Melancholijne fado, mistyczny trans wirujących Derwiszy, klezmerskie melodie żydowskiego sztetlu, namiętna Fiesta Cubana, zakorzenione w celtyckich tradycjach legendarne taneczne show "Lord of the Dance", a może pełne kaukaskiego ognia, monumentalne widowisko APHKHAZETI? Z naszej eBiletowej ofert wybraliśmy dla Was wyjątkowe wydarzenia, które pozwalają wyruszyć w pełną niesamowitych wrażeń muzyczną podróż po świecie bez żadnego bagażu i map!
Future zapowiada album “The Real Me” nowym singlem
Dosłownie na chwilę przed premierą swojego 10. wydawnictwa zapowiadanego jako "album stulecia" Future wypuścił singiel zatytułowany "Radio", który na samym kanale YouTube doczekał się już blisko dwóch milionów wyświetleń!
01.07.2026
Aleksandra Gieczys
Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl
Future wraca z nowym singlem “Radio”
Future od swojego spektakularnego debiutu albumem “Pluto” w 2012 roku konsekwentnie wyznacza kierunek rozwoju trapu. Każde jego kolejne wydawnictwo – w tym legendarne już krążki “DS2”, “HNDRXX”, “The Wizrd” czy “I Never Liked You” – potwierdzały jego pozycję jednego z najbardziej wpływowych raperów XXI wieku.
Tym bardziej fanów muzyka cieszy fakt, że po wspólnych kolaboracjach z Metro Boominem, których owocem były uznane za hip-hopowe wydarzenie 2024 roku albumy “We Don’t Trust You” i “We Still Don’t Trust You” artysta zdecydował się w końcu wrócić z solowym materiałem!
Pierwszy zwiastunem nowej ery w solowej karierze rapera jest numer “Radio”, który sugeruje, że o ile jeśli chodzi o warstwę muzyczną, Future nie zamierza rezygnować z brzmienia, które przyniosło mu globalną popularność, to jednocześnie należy spodziewać się, że nadchodzące wydawnictwo może być jednym z najbardziej osobistych projektów Casha.
W warstwie brzmieniowej najnowszy numer utrzymany jest w charakterystycznym dla Future’a klimacie: to płynne połączenie mrocznego, minimalistycznego trapu opartego na ciężkim basie, melodyjnego Auto-Tune oraz nowoczesnej, hip-hopowej produkcji.
Przeczytaj też:
“The Real Me” albumem stulecia?
W warstwie tekstowej w “Radio” Future przyjmuje jednak zaskakująco refleksyjną i emancypacyjną jak na tak wielkiego mainstreamowego gracza postawę. Nie tylko prezentuje tu swoją osobistą i artystyczną dojrzałość, ale też – mimo przewrotnego tytułu – tym razem świadomie rezygnuje z komercyjnej formuły i zamiast gonić za trendami – a mowa przecież o gwiazdorze, który ma na koncie dziesiątki radiowych bangerów – woli pokazać swoje prawdziwsze, surowsze oblicze.
Future wprost wyśpiewuje tutaj swoją własną deklarację niezależności (głównym motywem utworu i powtarzanym wersem jest hasło: “to nie jest kawałek do radia”) stanowiącą emocjonalny wstęp do tego, co usłyszeć mamy na nadchodzącym krążku “The Real Me”. A z tego, co zapowiada raper, mamy dostać wydawnictwo stworzone totalnie na własnych warunkach. A że to dziesiąty solowy, pełnowymiarowy album w jego dyskografii, to aż się prosi, by ten piękny, okrągły jubileusz przypieczętować czymś przełomowym! W końcu mając tak potężną oraz nietykalną pozycję artysta może pozwolić sobie na każdą, nawet najbardziej śmiałą woltę.
Sam Future w swoich komunikatach śmiało zapowiada nadchodzące dzieło jako pretendenta do miana “albumu stulecia”. Czy tak będzie przekonamy się już 10 lipca, ale jeśli ten pierwszy singiel jest zapowiedzią tego, czego można spodziewać się po “The Real Me”, to początek lipca rzeczywiście może przynieść nam jedną z najgłośniejszych premier rapowych tego roku.
Poprzedni artykuł
Następny artykuł












