W 1977 roku wystartował Voyager 1. Na orbitę Plutona trafił w 1990 roku, a Układ Słoneczny opuścił w listopadzie 2004 roku. Wraz z nim opuściły go różne utwory, dźwięki oraz głosy nagrane na płytach specjalnie na tę okazję. Co dokładnie znalazło się na płycie? Czy jeśli w kosmosie jest życie, to istoty te będą mogły usłyszeć język polski? Jeśli jesteś ciekawy – czytaj dalej!
Boiskowy rzeźnik, który został znanym aktorem
Zanim został jednym z najbardziej rozpoznawalnych brytyjskich aktorów, był postrachem angielskich boisk. Vinnie Jones należał do najbardziej brutalnych pomocników swojej epoki, a jego nazwisko na zawsze zostało związane z Wimbledonem i słynną "Crazy Gang”. Po karierze okazało się, że piłkarz nie tylko miał smykałkę do wycinania rywali równo z trawą, ale również do gry aktorskiej.
08.10.2026
PC
Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl
Zanim trafił do wielkich klubów, pracował na budowach jako pomocnik murarza i występował w półprofesjonalnym Wealdstone. W 1984 roku pomógł temu klubowi zdobyć mistrzostwo Alliance Premier League oraz FA Trophy. Dwa lata później spróbował swoich sił w Szwecji, gdzie w barwach IFK Holmsund sięgnął po mistrzostwo Division Three Mellersta Norrland.
Wimbledon, rzeźnik i narodziny “Crazy Gang”
To jednak Wimbledon miał odmienić jego karierę. W 1986 roku klub zapłacił Wealdstone 10 tysięcy funtów za 21-letniego wówczas Jonesa. Był to jego pierwszy stały transfer do zawodowego futbolu. Nie potrzebował wiele czasu, żeby zaznaczyć swoją obecność. Już w drugim występie zdobył bramkę w zwycięskim 1:0 spotkaniu z Manchesterem United.
Jones idealnie pasował do drużyny, która w angielskim futbolu miała opinię wyjątkowo brutalnej. Wimbledon nie budował swojej legendy wyłącznie za sprawą talentu piłkarskiego. Zespół słynął z charakteru, bezczelności, brutalnej gry i specyficznego poczucia humoru.
Irlandzki obrońca tamtego zespołu, Terry Phelan wspominał, jak koledzy przybili nowe buty Johna Scalesa gwoździami do ławki. Innym razem podczas podróży na mecz z Aston Villą piłkarze założyli się podczas gry w karty z Samem Hammamem o ubrania. Gdy właściciel przegrał, pocięli mu krawat, koszulę, marynarkę, spodnie i skarpetki. Do loży dla VIP-ów musiał wejść w dresie.”
Jones szybko stał się jednym z symboli tej grupy. Był pomocnikiem, którego przeciwnicy nie mogli ignorować. Brutalny w starciach, bezkompromisowy i charyzmatyczny, doskonale odnajdywał się w drużynie, która nie zamierzała nikomu ustępować. Tak powstał “Crazy Gang”. Na występach zawodnika najbardziej traciła sama piłka nożna. Nieprzypadkowo Vinnie nazywany był rzeźnikiem. Z taką grą, przy dzisiejszych zasadach piłki nie zrobiłby nawet średniej kariery.
“Najlepszym sposobem na oglądanie Vinniego Jonesa jest otwarcie telegazety na stronie 302 i sprawdzenie, czy dostał już czerwoną kartkę” – przyznał z ironią legendarny napastnik Anglii, Gary Lineker. Te słowa bardzo mocno zabolały impulsywnego zawodnika. Jak się okazuje, miały też swoje konsekwencje. Gdy obaj panowie spotkali się w holu jednego z hoteli, Jones zaczął rzucać w legendę swoim obiadem, wrzeszcząc: “Czy chcesz mi coś teraz powiedzieć?”.
Wiele o charakterze zawodnika mówi pewna historia, którą w swojej autobiografii opisał inny z legendarnych zawodników Anglii, Paul Gascoigne. “Podszedł do mnie i wyszeptał mi prosto do ucha: ‘Mam na imię Vinnie Jones i jestem Cyganem. Zarabiam mnóstwo kasy. Będę tuż przy tobie cały dzień. Liczę do trzech. Jeśli do tego czasu nie pozbędziesz się piłki, złamię ci obie nogi’”.
