Włączasz stary album, a potem coś wydanego współcześnie. Niby jedno i drugie to muzyka. Niby masz te same słuchawki. Sama piosenka może mieć wokal, gitarę, perkusję, bas i wszystko, czego potrzebujesz do szczęścia. A jednak brzmi inaczej. Nowe nagranie jest jakieś takie… płaskie. Stary utwór może mieć momenty wyraźnie cichsze i głośniejsze. Za częścią tych różnic stoi zjawisko, które w świecie produkcji muzycznej nazywa się loudness war, czyli wojną głośności. I chociaż nazwa brzmi trochę tak, jakby realizatorzy dźwięku spotykali się nocą na parkingu i licytowali: “A ja zrobię jeszcze głośniej!”, chodzi o coś innego – o sposób, w jaki muzyka jest nagrywana, miksowana i przede wszystkim masterowana. I tu pojawia się ważne pytanie: skoro muzyka jest coraz głośniejsza, to czy przy okazji nie niszczy nam uszu? Sprawdźmy to!
Stacey Kent jeszcze w tym roku wystąpi w Polsce!
Zaraz po tym, jak zawładnęła sercami publiczności Energa Ladies' Jazz Festival amerykańska gwiazda złożyła obietnicę, że jeszcze w tym roku powróci do naszego kraju! Zobacz gdzie i kiedy wystąpi wspaniała Stacey Kent!
26.08.2026
Aleksandra Gieczys
Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl
Stacey Kent przyjedzie do Polski w grudniu!
– Ma styl porównywalny do największych, do Billie Holiday, Elli Fitzgerald, śpiewa jak Nat King Cole, czysto, wyraźnie, w tonie przypominającym rozmowę – powiedział o Stacey Kent trzykrotny zdobywca Oscara, Jay Livingston.
Urodzona w amerykańskim stanie New Jersey artystka wytwórni Blue Note należy do ekstraklasy wokalistyki jazzowej i jest jedną z najjaśniejszych gwiazd tego gatunku w tym stuleciu. Wielokrotnie wybrano ją najlepszą wokalistką jazzową British Jazz Awards oraz BBC Jazz Awards a wszystkie jej płyty okazały się bestsellerami i uzyskiwały prestiżowe nagrody, w tym nominację do nagrody Grammy.
Jej twórczość to powrót do szlachetnej prostoty. Muzyki, która na pierwszym planie stawia melodię, piękny głos, swobodne swingowanie i bogactwo brzmień znanych z Great American Songbook, francuskich chansons, czy bossa novy. Chętnie sięga też do katalogu takich gigantów, jak Duke Ellington, Cole Porter, Antonio Carlos Jobim, Serge Gainsbourg, Barbara i Georges Moustaki nasycając interpretacje ich utworów właściwą tylko sobie, niepowtarzalną wrażliwością, poetycką formą i subtelnymi wokalizami. Spore miejsce w jej wyjątkowym, niezwykle zróżnicowanym repertuarze zajmują też oryginalne kompozycje napisane przez Jima Tomlinsona – kompozytora, producenta i aranżera, z którym prywatnie Kent jest związana od ponad 25 lat.
Przeczytaj też:
“A Time for Love” – najnowszy album Stacey Kent
O tym, jak bardzo eklektyczny jest repertuar Stacey Kent świadczy najnowszy album w jej dyskografii, czyli “A Time for Love”, nagrany w formule trio z pianistą Artem Hiraharą oraz Jimem Tomlinsonem i zawierający nowe opracowania standardów jazzowych oraz popularnych piosenek o miłości.
Wydana w kwietniu 2026 roku płyta z wdziękiem obdziera z nadmiaru zbędnej aranżacji zarówno takie kanoniczne klasyki, jak m.in. “Lucky To Be Me” Bernsteina czy czarujący utwór tytułowy Johnny’ego Mandela, jak i przefiltrowane przez jazzową wrażliwość Kent popowe przeboje The Beach Boys (“God Only Knows”), Stevie’ego Wondera (“As”) i Serge’a Gainsbourga (“La Javanaise”).
Całość doskonale podsumowuje werdykt serwisu Presto Music, który przyznając wydawnictwu nagrodę Recording of the Week, napisał:
– Album “A Time for Love” jest czarujący i zniewalający od początku do końca. Stanowi ucieleśnienie lekkości i nadaje prawdziwe znaczenie frazie “mniej znaczy więcej”.
To właśnie z materiałem z tej płyty artystka wróci do naszego kraju. Stacey Kent wystąpi 5 grudnia we wrocławskiej sali widowiskowej Strefy Kultury Studenckiej.
Stacey Kent
Poprzedni artykuł
Następny artykuł












