hot 100 i sprzedając się w nakładzie przekraczającym 3 miliony egzemplarzy.
W “Here” Alessia w błyskotliwy sposób nakreśliła emocje towarzyszące wszystkim uczestnikom licealnych imprezy, którzy w podchmielonym tłumie rozbawionych rówieśników czuli się kompletnie nieswojo i nie na miejscu. Kawałek z miejsca stał się swoistym manifestem współczesnego młodego pokolenia wszystkich samotników, outsiderów i nieśmiałych wrażliwców stojących w opozycji do tego, co powszechnie modne i bezkrytycznie uznawane za fajne.

– Nie sądziłam, że może powstać kiedykolwiek przebój pop o słabej imprezie – dziwiła się Taylor Swift.
Również kolejny singiel – niosący ze sobą przesłanie o charakterze bodypositive utwór “Scars to your beautiful” – zdobył światową popularność a dziennikarze i krytycy muzyczni zaczęli nazywać Alessię objawieniem i pisać, że jest jedną z najbardziej obiecujących debiutantek na scenie pop od czasu Ariany Grande.
Przeczytaj też:
- Katie Melua, Ayo i Patricia Barber gwiazdami ENERGA LADIES’ JAZZ FESTIVAL 2025!
- Morcheeba wystąpi w Polsce!
- Macy Gray na koncertach w Polsce!
Potwierdzeniem ich słów, że oto w końcu pojawiła się artystka oferująca pop na naprawdę wysokim poziomie był wydany w listopadzie 2015 roku debiutancki album “Know-It-All”, który nie tylko pokrył się platynowymi i złotymi certyfikatami ale też przyniósł artystce tytuł najpopularniejszej debiutantki w serwisach streamingowych z wynikiem ponad 8,5 miliardów streamów na całym świecie i uznanie przemysłu muzycznego w postaci nagrody Grammy dla najlepszego nowego artysty.
– Artystyczna dusza, nieco nieśmiała, bardzo szczera – te określenia najlepiej oddają sposób, w jaki Alessia Cara przedstawiła się światu na swoim świetnym debiutanckim krążku “Know-It-All” – pisał o niej The New York Times.
Te zachwyty są jak najbardziej uzasadnione, bo twórczość nastoletniej Cary na “Know-It-All” z dużą zręcznością operuje językiem swojego pokolenia, w barwny i inteligentny sposób opisując otaczający ją i jej rówieśników świat. Muzycznie album również wyróżnia się na tle podobnych wydawnictw. Choć utwory tutaj mają zdecydowanie popowy charakter, to bardzo sprytnie udało się do nich przemycić elementy m.in. R&B, synthpopu, dub stepu, klasycznego soulu i hip-hopu.
The Pains of Growing
Z premierą następcy “Know-It-All” Cara czekała aż trzy lata. Jak mówiła w wywiadach, bardziej od tego, by pozostać “na fali” zależało jej na tym, aby ofiarować swoim fanom dopracowanym w pełni materiał. Ta strategia wyszła jej na dobre, bo opowiadający o zagubionych w dorosłym świecie młodych-dorosłych, przeżywających pierwsze poważniejsze miłosne i egzystencjalne rozczarowania album “The Pains of Growing” otrzymał Juno Award za najlepszy album a Alessia dodatkowo zgarnęła statuetkę w kategorii “Kompozytor roku”, co tylko umocniło jej status jednej najlepszych kanadyjskich wokalistek i songwriterek swojego pokolenia.
Album zawierający takie przeboje, jak “Best Days” i “Sweet Dream” zdobył entuzjastyczne recenzje również poza rodzimą Kanadą. W recenzjach The New York Times, Rolling Stone i Pitchfork dziennikarze podkreślali, że przenikliwa i introspektywna twórczość wciąż przecież bardzo młodej artystki wyróżnia ją na scenie pop a przedstawiony na płycie zbiór niebanalnych popowych kompozycji – znów śmiało wędrujących w kierunku rozmaitych brzmieniowych pasaży od synth-popu, po folk-pop – dowodzi, że mamy do czynienia z artystką, która nie boi się poszukiwać własnego stylu i robi to na przekór panującym trendom i oczekiwaniom.
