Kategorie
eBilet

Film

“Gliniarz z Beverly Hills” powrócił. Przed nami renesans kina policyjnego?

Fot. Materiały promocyjne

Po 30 latach doczekaliśmy się kolejnej części "Gliniarza z Beverly Hills”. Dzięki Netflixowi Axel Foley mógł po raz kolejny ruszyć w pogoń za złoczyńcami. 63-letni Eddie Murphy, mimo 40 lat od premiery pierwszej części serii, wydaje się daleki od emerytury. Czy potrzebujemy kolejnego podstarzałego tajniaka w akcji?

Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl

150 milionów dolarów. Oto budżet ostatniej produkcji Netflixa zatytułowanej “Gliniarz z Beverly Hills: Axel F”. Według magazynu “Deadline” to jeden z najdroższych tytułów wyprodukowanych przez streamingowego giganta. Nie pozostaje mi nic innego, jak pogratulować Spencerowi Neumannowi, dyrektorowi finansowemu platformy, tak odważnej decyzji, jak przeznaczenie środków na powrót Foleya na ulice Los Angeles. Opłacała się.

Axel Foley gra według własnych reguł

“Gliniarz z Beverly Hills: Axel F” to powrót niemal doskonały w swojej bańce. Przerysowany w swojej prostocie, pękający w szwach od klisz fabularnych, pełny archetypowych zbirów wyjętych prosto z lat 80. z blond włosami i pokaźną muskulaturą. Intryga skonstruowana tak, by rozpoznać największego bandziora już w pierwszej scenie, a na ekranie przewijają się znane i lubiane postacie z poprzednich odsłon serii, choć ząb czasu nie omieszkał ich odpowiednio nadgryźć. W końcu od ostatniej części “Gliniarza” minęły już trzy dekady.

To oczywiście ułatwiło pracę scenarzystom. Niemożliwy do wygrania wyścig ze zmieniającymi się standardami społecznymi to kolejny dobrze znany motyw, który twórcy zdecydowali się umieścić. O wiele łatwiej dobić do blisko dwóch godzin filmu, gdy można go zapchać scenami ośmieszającymi postawy i zachowania niezrozumiałe z perspektywy 60-letniego gliniarza, a tym bardziej dziwaczno-śmieszne dla widza

Mimo wszystko ten lekko pokryty piachem cukierek opakowano w naprawdę zachęcający papierek. Wobec tego typu produkcji nie należy mieć innych oczekiwań, niż dostarczenie rozrywki. A to zadanie “Axel F” spełnia bez zarzutu. Perfidne żerowanie na nostalgii widzów okazało się intratne dla producentów, a fani starych, dobrych cop movies dostali kolejnego “akcyjniaka”, który równie dobrze mógłby nigdy nie powstać. I nikomu nie byłoby przykro. 

Moda na retro

Tajemnicą poliszynela jest, że przemysł rozrywkowy jest na swój sposób dysfunkcyjny. Wielkie wytwórnie od dekad czerpią zyski dzięki retromanii. O wiele korzystniejsze jest sprzedanie tego samego produktu z inną etykietą niż próba wprowadzenia na rynek nowego. Dlatego właśnie nostalgia uznawana jest za jeden z najbardziej eksploatowanych nurtów. To dzięki naszemu zamiłowaniu do retro sukces odniosło m.in. “Stranger Things” czy filmowa adaptacja “Strażników Galaktyki”.

Kult remake’ów i remasterów jest szczególnie widoczny w gamingu. Gracze regularnie otrzymują odświeżone wersje starych hitów, jak “Kangurek Kao”, “Crash Bandicoot”, a nawet te nowsze produkcje jak “The Last Of Us” czy zapowiedziany jakiś czas temu “Wiedźmin”. Świat filmów i seriali również nie stroni od sięgania po dobrze znane marki – “Ghostbusters”, “TO”, “Szogun” czy “Sami Swoi. Początek” to przykłady pierwsze z brzegu. 

W tekście Krzysztofa Nowaka poświęconemu zespołom-hołdom, Simon Reynolds, autor książki “Retromania: Jak popkultura żywi się własną przeszłością”, twierdzi, że przepisem na finansowy sukces jest właśnie nostalgia oraz “gwarantowana przyjemność”, która polega na doborze tych elementów, które zna i ceni największe grono osób. Nikogo więc nie powinny dziwić wieści, że Eddie Murphy pracuje obecnie nad piątą częścią “Shreka”, spin-offem o Ośle i “Gliniarzem z Beverly Hills 5”

Kino policyjne wraca do łask?

