W 2019 roku The Weeknd wydał Blinding Lights. Wiele osób odniosło wrażenie, że już gdzieś kiedyś tę piosenkę słyszało, choć była de facto nowa. Nie mogli jej znać wcześniej, ale brzmiała… jak muzyka z lat 80. Co ciekawe, wielu słuchaczy tej piosenki nawet jeszcze nie było wtedy na świecie! A jednak muzyka lat 80. w nowoczesnym, synth-popowym wydaniu ma wielu fanów. The Weeknd nie nagrał tego kawałka przez przypadek. Świadomie wybrał takie, a nie inne wpływy muzyczne. Jak się okazuje, wybór był trafny. Tylko… dlaczego?
Nadchodzi film dokumentalny o Linkin Park! Oto szczegóły “Unshatter”
Wielkimi krokami zbliża się film dokumentalny o Linkin Park! Mike Shinoda ujawnił szczegóły produkcji.
18.06.2026
Martyna Kościelnik
Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl
Linkin Park zapowiada film “Unshatter”
Wielki sceniczny powrót Linkin Park stał się jednym z najgłośniejszych muzycznych wydarzeń 2024 roku! Zespół wówczas przygotował specjalną transmisję, podczas której ze sceny zaczęły lecieć pierwsze dźwięki “Castle of Glass”, a z biegiem czasu przerodziły się w zupełnie nowy utwór! Na ekranie pojawiła się Emily Armstrong, chwyciła za mikrofon i zaprezentowała światu “The Emptiness Machine”, singiel, który oficjalnie przypieczętował ich nowy rozdział.
Mike Shinoda w rozmowie z Billboardem przyznał, że Emily potrafi trafiać w dźwięki, lecz zadał fundamentalne pytanie – czy trafi w serca fanów? Jak się okazało, jej odbiór w szeregach Linkin Park zderzył się z falą pozytywnych wrażeń. Armstrong dodała zespołowi powiewu świeżości przy jednoczesnym poszanowaniu dziedzictwa Chestera Benningtona.
O tym właśnie opowie nadchodzący dokument, który już wkrótce wkroczy na ekrany pod szyldem “Unshatter”. Linkin Park zaprosi słuchaczy za kulisy wielkiego powrotu, a za kamerę chwycił Joe Hahn, nagrywając zakulisowe materiały, archiwalne klipy i ostatnie występy.

Polecamy na eBilet.pl
Mike Shinoda ujawnił szczegóły produkcji podczas rozmowy z BBC News. “Mam wrażenie, że ten dokument po prostu wisiał w powietrzu” – skomentował, zauważając, że Hahn uwielbiał pracować z kamerą jeszcze przed śmiercią Benningtona. “Zawsze chciał zrobić coś, co w pewien sposób wyjaśniałoby ludziom nasz wszechświat. A potem, po śmierci Chestera, wszystko było po prostu… Nie myśleliśmy już, że mamy zespół – wszystko po prostu odeszło. I kiedy całość zaczęła się układać, poznaliśmy Colina i Emily, zaczęliśmy tworzyć muzykę, a album stał się rzeczywistością, filmowaliśmy. I w końcu zdaliśmy sobie sprawę, że nie tylko wiele osób nie rozumie kultury zespołu – nie tylko nas, ale i całej społeczności skupionej wokół Linkin Park” – kontynuował wokalista, co przytoczył Blabbermouth. Twórca zauważył, że ludzie z pewnością chcieliby zajrzeć do wnętrza zespołu, momentu, gdy radzono sobie ze stratą przyjaciela, a później ruszono w stronę nowego rozdziału. Całość będzie z dala od reżyserii – skupi się na przeżyciach i będzie swoistym powrotem do przeszłości. Shinoda podpowiedział, że ta filmowa historia sięgnie wspomnieniami kilka lat wstecz.
Data premiery wyznaczona jest na 30 września.
Poprzedni artykuł
Następny artykuł












