Czas na rozkwit… muzyczny! Dedykowane odkrywcom, entuzjastom podziemia i nie tylko. A w środku… Deadletter, Gorillaz, Otto Benson i więcej!
Jest “Orajt”! Oto nowa płyta T.Love
Wiele miesięcy oczekiwania… i w końcu jest! T.Love oficjalnie opublikował nowy album - "Orajt"! Sprawdź szczegóły.
13.03.2026
Martyna Kościelnik
Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl
T.Love publikuje nowy album – “Orajt”!
W wakacje 2025 roku zawrzało z emocji, gdy T.Love oficjalnie potwierdził pracę nad następcą “Hau! Hau!” (2022). Tym samym zespół zakomunikował, że jest “Orajt” – i to w wielu kwestiach! To właśnie taki tytuł nosi najświeższy krążek, który zadebiutował 13 marca.
“‘Orajt’ to rocknrollowa piguła, kawałek tytułowy opisujący kondycję współczesnego świata. Na całym albumie będą przeważały numery gitarowe, ale ze świeżym spojrzeniem na rocka. Nie zabraknie też kilku numerów alternatywno-popowych. Szykuje się kolorowa płyta!” – zapowiadał Muniek, ujawniając zarówno kierunek płyty, jak i prezentując singiel tytułowy.
Kawałek tytułowy został okrzyknięty gorzkim komentarzem do współczesności, czyli świata przepełnionego chaosem, banalnością i niepokojem. To nie wszystko! Jeszcze przed premierą płyty, T.Love zadbał o dodatkową warstwę emocji za sprawą kilku singli. Zespół wszedł z “Butami” w nową erę, jednocześnie robiąc solidny ukłon w stronę przeszłości. Muniek wyjaśnił ,że pod nazwą kawałka kryje się metafora imprezowania i włóczenia się po mieście “od klubu do klubu”. Wspominał lata 90. i podkreślił, że jako starsi panowie są już trochę grzeczniejsi.
“To jest płyta gitarowa, neo-rockandrollowa. Jest w niej energia, jest bunt, ale też nostalgia i czułość. Taki jest dziś T.Love – orajt.”
Nie tylko wspomnienie imprez, ale i nuta melancholii! T.Love zaprosił słuchaczy do podziwiania “Księżyca nad Rakowcem”. Muniek powiedział, że piosenka została zainspirowana rozmową telefoniczną, którą odbył ze swoim synem, Jackiem. W rozmowie padło zdanie: “Wiesz tato, oglądam z okna księżyc nad Rakowcem”, co automatycznie napędziło wenę wokalisty. “Zainspirowało mnie to do napisania refleksyjnego tekstu o końcówce lata, które przechodzi w jesień. Perkoz napisał do tego doskonałą muzykę. Utwór jest przepełniony smutkiem, zadumą nad przemijaniem i tęsknotą za moim nieżyjącym Tatą. Jest jednym z moich ulubionych na najnowszym albumie, bo podprogowo przypomina mi nastrój niektórych kawałków brytyjskich kapel z lat 90., takich jak Blur czy The Verve, które bardzo lubię.” – wytłumaczył autor.

Interesujące współprace na nowej płycie T. Love
To nie koniec! Oprócz samodzielnych utworów, T.Love postawił na nawiązanie nieoczywistych kooperacji. Zanim singiel “Orajt” opanował stacje radiowe, zespół postanowił zjednoczyć się z Sarsą w utworze “Mimo wszystko”. Muniek uznał, że ta współpraca była bardzo ciekawa i nieco zaskakująca. Wokalista kilka miesięcy temu wytłumaczył, że chociaż singlowi przewodniczy wakacyjny klimat osadzony w niemal popowych ramach, ta atmosfera znacznie odbiega od reszty wydawnictwa. Autor w lecie 2025 roku wskazał, że płyta będzie neo-rockandrollowa, nonszalancka i lekko chuligańska. Już teraz możemy wsłuchać się w jej melodie i przekonać się, czy Muniek wywiązał się z tych deklaracji!
Polecamy na eBilet.pl
“Najpiękniejsze” – czy tak zostaną określone nowe piosenki na “Orajt”? Cóż, pod tym określeniem w rzeczywistości kryje się tytuł singla, który jest wynikiem kolejnej współpracy zespołu!
“T.Love się nie odmawia” – podkreślił WaluśKraksaKryzys. Ceniony twórca przyznał, że jeszcze kilka lat temu ta kooperacja byłaby dla niego wręcz nierealna, a gdyby wcześniej usłyszał, że w przyszłości uda mu się zjednoczyć z zespołem – nie uwierzyłby! “Nazimek powiedział, że nawet z gęby pasuję do tego zespołu i wspólny utwór, po Pol’and’Rockowej przygodzie, był już tylko kwestią czasu. Życzliwi twierdzą, że ‘Najpiękniejsze’ to zaginiony track z kultowego albumu ‘Prymityw’. Problem w tym, że w czasie powstawania tego albumu, jeszcze mnie na świecie nie było…” – opowiedział Waluś.
T.Love w nowym składzie!
W 2025 roku fani T.Love nie kryli zdziwienia, gdy doszło do zmian w składzie zespołu. Okazało się, że grupę opuścił Jan Benedek, dobrze znany z okresu 1990-1994 oraz 2022-2025. Gitarzysta nie schodzi ze sceny, a najlepszym tego dowodem jest BNDK. Co ciekawe, Sidney Polak również nie jest już częścią zespołu i został zaproszony do projektu wcześniej wspomnianego muzyka, a owocem tej pracy jest singiel “Jestem z Polski”.
Aktualnie T.Love tworzą: Muniek Staszczyk, Paweł “Nazim” Nazimek, Jacek “Perkoz” Perkowski, Maciej “Magilla Majcher” Majchrzak oraz Aleksander Orłowski. Wokalista nie ukrywa, że wraz z powitaniem nowych członków, do muzycznego katalogu zespołu spłynęły nowe pokłady inspiracji, o czym świadczy chociażby kawałek “Piąteczek”.
“Po 8 latach wrócił do naszego składu Magilla – Maciek Majchrzak i przyniósł ze sobą bardzo T.Love-owy kawałek ‘Piąteczek’. W pracy nad kompozycją i aranżacją wspomógł go Perkoz. Radość ponownego twórczego spotkania naturalnie zawibrowała!” – powiedział Muniek.
Trzynaście utworów, czyli trzynasty album T.Love wydany w piątek trzynastego! Posłuchajcie już teraz.
Poprzedni artykuł
Następny artykuł







