Musical kojarzy ci się przede wszystkim z Broadwayem, West Endem i wielkimi nazwiskami z zagranicy? Nic dziwnego – to właśnie tam powstały takie hity jak Upiór w operze, Mamma Mia! czy Król Lew. Polska scena musicalowa jednak również ma swoje wielkie przeboje. Niektóre z nich doczekały się setek, a nawet tysięcy przedstawień, inne wykreowały gwiazdy, które znamy do dziś. Które polskie musicale zapisały się w historii najtrwalej (i najbardziej spektakularnie)?
Pożegnalny album Ministry już dostępny!
Legenda industrial metalu powraca z finałowym akordem swojej bogatej kariery - dziś odbyła się oficjalna premiera siedemnastego, pożegnalnego albumu studyjnego grupy Ministry zatytułowanego "Hate to Go (Take Out or Delivery)". Zespół ogłosił również pożegnalną trasę koncertową, w ramach której wystąpi w Polsce, dając fanom niepowtarzalną okazję do usłyszenia na żywo zarówno najnowszych kompozycji, jak i największych, kultowych hitów z całego czterdziestopięcioletniego dorobku formacji.
30.10.2026
Aleksandra Gieczys
Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl
Ministry kończy studyjną dyskografię. Premiera pożegnalnego albumu “Hate to Go (Take Out or Delivery)”
Amerykańska formacja Ministry, uznawana za absolutnego pioniera muzyki industrialnej, oficjalnie zaprezentowała dziś swój siedemnasty i zarazem ostatni album studyjny zatytułowany “Hate to Go (Take Out or Delivery)”.
Fani nie są zaskoczeni tą decyzją, ponieważ Al Jourgensen już pod koniec 2024 roku deklarował, że następca krążka “Hopiumforthemasses” definitywnie przypieczętuje wydawniczy katalog zespołu. Wokalista zapowiadał ten krok z wyprzedzeniem, dzieląc się przejrzystym planem:
– Myślę, że to idealny sposób na odejście, zakończenie całej kariery Ministry, odbycie ostatniej trasy koncertowej i koniec.
W oficjalnym oświadczeniu prasowym dodał:
– Wystarczy. Jestem dumny z tego, co już osiągnąłem. Jestem pod wrażeniem drogi, którą przebyłem od “With Sympathy” aż do miejsca, w którym jesteśmy dzisiaj… I ze wszystkim tym, co było pomiędzy. To była niezła jazda, ale jestem już całkowicie pogodzony z faktem, że to koniec.
Lider kultowego zespołu uznał, że to odpowiedni moment na zwieńczenie dorobku grupy, czyniąc z dzisiejszej premiery “Hate to Go (Take Out or Delivery)” ogromne wydarzenie dla całej społeczności muzyki industrialnej.
Nowy album oferuje dziesięć kompozycji, stanowiących bezkompromisowe połączenie ciężkich gitarowych riffów, mechanicznej rytmiki oraz charakterystycznej elektroniki. Już promują go dynamiczne single “Burned Out” i “We Hate” spotkały się z bardzo etuzjastycznym odzewem wśród fanów i branżowych krytyków.
Dzisiejsza premiera przyniosła nową falę pozytywnych komentarzy. Ogromne emocje wśród fanów formacji – patrząc na fora interentowe i media społecznościowe poświęcone grupie – budzi w szczególności zamykający płytę utwór “We’re Still Here”, w którym gościnnie pojawił się dawny filar grupy, Paul Barker. Sam Jourgensen określił tę wyjątkową współpracę mianem symbolicznego powrotu do korzeni oraz idealnego domknięcia twórczej historii Ministry.
Z kolei recenzenci branżowych mediów są absolutnie zgodni co do tego, że zaprezentowany materiał dowodzi, że legendarny zespół schodzi ze sceny w doskonałej muzycznej formie, na własnych warunkach, a Jourgensen wciąż pozostaje jednym z najlepszych diagnostów współczesności, kronikarzem politycznych i społecznych przemian, utrwalającym w piosenkach prawdę czasu i w bezkompromisowy sposób komentującym nasze cyfrowe zniewolenie, które zamiast brzmieć jak ponura dystopia, stanowi mocną, bezpośrednią reakcję.
Recenzent portalu Ghost Cult Magazine przyznał wydawnictwu wysoką ocenę osiem na dziesięć, pisząc:
“Uncle Al może być zmęczony i gotowy na pożegnanie z Ministry, ale jest to najlepsze z możliwych pożegnań”.
Z kolei Kerrang docenił ładunek emocjonalny zawarty na płycie, podsumowując krążek jako “zaskakująco poruszający ukłon na pożegnanie z burzliwą, lecz pełną genialnego blasku 45-letnią historią zespołu”.
W podobnym tonie wypowiedział się Heavy Music, wyliczając liczne atuty produkcji i konkludując: “To album mocno zakorzeniony w teraźniejszości, który zachowuje pełną wierną tożsamość zespołu. Jeśli tu zatrzymuje się cała machina Ministry, to pozostawia nam brzmienie, którego nikt inny nie będzie w stanie łatwo odtworzyć”.
Dziennikarze jednomyślnie zgadzają się, że pożegnalny album nie opiera się na taniej nostalgii, lecz stanowi autentyczny i pełen energii dowód artystycznej siły legendarnej formacji, której dorobek wywarł trwały i niezaprzeczalny wpływ na całą historię muzyki alternatywnej.
Przeczytaj też:
Ostatni koncert Ministry w Polsce już w kwietniu. Nie możecie tego przegapić!
Fanom Ministry przypominamy, że kultowa formacja wraz z oficjalną zapowiedzią płyty ujawniła również informację o trasie koncertowej, w ramach której muzycy po raz ostatni spotkają się z międzynarodową publicznością. Jednym z przystanków tego wyjątkowego tournée będzie też Polska: zespół wystąpi 24 kwietnia 2027 roku w warszawskiej Progresji, a gościem specjalnym tego wieczoru będzie niemiecki zespół grający EBM i electro industrial, Die Krupps.
Organizatorzy wydarzenia podkreślają wyjątkowy charakter tego pożegnania, pisząc w oficjalnej zapowiedzi:
– To smutne, że Ministry finiszują, ale z drugiej strony… cieszymy się, że będzie co wspominać. Ich kariera obfitowała w masę cudownych momentów, zostawili po sobie tonę świetnych płyt, a na żywo kąsają bez opamiętania. Nie omińcie tego koncertu, pożegnajmy ich godnie, bo dokładnie na to zasługują!
Podczas koncertu polscy fani usłyszą na żywo zarówno premierowe utwory, jak i największe hity z całego dorobku formacji. Będzie to bez wątpienia jeden z najważniejszych i najbardziej emocjonujących koncertów nadchodzącego sezonu dla wszystkich miłośników ciężkich brzmień w naszym kraju.
Ministry + Die Krupps
Poprzedni artykuł











