Przygotowaliśmy dla was kolekcję atrakcji dla całej rodziny, które pozwolą czerpać ze słonecznych, sierpniowych dni pełnymi garściami! To propozycja dla tych, którzy cenią piękno architektury, szum wody, bliskość dzikiej natury, powiew egzotycznej przygody i beztroską zabawę pod gołym niebem. Ale nie tylko!
Kryzys wieku średniego i inne nieszczęścia. Blink-182 udostępnił “No Fun” i “All in My Head”
Co się z nami stało od lat dziewięćdziesiątych? - zastanawiają się członkowie Blink-182. Naczelni dowcipnisie pop-punka dorośli i mierzą się z rzeczywistością w nowym materiale na "One More Time… Part-2". Premiera 6 września, ale już teraz możesz posłuchać dwóch singli promujących album.
27.08.2024
Aleksandra Gieczys
Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl
Udostępnione przez Blink-182 single “No Fun” i “All in My Head” poprzedzają premierę “One More Time… Part-2”. Wydawnictwo, które jest w zasadzie zaktualizowaną, rozszerzoną wersją wydanego w tamtym roku albumu “One More Time” ukaże się 6 września. Dodatkowy materiał, to osiem premierowych kawałków.
Energiczne pop-punkowe utwory “All in My Head” i “No Fun” oscylują wokół tematyki, którą grupa podjęła już w utworach wydanych w 2023 roku. Krążek nagrany w najbardziej kultowym wg. fanów zespołu składzie – Travis Barker, Tom DeLonge i Mark Hoppus – poświęcony był kwestiom związanym z motywem upadków i triumfu, wchodzenia w dojrzały wiek i – co najważniejsze dla muzyków – braterstwa. Dla Marka Hoppusa premiera “One More Time…” stała się też okazją do opowiedzenia o swojej walce z rakiem i o tym, jaki wpływ choroba wywarła na jego życie. W rozmowie z Zane’em Lowe’em z Apple Music, basista Blink-182 zdradził, że to właśnie choroba sprawiła, że on, Travis Barker i Tom DeLonge ponownie nawiązali kontakt i wrócili do wspólnego nagrywania, czego finałem jest materiał na “One More Time…” i “One More Time…Part-2”.
– Trudno stawić czoła rzeczywistości. Ale ulubieni dowcipnisie pop punka są w końcu gotowi przyznać, że są nie tylko starsi, ale i mądrzejsi – napisał o “One More Time…” magazyn Rolling Stone. W podobnym tonie ocenić można najnowsze single.
Opublikowane 23 sierpnia “All in My Head” i “No Fun” brzmią bardzo energetycznie i żywiołowo. W kontrze do warstwy muzycznej stoi jednak tekst, w którym nie brak smutnych konkluzji dot. kryzysów egzystencjalnych, z którymi mierzymy się na tym często przełomowym dla wielu z nas etapie życia nazywanym “wchodzeniem w wiek średni”. Nie brak tu refleksji o tym, że wraz z dojrzałością przychodzi samokrytycyzm i zwątpienie. DeLonge śpiewa jednak, że nie poddaje się defetyzmowi mimo, że sam często czuje, że nie jest wystarczająco dobry.
W “All in My Head” Mark Hoppus i Tom DeLonge wymieniają się również spostrzeżeniami dotyczącymi tego, jak trudne bywa życie na walizkach w trasie koncertowej, gdzie na długie miesiące rodzinę i dom zastępują “samotne pokoje hotelowe”. “No Fun” również dotyka problemu kryzysu wieku średniego – rozpadających się małżeństw i ogólnego poczucia znużenia. Utwór to też klarowna ocena realiów branży muzycznej. Muzycy nie szczędzą krytyki skierowanej w jej stronę i ewolucji, jaka zaszła w środowisku uważanym niegdyś za kontrkulturowe:
“Co się z nami stało od lat dziewięćdziesiątych?/ Kiedyś punk był niezależny, a potem tak nie było” – słyszymy na nagraniu.
Poprzedni artykuł
Następny artykuł