Jednym z przełomowych momentów dla kariery zawodnika i całego Wimbledonu był finał Pucharu Anglii z Liverpoolem – zespołem, który w tamtym czasie należał do absolutnej czołówki europejskiego futbolu. Kopciuszek pokonał faworyta 1:0 na Wembley i zdobył najważniejsze trofeum w historii klubu. Jones był częścią drużyny, która dokonała jednej z największych sensacji w historii angielskiego futbolu.
Jones chciał więcej od futbolu
Po triumfie z Wimbledonem Jones ruszył w transferową drogę. W 1989 roku za 650 tysięcy funtów trafił do Leeds United. W Yorkshire nie stracił swojego charakteru. Wystąpił niemal we wszystkich meczach ligowych sezonu, w którym Leeds wywalczyło awans do First Division.
Rok później zmienił klub po raz kolejny. Za 700 tysięcy funtów przeszedł do Sheffield United, gdzie ponownie spotkał Dave’a Bassetta, swojego byłego menedżera z Wimbledonu. W 1991 roku wrócił do Londynu. Jego nowym klubem została Chelsea. Na Stamford Bridge spędził jeden sezon, rozgrywając 52 spotkania i zdobywając siedem bramek. Wkrótce jednak ponownie założył koszulkę Wimbledonu.
Przeczytaj też:
Powrót do domu
Drugi pobyt Jonesa w Wimbledon przypadł na początek ery Premier League. W sezonie 1993/94 klub osiągnął jeden z najlepszych wyników w swojej historii, kończąc rozgrywki na szóstym miejscu. Jones ponownie był ważną postacią zespołu.
W sezonie 1996/97 Wimbledon dotarł do półfinału Pucharu Anglii oraz Pucharu Ligi. Choć klub nigdy nie odzyskał już statusu zdobywcy FA Cup, który osiągnął dekadę wcześniej, Jones pozostawał jednym z najbardziej charakterystycznych zawodników swojej generacji.
Jego ostatnim klubem było Queens Park Rangers. W 1998 roku podpisał kontrakt jako zawodnik i trener. W debiucie zdobył bramkę przeciwko Huddersfield Town. Rok później powiedział “dość”. W wieku 34 lat zakończył piłkarską karierę. Po tej decyzji piłkarze i sędziowie w Anglii odetchnęli z ulgą. Jones był ostro krytykowany przez większą część swojej kariery brutalny styl gry.
Boisko zamienił na kino
W 1998 roku, jeszcze zanim oficjalnie zakończył karierę piłkarską, rozpoczęła się druga część jego niezwykłej historii. Guy Ritchie obsadził Jonesa w swoim debiutanckim filmie “Porachunki”. Były piłkarz wcielił się w Big Chrisa – bezwzględnego egzekutora.
Okazało się, że człowiek znany z boiskowej brutalności doskonale odnajduje się przed kamerą. Za rolę otrzymał Empire Award dla najlepszego debiutanta.
Rok później przyszedł kolejny film Ritchiego – “Snatch”. Tym razem Jones zagrał Bullet-Tooth Tony’ego. Rola przyniosła mu nagrodę dla najlepszego brytyjskiego aktora podczas Empire Awards. I właśnie wtedy narodził się jego ekranowy wizerunek: twardziel, gangster – człowiek, z którym lepiej nie zadzierać. Jones zaczął pojawiać się w coraz większych produkcjach. Zagrał między innymi w takich filmach jak “60 sekund”, “Mecz ostatniej szansy” czy “X-Men: Ostatni bastion”.
Jego warunki fizyczne, charakterystyczna twarz i sposób bycia sprawiały, że reżyserzy chętnie powierzali mu role ludzi, których obecność na ekranie sama w sobie budziła respekt. Ale Jones nie ograniczył się do kina. Pojawiał się w produkcjach telewizyjnych, serialach i programach reality show. Widzowie mogli zobaczyć go między innymi w “Arrow”, a w późniejszym okresie także w serialu “The Gentlemen”.
Druga twarz Vinniego Jonesa
W późniejszych latach byłego piłkarza częściej można było oglądać w programach dokumentalnych niż na wielkim ekranie. Pojawił się między innymi w “Big Brotherze” oraz w programie National Geographic, którego był główną postacią “Rosja według Vinniego Jonesa”. Potem nagrał program “Vinnie Jones na wsi”, gdzie widzowie mogli zobaczyć go z zupełnie innej strony.
Poprzedni artykuł
Następny artykuł