– Mamy do czynienia z pełnokrwistą artystką popową, która wnosi dowcip i świeżość do tego gatunku. “The Pains of Growing” to pokaz wybitnego talentu Cary – pisał o płycie dziennikarz The Rolling Stone.
Muzyka ratująca życie, czyli fenomen “1-800-273-8255”
Z kolejnymi albumami artystka dojrzewała wraz ze swoimi fanami, dokumentując wzloty i upadki tego procesu na płytach “The Pains of Growing” z 2018 roku i “In the Meantime” z 2021 roku. Na ostatniej z nich jeszcze bardziej odważyła się odejść od popu, by zaprezentować się swoim fanom od bardziej spokojnej i minimalistycznej strony.
Pomiędzy nagrywaniem solowych wydawnictw Alessia zaangażowała się też w kilka projektów pobocznych, współpracując z takimi pierwszoligowymi gwiazdami, jak m.in. Shawn Mendes, Bastille, Zedd, Juanes, The Warning, Alec Benjamin, Major Lazer, Pentatonix, Eros Ramazzotti, Troye Sivan czy Logic i Khalid, z którymi nagrała poruszający kawałek “1-800-273-8255” mówiący o depresji prowadzącej do samobójstw (tytuł utworu to numer amerykańskiego telefonu zaufania dla młodzieży).
Ten opublikowany w sierpniu 2017 roku utwór stał się społecznym i kulturowym fenomenem. Nie chodzi tylko o jego popularność wśród fanów twórczości tworzących “1-800-273-8255” artystów. Zgodnie z wynikiem badania opublikowanego na łamach British Medical Journal piosenka – która na samym koncie Logica na Youtube ma niemal 500 miliony wyświetleń – znacząco przyczyniła się do szerzenia informacji o tym, gdzie szukać pomocy w chwili kryzysu. Jak czytamy w wyżej wymienionej publikacji, od publikacji utworu w internecie znacznie więcej osób wykręciło tytułowy numer, a liczba samobójstw wśród nieletnich spadła.
Love & Hyperbole
Na czerwcowym koncercie w Polsce Alessia Cara będzie promować swój najnowszy, czwarty w karierze album “Love & Hyperbole”, którego premiera miała miejsce 14 lutego.
Złożony z 14 utworów krążek ponownie opowiada pełne refleksji i autobiograficznych kontekstów historie o zauroczeniach, namiętności, miłości, strachu przed wpuszczeniem kogoś nowego do swojego życia, odrzuceniu i złamanych sercach. Ale są to historie opowiedziane przez bardziej dojrzałą, pewniejszą swojej wartości i potrzeb narratorkę. Surowe emocje, które Alessia demonstruje na całym albumie, mają inspirować, rozgrzewać serce i podnosić na duchu wszystkich tych, którzy mierzą się właśnie z żałobą po zakończonej miłosnej relacji.
Jednocześnie płyta ukazuje artystyczną ewolucję Alessii – jej bogatsze brzmienie i spójną wizję artystyczną. Jak mówi w wywiadach artystka, tworząc “Love & Hyperbole” czerpała inspiracje z brzmienia The Beatles w ich erze “Abbey Road” i Fleetwood Mac. Na płycie nie zabrakło też śmiałych eksperymentów jazzem.
Przedsmakiem nowego krążka były single “Dead Man”, “Slow Motion” i“Isn’t It Obvious”, które uzyskały kilkanaście milionów odtworzeń w serwisach streamingowych. Na ostatnim z nich słyszymy gitarowe solo w wykonaniu Johna Mayera.
Poprzedni artykuł
Następny artykuł












