Kategorie
eBilet

Koncerty

Foo Fighters zdominowali Gdynię. A ja jestem tym zachwycona

Fot. PAP/EPA/Helle/Arensbak

Foo Fighters zagrali w Polsce po raz czwarty. Drugi – na Open’erze. I jaki to był koncert! FF jako festiwalowy headliner zostawia pozostałych daleko w tyle. I dobrze. Bo bawiłam się, jak nigdy.

Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl

Foo Fighters nadal są lepsi od nas – stwierdził dowcipnie Damiano David z Maneskin. Zespół dał bardzo dobry, energetyczny koncert pierwszego dnia Open’era . I chociaż to było naprawdę udane show, z całym wachlarzem hitów, przez “I Wanna Be Your Slave”, “Gossip” (w bisie z udziałem Toma Morello!), “Mammamia” czy “The Lonliest”, i chociaż wyrośli, jak kiedyś, Arctic Monkeys, na openerowych ulubieńców, to nie da się z Damiano nie zgodzić.

Bo Foo Fighters rządzą sceną niepodzielnie.

Nie grają w Polsce często. I na ogół – raczej każą na siebie długo czekać. Ale warto. Bo akurat ten band cierpliwość wynagradza z potężną nawiązką. Tym razem wrócili na Open’era i, mówiąc krótko i dosadnie, zmietli z planszy.

Foo Fighters wiedzą, co robią. To oczywiste. Nie od dziś określa się ich headlinerowymi wyjadaczami – nie bez powodu. Kiedy tylko wychodzą na scenę, danego dnia festiwalu nie liczy się nikt inny. Energią, którą zespół Dave’a Grohla wytworzył podczas open’erowego koncertu, pewnie można byłoby zasilić całą Gdynię.

Zwłaszcza że Foo Fighters  grali w Kosakowie prawie 2,5 godziny (na festiwalowego headlinera to praktycznie ewenement). I „dostarczyli” to, czego fani tak długo oczekiwali. Koncert rozpoczął się kilka minut przed godziną z timetable rwanymi, krótkimi riffami. “Oho, Dave się bawi” – padło w tłumie. Kilka sekund później Grohl wbiegł na scenę z gitarą, by zacząć od solidnego uderzenia: “All My Life”. Kawałek, który od lat świetnie sprawdza się na żywo nie zawiódł i tym razem. Od pierwszych chwil zaczęło się szaleństwo.

Czy lubicie rockandrolla? Czy na pewno lubicie rockandrolla? Bo ja tak! – wykrzykiwał Grohl, podkręcając tempo koncertu kolejnymi kawałkami: “No Son Of Mine”, “The Pretender” i “Walk”. Fantastyczne otwarcie.

Nie dało się ukryć, że Grohl był w doskonałym humorze. Z lekkością zabawiał publiczność raz po raz a to wygłupiając się, a to rzucając zapowiedzi we własnym stylu. Takie, jak ta. – Mamy mnóstwo ładnych piosenek, mamy mnóstwo ostrych piosenek, ale mamy też popierd…ne piosenki. Chcecie posłuchać popierd…nej piosenki? – rzucił, by zagrać “La Dee Da”.

Publiczność zaś nie była mu dłużna. Śpiewała razem z nim praktycznie każdy kawałek. Zaimponowała mu, choć w podzięce nieszczególnie się do niej wdzięczył – Lubię was! – krzyknął rozbawiony i to wystarczyło, by wywołać kolejną falę euforycznego aplauzu. – Czy mogę z wami pośpiewać? Proszę, proszę, proszę! – dodał i zachęcił, by śpiewać z nim cały koncert. Długo namawiać nie musiał.

Mógł za to robić, co chciał. I robił. Wygłupiał, żartował, wspominał. I świętował. – Foo Fighters mają 30 lat. I ponad 400 piosenek na koncie. Moglibyśmy grać tak długo, aż nas wygonią. Albo bez końca. Ale muszę jeszcze spać i jeść – kokietował zapewniając, że i tak nie mają zamiaru grać krótkiego koncertu.

