Taylor Swift ma fanów. Mnóstwo fanów. I to takich, którzy nie tylko słuchają jej muzyki, ale też kupują bilety, podróżują setki kilometrów na koncerty, rezerwują hotele, kupują stroje, wymieniają się bransoletkami, oglądają koncertowe film, a czasem… a nawet zaczynają oglądać futbol amerykański. Nic więc dziwnego, że w ostatnich latach zaczęto mówić o “Swiftonomics”, czyli ekonomicznym wpływie Taylor Swift i jej fanów. To nie jest oficjalna dziedzina ekonomii, ale termin na tyle się rozpowszechnił, że zaczęto wykorzystywać go nawet w edukacji ekonomicznej.
W końcu jest teledysk do “Szafy Romana” Ralpha Kaminskiego!
Ralph Kaminski wreszcie zaprezentował teledysk do poruszającego i naszpikowanego autobiograficznymi wątkami utworu "Szafa Romana", pochodzącego z wydanego w marcu albumu "GÓRA". Wyreżyserowany przez samego artystę klip ukazuje się na samym finale trwającej właśnie trasy koncertowej na którą mamy jeszcze ostatnie bilety!
01.10.2026
Aleksandra Gieczys
Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl
“Szafa Romana” doczekała się wyjątkowego teledysku. Jego twórcą jest sam Ralph!
Pełen nieoczywistości singiel “Szafa Romana” to jeden z najważniejszych utworów na wydanej 20 marca, czwartej studyjnej płycie “GÓRA”, którą sam Ralph Kaminski określił, jako pełną emocji podróż w głąb siebie i “intymną opowieść o złamanym sercu, potrzebie miłości oraz refleksji nad mijającym czasem i samotnością”.
I taki wydźwięk ma właśnie “Szafa Romana”. To poruszające studium ludzkiej wrażliwości, ujęte z premedytacją w zaskakująco popowej, przystępnej formie. Pod pozornie lekką, taneczną warstwą muzyczną utworu kryje się przejmująca opowieść o traumatycznych doświadczeniach z dzieciństwa (tytułowym Romanie, który pewnego dnia znika z życia swojego dziecka pozostawiając po sobie jedynie kilka przypadkowych przedmiotów) oraz trudnym procesie odzyskiwania wewnętrznej równowagi. Tytułowa szafa staje się tu metaforą głęboko skrywanych bolesnych wspomnień i emocji, które mimo upływu lat wciąż wywierają wpływ na dorosłe życie.
Jak zdradził Kaminski utwór ma wyraźnie autobiograficzny charakter, dotykając problemu odrzucenia i wypierania z pamięci zdarzeń, o których przez lata artyście trudno było mówić na głos. Ale jak podkreśla muzyk, tekst piosenki niesie ze sobą również ukojenie – przypomina, że odważna konfrontacja z własnym bólem oraz wybaczenie – sobie i innym – stanowią jedyną drogę do uwolnienia się od paraliżującego lęku i demonów przeszłości. Nazwanie trudnych emocji po imieniu staje się w tej opowieści pierwszym, kluczowym krokiem do odzyskania emocjonalnej wolności.
Fani artysty bardzo długo czekali na oprawę wizualną do tej wyjątkowej kompozycji. Ralph zdecydował się na jej publikację na samym końcu ery promującej nowe wydawnictwo. I tak dopełnieniem historii o szafie Romana jest autorski teledysk w reżyserii samego artysty, zaaranżowany na wzór onirycznego koszmaru. W bogatej w symbole scenografii, odwołującej się do polskich realiów lat 90., niewinność dzieciństwa zderza się z groteską oraz niepokojem. Całość stanowi wspaniałe potwierdzenie talentu Kaminskiego w łączeniu popowych brzmień (chociaż upierałabym się przy stwierdzeniu, że muzyka Ralpha już od dawna bliższa jest dokonaniom naszych znakomitych bardów pokroju Renaty Przemyk, Raz Dwa Trzy czy Lecha Janerki) i teatralnej/artystowskiej estetyki z trudnymi – ale jakże ważnymi – tematami społecznymi.
