Kiedyś trzyminutowa piosenka wydawała się krótka. Dziś coraz częściej zdarza się, że utwór kończy się dokładnie wtedy, gdy zdążysz się w niego wciągnąć. Dwie i pół minuty? Nic nadzwyczajnego. Dwie minuty? Też się zdarza. A intro trwające kilkadziesiąt sekund? Dla współczesnego słuchacza może być już testem cierpliwości. Skąd ta zmiana? Czy artyści naprawdę piszą coraz krótsze piosenki, bo tego chcą ich słuchacze, czy może dlatego, że tak działa świat streamingu, algorytmów i playlist? I dlaczego w nowszych utworach refren powinien pojawić się jak najszybciej?
Ten hit System of a Down trafił na jubileuszową wersję “Toxicity”!
Fani się doczekali! System of a Down celebruje ćwierćwiecze swojego kultowego albumu… i dorzuca wyjątkowy bonus na streamingi!
08.09.2026
Martyna Kościelnik
Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl
Tak System of a Down świętuje 25-lecie “Toxicity”!
W 2001 roku kariera System of a Down wywróciła się do góry nogami – to właśnie wtedy został wydany “Toxicity”! Choć początki nie były łatwe – teledysk do “Chop Suey!” został zdjęty z anteny zaledwie kilka dni po premierze, bo świat pogrążony był w żałobie w związku z zamachami na WTC. Ten rygor nie przeszkodził zespołowi w dotarciu do fanów z całego świata – fani zachwycili się wspomnianym singlem, zatracili się w “Aerials” czy w utworze tytułowym, a “ATWA” do tej pory jest jedną z najbardziej wyczekiwanych pozycji na koncertach zespołu. Krążek szybko podbił listy przebojów – wylądował na szczycie listy Billboard 200, a w pierwszym tygodniu od premiery sprzedano aż 220 000 egzemplarzy! Ponadto, płyta pokryła się siedmiokrotną platyną w Stanach Zjednoczonych i dwukrotną platyną w Wielkiej Brytanii. Teraz, 25 lat po premierze, słuchacze nadal nie kryją zachwytu nad tym dziełem. Zespół postanowił skorzystać z okazji i przygotował dla fanów coś specjalnego.
Do sieci właśnie trafił “Johnny”, czyli bonusowy kawałek, który dotychczas wzbogacał fizyczne i limitowane wydania. Upragniona piosenka opanowała streamingi, a fani poczuli, że odkrywają ją na nowo.
Kulisy powstania “Toxicity”
Choć System of a Down miał już mocne fundamenty, bo single z poprzednich wydawnictw – “Sugar” i “Spiders” – zyskiwały na popularności, to dopiero dzieło z 2001 roku umocniło pozycję zespołu w świecie współczesnego metalu. Według archiwalnych wypowiedzi, na “Toxicity” przygotowano ponad 40 utworów, lecz później twórcy przystąpili do solidnego “odsiewu”, by na płytę trafiły same najlepsze perełki. Co ciekawe, pierwotnie dzieło miało nosić nazwę “Version 7.0”, a kawałek tytułowy został skomponowany… w ostatniej chwili! Jak donosi The Ringer, sesje nagraniowe obfitowały w wiele nerwów i emocji, a muzykom zdarzało pokłócić się o jedno słowo w tekście. To dowodzi, jak bardzo twórcy chcieli dążyć do perfekcji… i poniekąd udało im się to osiągnąć.
Więcej ciekawostek przeczytacie tutaj:
Poprzedni artykuł
Następny artykuł












