Są takie filmy, płyty, seriale czy gry, o których dzisiaj mówi się, że są genialne lub przełomowe. Tylko że kiedy pojawiły się po raz pierwszy, niekoniecznie było to takie oczywiste. Czasem publiczność nie wiedziała, co właściwie zrobić z dziełem, które nie pasowało do znanych schematów. Czasem marketing obiecywał coś zupełnie innego. Bywało też tak, że twórca rzeczywiście zrobił coś nowego, ale odbiorcy potrzebowali kilku, kilkunastu albo nawet kilkudziesięciu lat, żeby oswoić się z tym pomysłem. A czasem sprawa jest jeszcze ciekawsza…
Bambi z najbardziej osobistym singlem w karierze
Bambi zaprezentowała drugi singiel ze swojego nadchodzącego projektu. Na "LET IT B" padają najbardziej osobiste wersy w całej jej karierze.
13.03.2026
Redakcja
Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl
Zupełne zaskoczenie
Po singlu “WIDZIAŁAM JUŻ WSZYSTKO” wiele osób spodziewało się, że kolejna płyta bambi będzie zwrotem w stronę nieco bardziej electro-popowych brzmień. Drugi utwór z jej nadchodzącego projektu rozwiewa jednak wątpliwości i pokazuje, że młoda artystka potrafi jeszcze zaskoczyć. Na “LET IT B” rzuca najbardziej osobiste wersy w karierze. Opowiada między innymi o tym o wyniszczających doświadczeniach koncertowych, hejcie i presji, zarówno tej medialnej, jak i narzucanej przez samą siebie, które doprowadziły ją do depresji. Wskazuje również także moment, w którym “W jeden dzień straciła wszystkich”, wysyłając także sygnał do osób z jej najbliższego otoczenia, które są w stanie rozkodować te wersy. “LET IT B” to ważny głos w kontekście opowiadania o perspektywach radzenia sobie przez młodych artystów z tak ogromną sławą.
Nowy rozdział
W życiu bambi w ostatnim czasie bardzo dużo zmian, w czym jeszcze lepiej uświadomił nas nowy singiel. Jej odejście z wytwórni Young Leosi, Baila Ella, stało się przedmiotem dyskusji, a także jednym z wątków beefu Leosi z Fagatą, choć zarówno szefowa Baila Ella, jak i bambi wypowiadały się o sobie w pozytywny sposób, mówiąc o pokojowym rozejściu i dobrych prywatnych relacjach. Symbolicznym zamknięciem rozdziału dla bambi był filmik, na którym niszczy porcelanowego geparda, a właśnie to zwierzę towarzyszyło jej na okładce jej ostatniego albumu “TRAP OR DIE”. “LET IT B” pokazuje, że zmianie otoczenia może towarzyszyć także zmiana podejścia do tworzenia muzyki i jesteśmy niezwykle ciekawi kolejnych utworów raperki.
Poprzedni artykuł
Następny artykuł