Przeczytaj też:
- Piotr Rogucki wraca do utworu “Los cebula i krokodyle łzy”. Posłuchaj nowej wersji!
- Igor Herbut powraca z singlem “Jak Ci jest?”. To już ostatnia zapowiedź albumu “Żeremie”!
- Jakub Skorupa już w listopadzie wyruszy w trasę po Polsce!
- Mery Spolsky wyrusza w trasę koncertową. Oto szczegóły projektu “KONTROLA M!”
Skorzystaj z ostatniej szansy, by posłuchać materiału z albumu “GÓRA” na żywo!
“GÓRA” to najbardziej dojrzałe i spójne konceptualnie wydawnictwo Kaminskiego, a także swoiste domknięcie artystycznej dekady, zapoczątkowanej debiutanckim krążkiem “Morze”. Jak już napisałam wyżej, nie ma tu mowy o robieniu fast foodowego produktu pod dyktando algorytmów do szybkiej konsumpcji i do szybkiego zapomnienia. To twórczość dotykająca czułych punktów i rezonująca z przeżytymi doświadczeniami i emocjami.
– Chcę ze swoją twórczością docierać do słuchaczy, którzy poświęcają swój czas na słuchanie tej płyty. To nie jest muzyka do słuchania w tle, tylko do refleksji i do przeżywania – mówił artysta w rozmowie udzielonej Polskiemu Radiu.
W warstwie muzycznej poetyckie, dojrzałe i poruszające teksty zostały wzbogacone o akustyczne tony pianina, gitary, orkiestry smyczkowej i waltornia, która dodać ma wydawnictwu filmowego charakteru. W wielu piosenkach pojawiają się akcenty folkowe i chóralne zaśpiewy. Ralph wraca tu do swoich korzeni, tak bardzo cenionych przez jego fanów.
– “Góra” jest w dużej kontrze do “Balu u Rafała” i stanowi duży rollercoaster emocjonalny. ”Bal u Rafała” to była przede wszystkim czysta rozrywka, oczywiście z refleksją, a tutaj mamy podróż w głąb siebie. To są historie z mojego życia ale zawsze staram się przekładać je na język poetycki, opakowywać w metafory. Moje piosenki to nie jest reportaż ani dokument, lecz artystyczna forma. Opowiadam o sobie, ale myślę też, że słuchacz może odnaleźć w nich swoje przeżycia i swoje historie. Oczywiście chciałbym, żeby to były najweselsze opowieści, pełne radości, ale życie takie nie jest i ma bardzo dużo barw szarości. Dlatego zajmuję się trudniejszymi tematami, które wymagają odwagi, by je nazwać i spróbować się z nimi zmierzyć. Myślę jednak, że dzięki temu, gdy zaglądamy w głąb siebie i nie uciekamy od emocji, łatwiej i odważniej iść przez życie. Bardzo się tego boję, bo to dla mnie trudne zadanie, by tak emocjonalnie “rozebrany” stawać przed ludźmi i opowiadać o sobie. Ale zawsze szukałem tego w swojej twórczości i wierzyłem, że to jest moją siłą jako twórcy.
Już 12 listopada rozpocznie się ostatnia odsłona trasy koncertowej promującej album “GÓRA”. Będzie to ostatnia szansa, by wysłuchać na żywo premierowego materiału z najnowszego albumu oraz największych przebojów artysty w wyjątkowej oprawie. Kolejnymi przystankami na trasie są m.in. Częstochowa, Bielsko-Biała, Piła, Leszno, Elbląg i Olsztyn, a finałowy występ odbędzie się 20 stycznia 2027 roku w Koszalinie.
– Te koncerty są po to, żeby przeżywać, być blisko, być intymnie razem i nie bać się trudnych emocji. Oczywiście na końcu pojawia się moment rozrywki, nadziei i tego, by wypuścić ludzi – po tych mocnych przeżyciach – z nutką mocy – zaprasza na swoje koncerty Ralph.
Poprzedni artykuł
Następny artykuł












