Ten rok należy do niej! Adéla z dnia na dzień umacnia swoją pozycję w świecie popu, a płyta "PRIMA" nie schodzi z ust krytyków muzycznych z całego świata. Kim jest Słowaczka, która zawróciła w głowie milionom fanów? Poznajcie jej twórczość!
Wiktor Waligóra wraca z “Krótkimi historiami o miłości”
O "Krótkich historiach o miłości", zmianach od czasu "Czekam na świt" i swoim podejściu do pisania Wiktor Waligóra opowiada Jackowi Stasiakowi w “Kulturze Osobistej". Wraca też do szybkiego rozwoju swojej kariery i mówi o tym, czego szuka dziś w muzyce. Czy sukces debiutu pomaga przy pracy nad kolejną płytą, czy dokłada presji? Co zmieniło się w jego pisaniu? I czego dowiedział się o sobie jako autorze przez ostatnie lata? O tym w nowym odcinku “Kultury Osobistej".
16.09.2026
Jacek Stasiak
Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl
Wiktor Waligóra pierwszą płytą “Czekam na świt” bardzo szybko zaznaczył swoją obecność na polskiej scenie. Album przyniósł mu Fryderyka za Fonograficzny Debiut Roku, ale przy drugiej płycie ciekawsze od kolejnych osiągnięć jest pytanie: co zrobić, kiedy debiut masz już za sobą i trzeba pokazać, w którą stronę naprawdę chcesz iść? Odpowiedzią są “Krótkie historie o miłości”, czyli 11 nowych piosenek i kolejny etap jego twórczości.
Sam tytuł dobrze podpowiada, czego szukać na tej płycie. Nie jednej wielkiej historii miłosnej, ale wielu krótkich opowieści o tym, co dzieje się między ludźmi. O zauroczeniu, bliskości, niedopowiedzeniach, problemach z komunikacją i uczuciach, których czasem sami nie potrafimy nazwać. Wiktor nie próbuje przy tym odpowiedzieć na pytanie, czym właściwie jest miłość. Zamiast tego przygląda się jej z kilku różnych stron.
Kolejne single odsłaniają ten pomysł kawałek po kawałku. “Cztery pory roku”, “Chciałbym być kotem”, “To jest to!”, “Terapia dla par” nagrana wspólnie z Lor oraz “Nie umiem kochać” pokazują różne momenty i różne temperatury relacji. Raz jest lekko i przebojowo, innym razem znacznie bardziej melancholijnie. Dzięki temu “Krótkie historie o miłości” nie są płytą zbudowaną wokół jednego nastroju, tylko zbiorem osobnych historii, które łączy wspólny temat.
W świecie nowego albumu ważna jest też nostalgia za bardziej analogowym przeżywaniem codzienności. Listy, pocztówki, winyle i rzeczy, które w czasach natychmiastowych wiadomości zaczynają znaczyć coś innego. Ten motyw dobrze pasuje do konstrukcji całego materiału. Zamiast jednej ciągłej narracji dostajemy coś w rodzaju muzycznych pocztówek z różnych momentów relacji.
Poprzedni artykuł











