Historia Eurowizji skrywa cały skarbiec wyjątkowych utworów, które rzuciły wyzwanie konkursowym schematom. Te właśnie piosenki, które nie miały szans sięgnąć po statuetkę, po zgaśnięciu świateł eurowizyjnych jupiterów okazały się prawdziwymi perełkami, a ich artystyczne walory do dziś wzbudzają uznanie nawet najbardziej wybrednych krytyków i melomanów.
Five Finger Death Punch i Lamb of God zagrają w Polsce w 2027 roku!
Five Finger Death Punch rusza w trasę podczas której zaprezentuje się w Polsce! Gośćmi specjalnymi będą Lamb of God… i nie tylko! Sprawdź szczegóły koncertu.
05.05.2026
Martyna Kościelnik
Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl
Five Finger Death Punch ogłasza koncert w Polsce!
Powoli napływają ogłoszenia koncertów na przyszły rok! Tym razem poszczęściło się entuzjastom twórczości Five Finger Death Punch, ponieważ zespół oficjalnie potwierdził, że już 29 stycznia 2027 roku opanuje łódzką Atlas Arenę… w wyjątkowym towarzystwie! Na europejską trasę zostali również zaproszeni Lamb of God oraz Bleed From Within!
Co nowego u Five Finger Death Punch?
To już ponad dwie dekady pod znakiem 5FDP! Amerykański zespół został założony w 2005 roku i od tego czasu kultywuje swoją misję, osadzoną głównie w heavy metalu… i nie tylko! Ich brzmienie przez lata robiło ukłon w stronę groove czy alternative, a repertuar przyciągnął rzeszę słuchaczy z różnych części świata. W 2027 roku będziemy świętować równo 20 lat od premiery “The Way of the Fist”, albumu, który postawił pierwsze studyjne kroki Five Finger Death Punch. To właśnie ten krążek zawiera singiel “The Bleeding”, będący jednym z czołowych przedstawicieli repertuaru grupy.
To nie koniec! Przez lata zespół wzbogacił swój muzyczny katalog o dziewięć pełnoprawnych albumów, a ich dyskografia na ten moment zwieńczona jest płytą “AfterLife” z 2022 roku. Już wkrótce ta liczba może się zmienić, ponieważ muzycy już od dłuższego czasu zapowiadają, że nadchodzi kolejny krążek! Na początku stycznia Zoltan Bathory w wywiadzie dla Audacy opowiedział o postępach w pracy nad dziesiątym albumem studyjnym. Gitarzysta wówczas podpowiedział, że najświeższy materiał ma w sobie klimat soundtracku. “Kawałki, które piszemy, mają w sobie coś ze ścieżki dźwiękowej. Taki był nasz cel – nie chcieliśmy pisać albumu koncepcyjnego, więc poszliśmy w tę stronę”. Kilka miesięcy temu ujawnił, że już od dłuższego czasu twórcy nagrywali fragmenty pomysłów, a w efekcie powstało około 25 utworów. Zoltan wyjaśnił jednak, że najnowsze dzieło nie będzie aż tak monumentalne, a liczba kawałków zostanie sprowadzona do tych, które “najbardziej się nadają”.
Lamb of God
Ogłoszenie gości specjalnych stanie się dla wielu uczestników dodatkową motywacją, by pojawić się na łódzkim koncercie! W tym składzie usłyszymy Lamb of God, pionierów new wave of American heavy metal! Zespół od ponad trzech dekad zaraża słuchaczy swoim brzmieniem, ujętym w dziesięciu krążkach studyjnych. Warto zaznaczyć, że grupa jest świeżo po wydaniu “Into Oblivion”, krążka, który ujrzał światło dzienne w marcu 2026 roku. Oznacza to, że nadchodzący koncert z pewnością odbędzie się w duchu najświeższego repertuaru. Wkraczając w atmosferę dzieła, zostaniemy uraczeni dźwiękami, którymi nie rządzą konkretne ramy twórcze. Mark Morton sprecyzował tę myśl w rozmowie z Louder Sound, opowiadając, że proces nagrywania stał się kreatywnym oddechem bez poczucia, że Lamb of God musi podążać w określoną stronę. W efekcie krążek zgarnął wysokie noty wśród czasopism i portali muzycznych, a już wkrótce słuchacze będą mieli szansę na ocenę najświeższego repertuaru w wersji live!
Polecamy na eBilet.pl
Bleed From Within
A na dokładkę… metalcore prosto ze Szwecji! Już w styczniu scenę rozgrzeje Bleed From Within, zespół z ponad dwudziestoletnim stażem – zarówno studyjnym, jak i scenicznym! Ich koncerty są pokazem dynamiki, której przewodniczy repertuar ujęty w siedmiu krążkach. Ich ostatnie dzieło – “Zenith” – to jedenaście nowych utworów! “Wymyśliliśmy nazwę ‘Zenith’, ponieważ jeśli ktoś lub zespół jest opisany jako będący u szczytu, to znaczy, że jest u szczytu swoich możliwości. Doceniamy wszystko, co zrobiliśmy, aby dotrzeć do miejsca, w którym jesteśmy teraz, ale także dostrzegamy przestrzeń nad nami i to, jak wiele jeszcze przed nami. Dokonaliśmy ogromnego rozwoju, ale wciąż mamy przestrzeń do eksperymentowania” – tłumaczy tytuł Ali Richardson.
Poprzedni artykuł
Następny artykuł












