Minęły dwie dekady od premiery debiutanckiej płyty Taylor Swift! Jak wyglądały początki amerykańskiej gwiazdy pop?
Premiera nowego albumu Petera Gabriela coraz bliżej! Oto wszystkie szczegóły “o\i”
Legendarny brytyjski wokalista, kompozytor i producent Peter Gabriel zapowiedział na koniec listopada premierę swojego najnowszego, jedenastego albumu studyjnego, który stanowi bezpośrednią i zamierzoną kontynuację entuzjastycznie przyjętego przez krytyków krążka "i/o" z 2023 roku. Czy nowe wydawnictwo powtórzy sukces poprzedniej płyty, która zajęła pierwsze miejsce na brytyjskiej liście sprzedaży? To bardziej niż możliwe!
28.10.2026
Aleksandra Gieczys
Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl
Lustrzane odbicie i ciągłość twórcza. Peter Gabriel ogłasza premierę albumu “o\i”
Jak zdradził Peter Gabriel, praca nad najnowszym wydawnictwem, którego wydanie zaplanowano na 27 listopada przypominała długodystansowy maraton, stanowiąc zarazem najkrótszą przerwę między autorskimi płytami artysty od wczesnych lat 80.
Trzynaście premierowych kompozycji dopełni dwuczęściowy, złożony łącznie z dwudziestu pięciu utworów dwu-albumowy koncept artystyczny, w którym tytuły płyt odbijają się wzajemnie niczym w lustrze. Gabriel podkreśla, że o ile poprzednie wydawnictwo skupiało się na uzewnętrznianiu naszych myśli i emocji, o tyle “o\i” bada proces odwrotny, tj. wprowadzanie tego, co zewnętrzne, w głąb ludzkiej wrażliwości.
“o\i” nie tylko domyka tę koncepcyjną klamrę, ale wspaniale udowadnia też, że Peter Gabriel wciąż pozostaje jednym z najbardziej wnikliwych obserwatorów współczesnego świata. Wyjaśniając filozofię oraz technologiczny i egzystencjalny kontekst płyty, artysta tłumaczy:
– W “i/o” to, co wewnątrz, znajduje nową drogę na zewnątrz, a w “o\i” to, co na zewnątrz, znajduje nową drogę do środka. Te piosenki są mieszanką moich myśli i uczuć. Zastanawiałem się nad przyszłością i nad tym, jak możemy na nią zareagować. Wkraczamy w okres przemian, jakiego jeszcze nie było, najprawdopodobniej napędzanych przez trzy kolejne fale: sztuczną inteligencję, komputery kwantowe i interfejs mózg-komputer. Nie jesteśmy i nigdy nie byliśmy w pełni niezależnymi istotami, które same o sobie decydują, choć tak lubimy o sobie myśleć. Żyliśmy w przekonaniu, że wszystko istnieje dla naszego dobra – że oddano nam cały świat do dyspozycji, abyśmy mogli wykorzystywać go według własnego uznania. Jednak tak nie jest. Jesteśmy czymś innym: częścią natury, częścią wszystkiego, częścią tych zachodzących procesów. Jak powinniśmy na nie zareagować? Kiedy poczujemy tę więź i kiedy damy z siebie trochę miłości i trochę jej otrzymamy, może nam to pomóc odnaleźć właściwe miejsce w tej nowej rzeczywistości. Tak właśnie widzę te nie do końca poukładane sprawy.
Podobnie jak większość wcześniejszych płyt Gabriela, album zawiera zarówno piosenki napisane świeżo po poprzednim krążku, jak i kompozycje, których ukończenie zajęło muzykowi lata, a nawet dekady. Odnosząc się do tego powolnego procesu tworzenia, artysta przyznaje:
– Czasami coś po prostu wymaga czasu. Większość ludzi pracuje znacznie szybciej, ale ja bez problemu akceptuję własny proces twórczy. Niektóre rzeczy dojrzewają i rozwijają się spontanicznie, a inne pozostają schowane w pudełku, aż nadejdzie ich moment, by ujrzeć światło dzienne.
