Po kolejnym leniwym letnim sezonie, wrzesień przyniósł kilka ciekawych wydarzeń w polskim rapie. W kolejnym odcinku High Five przybliżymy wam najciekawsze wydarzenia ostatnich dwóch miesięcy w polskim rapie.
Slash ujawnia muzyczne plany na 2027 rok. Co z Guns N’ Roses?
Jak Slash odnajduje balans między zespołami i co planuje na przyszły rok? Poznaj jego muzyczne postanowienia!
15.10.2026
Martyna Kościelnik
Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl
Jakie są muzyczne plany Slasha na 2027 rok? Nadchodzi koncert w Polsce!
Kilka projektów, masa riffów i rzesza fanów na całym świecie! Słynny gitarzysta od lat cieszy się statusem jednego z najlepszych rzemieślników rocka wśród entuzjastów tego gatunku z całego świata, więc nic dziwnego, że jeden projekt to dla niego za mało. Muzyk wielokrotnie udowadniał, że scena to jego żywioł i to właśnie tam czuje się najlepiej. Na jego dźwiękowej drodze pojawiło się wiele ścieżek, a ta, która przyniosła mu największą chwałę… została pokryta różami. To właśnie pod szyldem Guns N’ Roses wyrobił swój warsztat, prezentując światu hity “Sweet Child O’ Mine”, “Paradise City” czy “Welcome to the Jungle”.
Ta ścieżka przyniosła mu wiele sukcesów, lecz w 1996 roku z niej zboczył, oddając się wyzwaniom. Velvet Revolver, Slash’s Snakepit to tylko kilka projektów, które ma w swoim dorobku gitarzysta. W 2012 roku na dobre nawiązała się muzyczna nić porozumienia między Slashem a Mylesem Kennedym, więc muzycy postanowili zaangażować do współpracy The Conspirators, a owocem tej pracy stał się album “Apocalyptic Love”! Twórcy przeczuwali, że to nie jest chwilowa kooperacja i ta więź doprowadzi ich do czegoś znacznie większego. Na koncerty zaczęły przychodzić tłumy zagorzałych fanów, a Slash serwował to, co najlepsze – esencję repertuaru z Mylesem oraz utwory Guns N’ Roses. Muzycy wskoczyli na twórczą machinę i do tej pory wydali pięć płyt, a już w styczniu światło dzienne ujrzy kolejna z nich. Ponadto, zespół już wkrótce pojawi się w naszym kraju i 9 czerwca rozgrzeje Letnią Scenę Progresji w Warszawie!
Slash feat. Myles Kennedy & The Conspirators
Gdy Slash w 2016 roku zakopał topór wojenny z macierzystym zespołem i ponownie wkroczył do składu grupy, musiał odnaleźć balans między tymi dwoma muzycznymi światami. O tym, jak go zachować, opowiedział dla Trunk Nation With Eddie Trunk, jednocześnie deklarując swe muzyczne plany na 2027 rok.
Jak dobrze wiemy, gitarzysta wkroczył do studia nagraniowego, czego dowodem ma zostać planowane 26 lutego wydanie płyty “Flying Blind”. To dzieło ponownie ujrzy światło dzienne z Mylesem Kennedym oraz The Conspirators i opisywane jest przez autorów jako “fajna, spontaniczna płyta rock’n’rollowa – prosta i surowa”.
Choć apetyt na nowy krążek rośnie, wielu słuchaczy wskazuje, że chciałoby również usłyszeć świeże riffy gitarzysty w nowym studyjnym wydaniu Guns N’ Roses. W ubiegłym roku opublikowano single “Atlas” oraz “Nothin’”, więc fani mieli nadzieje, że zespół wyda w końcu coś pełnoprawnego. “Mamy mnóstwo materiału, ale to jedna z najtrudniejszych rzeczy, jakie mamy do zrobienia – zebrać te pomysły i zacząć nad nimi pracować” – powiedział we wspomnianym podcaście – “Pisanie w trasie jest dla mnie łatwe – lubię siedzieć całą noc i to robić. Ale Duff robi swoje, Axl robi swoje. Każdy z nas indywidualnie tworzy coś nowego podczas trasy. Ale zebranie nas razem i próba zrobienia czegokolwiek między koncertami jest praktycznie niemożliwa”. Nic dziwnego – Guns N’ Roses miał bardzo intensywny grafik, w który zostały wpisane dwa występy w Gliwicach. “Ten ostatni rok był naprawdę zajebisty. Nie żeby poprzednie lata nie były, ale jest coraz lepiej” – zadeklarował Slash, gwarantując, że ma solidnie naładowane akumulatory na nadchodzący sezon koncertowy. Powiedział jednak, że z Gunsami na razie robią sobie przerwę – muszą trochę odpuścić i ma nadzieję, że dzięki temu uda się zespołowi zebrać do studia nagraniowego.
“Atlas” i “Nothin’”mogły stać się prologiem czegoś większego, choć niekoniecznie! Slash na początku 2026 roku powiedział Sylvii Alvarado z radia KOMP 92.3, że czasami ciężko jest się połapać w dzisiejszych czasach. Gitarzysta przyznał, że to naprawdę dziwny okres dla rock and rolla. Z jednej strony większość jego fanów chciałoby otrzymać album, ale wśród słuchaczy są też nowe dzieciaki, które zostały wychowane w cyfrowym świecie i dla nich portale streamingowe z nowym kawałkiem od czasu do czasu to zupełna norma. Artysta skłania się ku wydaniu płyty, bo to dla niego normalny proces działania od wielu lat. To napawa fanów optymizmem, że być może już wkrótce doczekamy się nowego dzieła studyjnego od Guns N’ Roses!
Poprzedni artykuł
Następny artykuł