Axel Foley to niejedyny policjant, któremu niełatwo rozstać się z adrenaliną. W 2020, po 17 latach, do akcji wrócili Marcus Burnett i Mike Lowrey w “Bad Boys for Life”. Box office filmu w reżyserii Michaela Baya wyniosło ponad 270 mln dolarów. “Bad Boys: Ride or die”, które trafiło do kin tego lata, również może pochwalić się sporymi zarobkami rzędu 334 mln dolarów

Tak wielkie liczby mogą sugerować, że produkcje o gliniarzach wracają do mainstreamu. Czy stoimy u progu kolejnej złotej ery? A może jej reedycji? W końcu w latach 80. i 90. na ekranach kin debiutowały serie, które aż się proszą, by po nie sięgnąć: “Akademia Policyjna”, “Zabójcza broń” czy “Godziny szczytu”.

Każdy ze wspomnianych przeze mnie tytułów odcisnął wyraźne piętno nie tylko na przemyśle filmowym, ale popkulturze w ogóle. Sukcesy “Bad Boys” i “Gliniarza z Beverly Hills” wyraźnie pokazują, że inwestycja w 30- 40-letnie marki wiąże się z minimalnym ryzykiem. Skoro nawet zeszłoroczny “Indiana Jones” zarobił kilkaset milionów dolarów, grupa facetów po 50-tce skaczących na maski samochodów w trakcie pościgu również sobie poradzi. 

Z podobnego założenia wychodzą Jackie Chan i Mel Gibson. O czwartej części “Godzin szczytu” mówi się regularnie od 2022 roku. O “Zabójczej broni 5” zrobiło się głośno w czerwcu tego roku za sprawą wywiadu, którego udzielił Gibson Stephenowi Oxleyowi. W trakcie rozmowy przyznał, że prace nad scenariuszem trwają, a on sam, oprócz powrotu do roli Martina Riggsa u boku Danny’ego Glovera, zajmie się reżyserią. Ma być zabawnie i poważnie jednocześnie, a twórcy poruszą kilka “trudnych kwestii”. Próżno jednak szukać konkretnych informacji na temat ewentualnej premiery. 

Czy możemy więc mówić o renesansie kina policyjnego? Mimo niepodważalnych sukcesów komercyjnych i całkiem niezłym poziomie wydanych produkcji, myślę, że nie. Nawet najlepsze CGI i specjaliści od zabawnych one-linerów nie są w stanie zatrzymać zmiany pokoleniowej. Wczorajsi królowie pościgów dziś walczą z rosnącym brzuchem i początkami reumatyzmu. Wciąż jednak potrafią przyprawić o uśmiech i dostarczyć nieco dopaminy. W sam raz na ostatnią akcję i odejście w chwale na zasłużoną emeryturę. 

Gorące wydarzenia

Gorące wydarzenia

Nothing But Thieves

10.02.2025-10.02.2025
Warszawa

Artemas – you’re really early… the tour

21.09.2024-21.09.2024
Warszawa

Papa Roach

27.01.2025-27.01.2025
Warszawa

JIMEK & GOŚCIE – SUBKLASYKA

30.11.2024-30.11.2024
Łódź

HIGH FESTIVAL – Silesia 2024

15.08.2024-15.08.2024
Chorzów

KSW 97

24.08.2024-24.08.2024
Tarnów

Tauron Nowa Muzyka Katowice 2025

19.06.2025-19.06.2025
Katowice

MIUOSH x Zespół Śląsk: Pieśni Współczesne II

06.01.2025-06.01.2025
Bielsko-Biała, Gdynia, Katowice i inne

2025 PZM FIM Speedway Grand Prix of Poland – Warsaw

17.05.2025-17.05.2025
Warszawa

BMW M Festival

19.07.2024-19.07.2024
Kamień Śląski

OFF Festival Katowice

02.08.2024-02.08.2024
Katowice

Duff McKagan

13.10.2024-13.10.2024
Warszawa

FAME 22: Ultimate

15.07.2024-15.07.2024
Łódź, Warszawa

Pantera

04.02.2025-04.02.2025
Kraków

Lenny Kravitz

21.07.2024-21.07.2024
Kraków, Łódź

Warsaw Rocks: Scorpions, Europe & others

26.07.2024-26.07.2024
Warszawa

SBM FFestival 2024

29.08.2024-29.08.2024
Warszawa

Anastacia

30.03.2025-30.03.2025
Warszawa

Nothing But Thieves

10.02.2025-10.02.2025

Papa Roach

27.01.2025-27.01.2025

JIMEK & GOŚCIE – SUBKLASYKA

30.11.2024-30.11.2024

HIGH FESTIVAL – Silesia 2024

15.08.2024-16.08.2024

KSW 97

24.08.2024-24.08.2024

BMW M Festival

19.07.2024-20.07.2024

OFF Festival Katowice

02.08.2024-04.08.2024

Duff McKagan

13.10.2024-13.10.2024

FAME 22: Ultimate

15.07.2024-31.08.2024

Pantera

04.02.2025-04.02.2025

Lenny Kravitz

21.07.2024-23.07.2024

SBM FFestival 2024

29.08.2024-31.08.2024

Anastacia

30.03.2025-30.03.2025