A koncert ten był naszpikowany hitami i niespodziankami: było”Breakout” (z oldschoolowym chórem fanów), były wzruszające za każdym razem “My Hero”, “Sky Is The Neighourhood”, “These Days”, “Monkey Wrench”, “Best Of You” – ponownie z chórem, który nie chciał przestać śpiewać, akustyczne „Skin And Bones” z akompaniamentem Ramiego Jafee na… akordeonie.

W końcu – była też dedykacja dla przyjaciela – Toma Morello, który radośnie szalał na backstage’u. Była też “Aurora”, ulubiona piosenka Taylora Hawkinsa i hołd dla zmarłego przyjaciela. Była też koncertowa premiera Josha Freeze’a jako nowego bębniarza Foo Fighters. I chyba nikt w trakcie tego występu nie miał wątpliwości, że godnie zastąpił nieodżałowanego Hawkinsa.

Było też przedstawienie zespołu z fragmentami ulubionych piosenek. I tak Pat Smear, Nate Mendel i Chris Shifflett grali na przemian  m.in. “Blitzkrieg Bop” Ramones i “Sabotage” Beastie Boys. Były też gitarowe wstawki Grohla z “Enter Sandman” Metalliki i jego ukochanego “Blackbird” The Beatles. Było wspaniale.

Grohl, żegnając się, z właściwą dla siebie kokieterią zdziwił się, że nie było ich w Polsce aż siedem lat. Tym razem nie obiecywał, że wrócą szybko. Może i słusznie. Pozostaje mieć nadzieję, że tak się stanie. Pożegnał się za to w typowym dla Foo Fighters stylu. – Dziękujemy wam, Polsko. Dziękujemy na własny sposób. A mówimy “dziękuję” właśnie tak – podsumował, a ze sceny popłynęło uwielbiane przez fanów “Everlong”.

Choć na Open’erze będzie się jeszcze działo sporo, a na scenach wydarzą się bez dwóch zdań świetne koncerty, to przynajmniej z przymrużeniem oka odtrąbmy, że koncert tegorocznego Open’era już się odbył. Foo Fighters nie mają sobie równych.

Gorące wydarzenia

Gorące wydarzenia

ZORZA 2027

04.06.2027-04.06.2027
Gdańsk, Katowice, Kraków i inne

Open’er Festival 2026

01.07.2026-01.07.2026
Gdynia

Męskie Granie 2026

26.06.2026-26.06.2026
Gdańsk, Kraków, Poznań i inne

Sabaton + The Legendary Orchestra

05.05.2027-05.05.2027
Łódź

VNL 2026 – Siatkarska Liga Narodów Mężczyzn

24.06.2026-24.06.2026
Gliwice

Olsztyn Gaming Series 2026

27.06.2026-27.06.2026
Olsztyn

Nothing But Thieves: The Stray Dogs World Tour

21.01.2027-21.01.2027
Łódź

XTB KSW 119

20.06.2026-20.06.2026
Radom

Mrągowo Undercover Festival

22.08.2026-22.08.2026
Mrągowo

Audioriver Festival 2026

10.07.2026-10.07.2026
Łódź

Prezent urodzinowy

13.06.2026-13.06.2026
Gdańsk, Łódź, Poznań i inne

Bezpieczna odsprzedaż w apce eBilet

New City Sounds

Miuosh x Zespół Śląsk “Pieśni Współczesne Antologia”

20.06.2026-20.06.2026
Katowice

OFF Festival Katowice 2026

07.08.2026-07.08.2026
Katowice

Olsztyn Green Festival 2026

14.08.2026-14.08.2026
Olsztyn

JIMEK | Orkiestra | Goście – Historia Polskiego Hip-Hopu. Rozdział III Ostatni

12.09.2026-12.09.2026
Warszawa

Before Festival 2026

20.06.2026-20.06.2026
Siedlce

Behemoth + Dimmu Borgir + Dark Funeral

25.10.2026-25.10.2026
Katowice

ARTBAT pres. Upperground Poland 2026

13.06.2026-13.06.2026
Warszawa