Kiedyś trzyminutowa piosenka wydawała się krótka. Dziś coraz częściej zdarza się, że utwór kończy się dokładnie wtedy, gdy zdążysz się w niego wciągnąć. Dwie i pół minuty? Nic nadzwyczajnego. Dwie minuty? Też się zdarza. A intro trwające kilkadziesiąt sekund? Dla współczesnego słuchacza może być już testem cierpliwości. Skąd ta zmiana? Czy artyści naprawdę piszą coraz krótsze piosenki, bo tego chcą ich słuchacze, czy może dlatego, że tak działa świat streamingu, algorytmów i playlist? I dlaczego w nowszych utworach refren powinien pojawić się jak najszybciej?
Pink Martini – kwintesencja stylu retro
Pink Martini w 2025 roku zagrają w Polsce dwa koncerty w ramach swojej światowej jubileuszowej trasy celebrującej 30-lecie istnienia zespołu. W programie koncertu jak zwykle usłyszymy esencjonalny koktajl ciepłych brzmień lounge, latino, francuskich chansons, klasyki i retro-jazzu.
13.11.2024
Aleksandra Gieczys
Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl
Pink Martini zagrają 7 maja w Warszawie i 8 maja we Wrocławiu. Te występy to niepowtarzalna okazja aby przenieść się na chwilę w czasie do lat 50 – ery big-bandów, stylu glamour i koktajli z parasolką.
“Występ Pink Martini na żywo przywołuje fantazję o ponadczasowym blasku” – pisze o ich tournee JazzTimes.
Odrobina “tego” i odrobina “tamtego”
China Forbes i Thomas Lauderdale wraz ze swoją słynną 14-osobową orkiestrą i chórem składającymi się z wyśmienitych muzyków w swojej twórczości czerpie z tradycji takich ikon, jak Cole Porter, Duke Ellington, Tito Puente i Edith Piaf. Ich repertuar to osobliwe, eklektyczne, kosmopolityczne i czarujące combo swingu, jazzu, eleganckiego popu, przebojów filmowych, afro-kubańskich rytmów, melancholii paryskich melodii kawiarnianych, karaibskiego calypso, klasyki (grają Chopina i “Bolero” Ravela!) i aranży smyczkowych przywołujących na myśl złotą erę hollywoodzkiego music-hallu. Wszystko to dopracowane jest do perfekcji i zaprezentowane z ogromną klasą, dobrym smakiem ale też ze szczyptą zadziornego, kabaretowego dowcipu. Jednym zdaniem: Pink Martini to koktajl idealny!
Porywającą mikstura Pink Martini – przepis na sukces
Pink Martini od początku istnienia proponują słuchaczom esencjonalną miksturę ciepłych dźwięków stanowiących w cudowny sposób odkryte na nowo szlagiery sprzed lat – jak “Que sera, sera”, “Una Notte a Napoli”, “Amado Mio” czy “Let’s never stop falling in love” – plus współczesne przeboje zaaranżowane na styl retro i swoje własne autorskie kompozycje. Wszystko to śpiewane jest m.in. po angielsku, francusku, hiszpańsku, włosku i … chorwacku.
Już pierwsza wydana przez nich piosenka – zaśpiewana po francusku “Sympathique” – z miejsca podbiła Francję zdobywając tam tytuł Piosenki Roku i wkrótce potem stała się światowym przebojem, podobnie jak wydany w 1997 roku debiutancki album, który sprzedał się na świecie w ponad milionie egzemplarzy i dotarł na 10 miejsce listy Billboardu.
Po nim pojawiły się kolejne hity – jak “Hang on Little Tomato”, “Splendor In The Grass”, “Joy To The World”, “A Little Dream” – i występy na deskach najbardziej prestiżowych scen, takich jak Opera w Sydney, nowojorska Carnegie Hall, londyńska Royal Albert Hall, kalifornijska Hollywood Bowl czy paryska Olimpia.
Dziś zespół nadal jest jedną z najlepiej sprzedających się osobliwości światowej sceny muzycznej. Po 30 latach koncertowania wie, co podoba się ich publiczności. Dlatego ich występy w ramach jubileuszowego tournee – ku uciesze tłumu starych fanów i nowych konwertytów – wypełnią najbardziej znane i lubiane hity. Jeśli dotąd nie znałeś ich twórczości, to wspaniała okazja, aby na własne oczy i uszy przekonać się na czym polega fenomen Pink Martini.
Poprzedni artykuł
Następny artykuł












