Włączasz stary album, a potem coś wydanego współcześnie. Niby jedno i drugie to muzyka. Niby masz te same słuchawki. Sama piosenka może mieć wokal, gitarę, perkusję, bas i wszystko, czego potrzebujesz do szczęścia. A jednak brzmi inaczej. Nowe nagranie jest jakieś takie… płaskie. Stary utwór może mieć momenty wyraźnie cichsze i głośniejsze. Za częścią tych różnic stoi zjawisko, które w świecie produkcji muzycznej nazywa się loudness war, czyli wojną głośności. I chociaż nazwa brzmi trochę tak, jakby realizatorzy dźwięku spotykali się nocą na parkingu i licytowali: “A ja zrobię jeszcze głośniej!”, chodzi o coś innego – o sposób, w jaki muzyka jest nagrywana, miksowana i przede wszystkim masterowana. I tu pojawia się ważne pytanie: skoro muzyka jest coraz głośniejsza, to czy przy okazji nie niszczy nam uszu? Sprawdźmy to!
Wszystko to, czego nie da się powiedzieć… Kasia Moś o swojej podróży
Po latach muzycznych poszukiwań i niezliczonych koncertów Kasia Moś powraca z czwartym autorskim albumem zatytułowanym "Wszystko to, czego nie da się powiedzieć". To nie tylko zbór piosenek, ale również osobisty pamiętnik artystki, w którym odbijają się jej emocje, inspiracje oraz relacje z innymi twórcami. Album, wydany przez Agencję Muzyczną Polskiego Radia, to muzyczna podróż przez różnorodne gatunki i stylistyki. Zobacz wywiad z artystką!
14.02.2025
Jacek Stasiak
Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl
Nowa płyta Kasi Moś to prawdziwy muzyczny miszmasz, w którym przebojowy pop łączy się z hip-hopem, a klasyczne brzmienia splatają się z nowoczesną elektroniką. Nie brak tu wyrafinowanych aranżacji, mocnych emocji i odważnych połączeń stylistycznych. W tekstach utworów odnaleźć można echa klasycznej poezji, ale także współczesne refleksje o życiu i jego zmienności.
Kasia Moś z zespołem

Na albumie znalazły się zarówno solowe utwory Kasi Moś, jak i wyjątkowe duety oraz kolaboracje. Do współpracy zaprosiła Leszka Możdżera, VNM-a, Jareckiego, Mateusza Krautwursta, Normę John oraz Wojtka Urbańskiego i orkiestrę AUKSO. Każdy z artystów wnosi do albumu unikalne brzmienie, co sprawia, że płyta nabiera wielowymiarowego charakteru.
Fani Kasi Moś mogą cieszyć się albumem zarówno w wersji cyfrowej, jak i na płycie CD oraz kolekcjonerskim winylu. Wersja winylowa zawiera trzy utwory mniej niż CD, jednak wyróżnia się wyjątkową jakością dźwięku oraz dopracowaną szatą graficzną. Autorem zdjęć promocyjnych albumu jest Piotr Ratuszyński, a projekt graficzny stworzył Mariusz Mrotek.
Poprzedni artykuł
Następny artykuł












