Większość artystów zostawia w muzyce jakiś ślad. David Bowie zostawił ich mnóstwo i widać je do dziś. Zmieniał tę muzykę, gdy tylko miał na to ochotę i robił to tak konsekwentnie, że trudno dziś wskazać jeden gatunek, jeden styl czy jedną dekadę, na którą nie miał wpływu. Kosmiczny rock'n'rollowiec, androgyniczny prowokator, berliński awangardzista, gwiazdor wielkich aren… a to i tak tylko część jego wcieleń. Nie był jednym artystą. Był kilkoma. A ponad dekadę po jego śmierci, wciąż mówimy o nim w czasie teraźniejszym. Przed tobą 10 utworów Davida Bowiego, bez których historia muzyki wyglądałaby zupełnie inaczej.
Nowy Mata w nostalgicznym wydaniu. “MATA#2040” coraz bliżej
Mata prezentuje nowy singiel "Echo" zapowiadający jego zbliżający się wielkimi krokami album.
30.04.2026
Redakcja
Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl
W nieco innym wydaniu
Ostatnie ruchy Maty pokazują, że zamierza on regularnie mieszać klimatami i stylami, przy okazji nieco grając z oczekiwaniami części słuchaczy. Ostatnie single były bowiem mocno trapowe “Pangea”, “Będę prezydentem :)” czy “Freaky” z Fagatą. Na najnowszym “Echo” uderzamy jednak w nieco bardziej delikatne, romantyczne tony, dużo spokojniejsze i nostalgiczne niż pozornie podobne “to nieprawda, że nie lubisz róż ;**” wydane z Soblem. Klip nakręcony na pustym PGE Narodowym dodaje całości intymnego klimatu. A przy okazji przypomina, że koncerty na największym polskim stadionie zbliżają się wielkimi krokami.
Rok Maty
Jak nie teraz, to chyba nigdy zdają się mówić wszyscy czekający na album “MATA#2040”. Pierwsze wzmianki o tym albumie pojawiły się w 2022 roku, od tamtego czasu ukazała się cała masa utworów i ciężko było się połapać, które z nich trafią na projekt. Sytuację nieco klarowało pojawianie się tytułu płyty przy tytułach niektórych utworów, ale przy tylu wydanych singlach wciąż ciężko powiedzieć ile kart odsłonił przed nami Mata. Jednocześnie dwa koncerty na PGE Narodowy 15 i 16 maja wydają się być idealnymi okolicznościami, by wreszcie podzielić się nowym albumem ze światem. Zresztą Mata zapowiada, że będą to dwa różne występy, a późniejszy z nich nazywa się “MATA#2040 FINAŁ”. Czy więc premiera wydarzy się podczas koncertu? A może chwilę przed? Zacieramy ręce ze zniecierpliwieniem, ale jedno jest pewne – to może być i prawdopodobnie po prostu będzie rok Maty.
Poprzedni artykuł
Następny artykuł












