Rok 2020 dla fanów Taco Hemingwaya był czymś wyjątkowym. Wspominamy "Europę" z okazji sześciu lat od premiery.
Najlepsi raperzy na świecie według Complex i słuchaczy
Drake, Kanye West, Don Toliver... Complex zaktualizował listę "100 Hottest Rappers Right Now". Pojawił się też plebiscyt publiczności.
09.09.2026
Klaudia Szostak
Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl
Kto rządzi w rapie w 2026 roku?
W ostatnich dniach w mediach rapowych zawrzało. Wszystko za sprawą aktualizacji listy “100 Hottest Rappers Right Now” opublikowanej przez Complex – popularny amerykański portal skupiający się na popkulturze, a w szczególności hip-hopie. Jako że duża część słuchaczy nie zgodziła się z dziennikarzami, ruszył też plebiscyt publiczności.
Według Complex najpopularniejszym/najgorętszym raperem w tej chwili jest Drake, który wydał już w tym roku trzy albumy (“ICEMAN”, “HABIBTI” i “MAID OF HONOUR”), a w ostatnim czasie przymierza się do czwartego (“FOMO”/”Fear Of Missing Out”). Drugie miejsce, bez większych kontrowersji, zajął Don Toliver, który również krótko po premierze “OCTANE” rozpoczął roll-out “Nitrous”. Dyskusja podniosła się przy miejscu trzecim i czwartym, na które kolejno trafili Rod Wave i JAY-Z. Mało kto się jednak z tym zgadza, a w komentarzach pojawiły się nawet zarzuty o opłacenie rankingu przez artystów.
Pierwszą piątkę zamyka natomiast Playboi Carti, a w TOP20 znaleźli się także: YoungBoy Never Broke Again (6.), Ken Carson (7.), Travis Scott (8.), Kanye West (9.), J. Cole (10.), Kendrick Lamar (11.), Lil Baby (12.), Future (13.), Eminem (14.), Lil Uzi Vert (15.), Yung Miami (16.), Tyler, The Creator (17.), GloRilla (18.), BabyChiefDoit (19.) i Pooh Shiesty (20.).
Pierwsza 20-stka publiczności prezentuje się za to na ten moment następująco:
- Kanye West
- Don Toliver
- Drake
- Travis Scott
- J. Cole
- Kendrick Lamar
- Playboi Carti
- Ken Carson
- NBA YoungBoy
- JAY-Z
- Future
- Rod Wave
- Lil Uzi Vert
- Eminem
- Lil Baby
- Tyler, the Creator
- Yeat
- Yung Miami
- GloRilla
- BabyChiefDoit.
Kid Cudi wybaczył Kanye. Reszta świata też?
Elementem, który podzielił słuchaczy i Complex najbardziej, to miejsce, na którym powinien znaleźć się Kanye. Według publiczności jest on aktualnie zdecydowanie numerem jeden. Mimo wielu kontrowersji związanych z artystą w ostatnich latach wygląda na to, że wszystko zostało mu zapomniane po głośnych występach w Chicago w miniony weekend. To właśnie podczas nich wyszło na jaw, że pogodził się z Kid Cudim, który jeszcze rok temu w rozmowie dla CBS twierdził, że ich relacja nie ma szans na odbudowanie.
– “Przez lata zmagał się z problemami ze zdrowiem psychicznym, a teraz ma się dobrze. Każdy zasługuje na odrobinę wyrozumiałości, gdy jest dla ciebie jak rodzina. Byłem dla niego najsurowszy ze wszystkich. Rozliczałem go z jego zachowania. Przeprosił i to było szczere” – skomentował autor “Pursuit of Happiness (Nightmare)” po występie na stadionie Soldier Field. Czy pozytywne komentarze przełożą się na jakość nadchodzących premier Ye? Na to trzeba niestety jeszcze trochę poczekać.
Poprzedni artykuł
Następny artykuł












