Wyobraź sobie, że twój jedyny instrument – ten, bez którego nie możesz pracować – jest częścią twojego ciała. Nie możesz go wymienić, gdy się zepsuje. Nie możesz zostawić go na backstage’u, gdy skończy się koncert. Podróżuje z tobą w klimatyzowanych autobusach czy samolotach przez różne stref klimatycznych oraz w różnych warunkach atmosferycznych. I mimo to każdego wieczoru musi “zagrać” idealnie. Dla wokalistów głos to właśnie taki instrument. Dbanie o niego jest bodajże najważniejszym zadaniem artystów. Jak to robią?
Post-metal po flamandzku! Amenra wystąpi dwukrotnie w Polsce
Już w kwietniu Amenra wtajemniczy nas w post-metalowy świat z domieszką sludge i blacku. Belgijski zespół szykuje dwa koncerty w Polsce.
20.11.2024
Martyna Kościelnik
Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl
Amenra – koncert w Polsce w 2025 roku
Amenra zaprasza nas na emocjonalną, muzyczną podróż, którą zaplanowano 25 kwietnia 2025 roku w warszawskim klubie Oczki oraz dzień później w krakowskim Kwadracie.
Twórczość pełna emocji
Czasami pomijani, innym razem uwielbiani i doceniani – ich ścieżka kariery bywała wyboista, ale w efekcie zespołowi udało się spełnić swoją muzyczną misję i zyskać grono wielbicieli na całym świecie. Amenra deklaruje, że wkłada całe swoje serce i duszę w każdą nutę, słowo i obraz, co przynosi bardzo emocjonalny rezultat. Zespół jest angażowany w różne projekty, czego dowodem jest chociażby najświeższy soundtrack do filmu “Skunk”.
Colin H. van Eeckhout w rozmowie w Cvlt Nation wspomniał, że przyciągają go różne języki, w zależności od tego, co próbuje opowiedzieć. W “Mass VI” usłyszymy angielski, francuski i flamandzką poezję. Wokalista przyznał, że w sposób naturalny przeskakiwał od jednego do drugiego, tworząc wspólną całość. Ta mieszanka oczarowała zarówno fanów, jak i krytyków na całym świecie. Pełne emocji historie zostały zaklęte w sześciu kompozycjach, które z biegiem lat coraz mocniej udowadniają swoją ponadczasowość.
Nie licząc wcześniej wspomnianego soundtracku do “Skunk”, ostatnim albumem studyjnym zespołu jest “De Doorn”. Nazwa wywodzi się od… ciernia, co idealnie współgra z okładką płyty. Amenra w rozmowie z Metal Invader potwierdziła, że grafika złożona jest z sześciu różnych gałęzi cierniowych odlanych z brązu, symbolizujących każdego z muzyków zaangażowanych w pracę nad wydawnictwem. Uznają, że każdy ma własne ciernie, będące ochroną przed światem zewnętrznym. Mimo wszystko słuchaczom udało się przedrzeć do głębi emocji zespołu, odkrywając, że kolejny raz zdecydowano się na flamandzkie opowieści. Colin w rozmowie z Heaviest Of Art potwierdził, że od samego początku pragnął ponownie podążać tym językiem.
Czy Amenra szykuje nowy album? Wokalista w rozmowie z Cvlt Nation wspomniał przy okazji nagrań “Mass VI”, że zespół musi mieć dobry powód, by przystąpić do nagrań. Muzycy uważają to za konieczność, ponieważ szczerość przełożona na muzykę generuje nowe poziomy intensywności.
Poprzedni artykuł
Następny artykuł












