Wielkimi krokami zbliżają się Fryderyki 2026. Wiemy, kto powalczy o statuetkę! Sprawdźcie szczegóły w kategoriach muzyki rozrywkowej, jazzowej i klasycznej.
Już jest nowy album Raye! Co skrywa “This Music May Contain Hope.”?
Nowa płyta Raye już dostępna! Wokalistka wtajemniczyła słuchaczy w swój nowy, muzyczny świat, ujęty pod szyldem "This Music May Contain Hope.". Co usłyszymy na płycie?
27.03.2026
Martyna Kościelnik
Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl
Raye wydaje “This Music May Contain Hope.”! Oto, co wiemy o płycie
“Kiedy nie piszesz przez długi czas, zaczynasz być skrajnie samokrytyczny. Dlatego nienawidziłam wszystkiego, co pisałam” – przyznała Raye w zeszłorocznej rozmowie z BBC. Dotychczas w jej dyskografii figurował jeden pełnoprawny album – “My 21st Century Blues“, który był symbolem uwolnienia się spod szyldu wielkiej wytwórni. Wcześniej artystka wędrowała swoim brzmieniem w taneczne klimaty, które uznała za “szalenie nudne”. Postanowiła zerwać z tym kierunkiem, zaczęła kroczyć w zupełnie inną stronę i naładowała swój repertuar wpływami będącymi śmiałym ukłonem w stronę R&B, soulu czy jazzu. Idąc w ślad jej wcześniejszego wyznania, nie podlega wątpliwości, że “This Music May Contain Hope.” stało się niezwykle dopracowanym i przemyślanym dziełem. Album jest już dostępny na streamingach, więc fani mogą zanurzyć się w siedemnastu nowych utworach. Co skrywa wydawnictwo?
Polecamy na eBilet.pl
Autorka podpowiedziała, że ta dźwiękowa podróż, która trwa ponad 70 minut, w rzeczywistości jest przeprawą przez cztery odrębne rozdziały, prowadzące od ciemności do światłości. “Muzyka to lekarstwo, zawsze to powtarzałam” – ujawniła w rozmowie z Billboardem. Przyznała, że pod “This Music May Contain Hope.” kryje się jej osobiste remedium, którym pragnęła podzielić się ze światem. “Chcę, żebyśmy wszyscy powiedzieli sobie, że będzie dobrze i że będę wierzyć w nasiona, które zasiałam pod śniegiem. Pragnęłam stworzyć coś, co będzie przytuleniem, łóżkiem lub miękkim miejscem dla osoby, która tego potrzebuje”. BBC nakreśliło, że nowa płyta jest opowieścią o pokonywaniu złamanego serca, braku pewności siebie, internetowych trollach i … głupich mężczyznach. Raye przedziera się przez te wątki, by finalnie znaleźć upragnione szczęście.
Wokalistka nie ukrywa, że we współczesnym definiowaniu popu brakuje jej klasycznego, wręcz analogowego klimatu. Postanowiła zabrać sprawy w swoje ręce i oddać się eksperymentom, które przyniosłyby satysfakcjonujący rezultat. Światła reflektorów padły na “WHERE IS MY HUSBAND!”, pierwszą zapowiedź albumu, która od razu narobiła ogromnego zamieszania, i wspięła się na szczyt popularności, by finalnie figurować jako jedna z najbardziej rozpoznawalnych piosenek Raye. “Pewnej nocy leżałam w łóżku i dużo się modliłam – zależało mi na tym, by modlić się za mojego przyszłego męża” – wyznała w rozmowie z BBC – “Następnego dnia poszłam do studia, a tekst powstał bez żadnego wysiłku – po prostu płynął z mojego serca”. To właśnie ten utwór był nieodłączną częścią jej trasy koncertowej, a jej pierwszy tegoroczny przystanek był… w Polsce! W Łodzi artystka oczarowała fanów i szczęśliwcy mieli szansę na wsłuchanie się w kilka przedpremierowych kawałków.
Polecamy na eBilet.pl
Równy tydzień przed premierą wydawnictwa, artystka zachwyciła słuchaczy, ujawniając owoc współpracy z cenionym kompozytorem. Raye i Hans Zimmer zjednoczyli się w utworze “Click Clack Symphony”, a tytuł nawiązuje do dźwięków, jakie wydają wysokie obcasy. “Opowiada o chwilach w naszym życiu, gdy potrzebujemy, żeby nasi najlepsi przyjaciele i rodzeństwo wyciągnęli nas z domu i powiedzieli ‘wiem, że jest ci teraz źle, ale musimy wyjść na zewnątrz’. Dzięki Bogu za tych ludzi w życiu, którzy pomagają nam w trudnych chwilach” – wytłumaczyła autorka, co przytoczył NME. To nie jedyna współpraca, której podjęła się wokalistka. Na płycie pojawia się również Al Green, Amma, Absolutely oraz… Grandad Michael! Jak brzmią te muzyczne historie? Wsłuchajcie się w nie już teraz!
Przeczytaj też:
Poprzedni artykuł
Następny artykuł