Przeczytaj też:
Pragnąc nadać warstwie instrumentalnej wyjątkową przestrzeń i kinowy zamach, Gabriel zaprosił do współpracy nad nowym materiałem New Blood Orchestra pod dyrekcją Johna Metcalfe’a, której smyczkowe aranżacje nadają utworom monumentalnego wymiaru. W proces powstawania albumu muzyk zaangażował również grono swoich wieloletnich współpracowników: gitarzystę Davida Rhodesa, basistę Tony’ego Levina oraz perkusistę Manu Katché. Wśród pozostałych gości na płycie znaleźli się Mike Elizondo (współproducent “A Hard Lesson”), Brian Eno, gitarzyści Leo Nocentelli i Tony Berg, perkusista Abe Rounds, pianista Tom Cawley, trębacz Paolo Fresu, wiolonczelistka Linnea Olsson oraz multiinstrumentalista Evan Smith, a Gabriela wokalnie wsparła po raz kolejny jego córka Melanie.
Zgodnie z tradycją, wszystkie kompozycje ukażą się w dwóch wariantach stereo – jasnym “Bright-Side Mix” autorstwa Marka “Spike’a” Stenta oraz ciemniejszym “Dark-Side Mix” przygotowanym przez Tchada Blake’a. Dodatkowo w przestrzeni cyfrowej udostępniony zostanie immersyjny miks “In-Side Mix” wydany w technologii Dolby Atmos, stworzony przez Hansa-Martina Buffa w celu zapewnienia słuchaczom trójwymiarowych doznań akustycznych.
Całość nowego wydawnictwa dopełniają prace wizualne ilustrujące każdy z trzynastu premierowych utworów, co tworzy rzadko spotykany synkretyzm muzyki i malarstwa. Wśród artystów, którzy stworzyli dzieła towarzyszące poszczególnym kompozycjom z albumu “o\i” znaleźli się m.in. tak wybitni twórcy, jak Janaina Mello, Landini, Tomás Saraceno, Judy Chicago, Tatsuo Miyajima, Shirin Neshat, Juan Genovés, Roelof Louw, David Altmejd, Francis Alÿs, Tadashi Kawamata, Berndnaut Smilde, Tishan Hsu, Michal Rovner. Każdy z nich reprezentuje inną dziedzinę sztuki – od tradycyjnego malarstwa i rzeźby, przez tkaninę i haft, aż po konceptualne instalacje.
“Who Are We Talking To?” – kolejny singiel Gabriela z pięknym i ważnym przesłaniem
Kampania promocyjna nowego wydawnictwa przebiegała według sprawdzonego schematu comiesięcznych premier singlowych zsynchronizowanych z fazami pełni księżyca. Cykl ten, w ramach którego ukazały się wcześniej takie utwory jak “Face the Wall”, “One by One”, “I Belong To The Sky” czy “Looking for the Happy”, dał nam sposobność stopniowego poznawania bogatej palety stylistycznej nowej płyty.
Jednym z ostatnich zwiastunów zapowiadających nadejście całego albumu jest opublikowany 26 października singiel “Who Are We Talking To?” podejmujący temat pogłębiających się obecnie podziałów społecznych i cywilizacyjnych zagrożeń oraz wzywający słuchaczy do pilnego przewartościowania dotychczasowych postaw.
Gabriel wyjaśnił, że podczas pracy nad piosenką zależało mu przede wszystkim na zachęceniu ludzi do większego zaangażowania w sprawy społeczne:
– “Who Are We Talking To?” powstało z myślą o tym, by zachęcić ludzi do działania. Być może jestem naiwny, ale nadal wierzę, że jeśli wystarczająco dużo osób połączy siły, to naprawdę mogą coś zmienić. Politycy będą musieli na to zareagować, niezależnie od tego, czy żyjemy w demokracji, czy nie.
Gabriel zwrócił również uwagę na problemy, których jego zdaniem nie da się rozwiązać bez międzynarodowej współpracy:
– Mam nadzieję, że zaczniemy myśleć o sobie jako o obywatelach świata i wspólnie działać na rzecz zmian w skali globalnej. Zmiany klimatu, sztuczna inteligencja czy pandemie to problemy, z którymi nie da się skutecznie walczyć na poziomie pojedynczych państw. Potrzebna jest współpraca całego świata. Nawet jeśli jakiś kraj ma najlepsze intencje, niewiele to znaczy, jeśli pozostałe nie podejmują działań w tym samym czasie.
Poprzedni artykuł
Następny artykuł












