Kategorie
eBilet
Fot. PAP/Włodzimierz Werner

Historia

Ostatni pojedynek: dlaczego legenda polskiego sportu odmówiła ucieczki na Zachód?

Najwybitniejszy szermierz w dziejach, podwójny agent, przez część uznawany za zdrajcę. W kluczowym momencie swojego życia podjął decyzję, której amerykańscy agenci najpewniej do dziś nie są w stanie zrozumieć.

Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl

Jerzy Pawłowski urodził się w międzywojniu – w 1932 r. Jego ojciec był żołnierzem Armii Krajowej, a on sam, mając zaledwie 12 lat, uczestniczył w Powstaniu Warszawskim jako chłopiec przekazujący informacje między poszczególnymi rejonami stolicy.

Dzięki znalezionej szabli i kolegom narodziła się legenda

Wychowany w trudnych warunkach, w ruinach miasta, znalazł starą szablę, która – jak się okazało – była zapalnikiem do niesamowitej kariery sportowej młodego wówczas Jurka. Dla Pawłowskiego szabla stała się pasją, zainspirowaną lekturą Trylogii Sienkiewicza. Znalezioną szablę oficerską wykorzystywał do zabaw z kolegami. Władał nią na tyle sprawnie, że za namową jednego z nich rozpoczął treningi szermierki w 1949 roku w klubie ZKS Ogniwo. Ten moment zapoczątkował jego błyskotliwą karierę. W 1952 roku trafił do wojska, do sekcji szermierczej Legii Warszawa, gdzie trenował pod okiem Węgra, Janosa Keveya. Na efekty nie trzeba było czekać, bo jeszcze w tym samym roku został mistrzem Polski we florecie, choć to szabla stała się jego główną specjalnością.

W całej swojej karierze zdobył łącznie 5 medali igrzysk olimpijskich (w tym złoty w 1968 roku) oraz kilkanaście medali mistrzostw świata. Do tego wielokrotnie sięgał po tytuł mistrza Polski. Przez Międzynarodową Federację Szermierczą został uznany za najwybitniejszego szablistę w dziejach. A na polskim podwórku dwukrotnie zdobył statuetkę sportowca roku “Przeglądu Sportowego”.

Fot. PAP/Stanisław Dąbrowiecki
Fot. PAP/Marian Sokołowski

Co ciekawe, nasz szermierz musiał uprawiać sport amatorsko, aby móc startować w międzynarodowych zawodach, jednak władzy bardzo zależało, aby czerpał z tego profity, ponieważ był wizytówką PRL. W związku z tym pracował na dwóch etatach – w wojsku (gdzie dosłużył do stopnia majora) oraz w Wojskowej Akademii Politycznej – co było formą wypłacania mu pieniędzy za sukcesy sportowe. Przy okazji ukończył również studia prawnicze.

Poszedł na współpracę. Władza zagroziła ojcu

Pawłowski miał nie tylko sportową stronę życia – nie mniej ciekawa była jego przeszłość agenturalna. Wojskowa Służba Wewnętrzna zgłosiła się po niego, gdy miał zaledwie 18 lat. Czy mógł odmówić? Tak po latach tłumaczył swoją decyzję. “Podpisałem zobowiązanie tajnego współpracownika WSW, ponieważ nie chciałem, żeby dobrali się do mojego ojca, żołnierza Armii Krajowej. W 1950 roku zaczynał się terror. Poinformowałem natychmiast moją rodzinę, że mnie złamali. Chciałem ją chronić, tak samo jak dla bezpieczeństwa rodziny nie wyjechałem do USA” – wyjaśnił w tej samej rozmowie dla Rzeczpospolitej. Wedle dostępnych informacji miał rozpracowywać środowisko sportowe, ale dostarczane przez niego informacje uznawano za żenująco nieistotne. Służby zrezygnowały z jego usług w 1962 roku.

Fot. PAP/Włodzimierz Werner

Zmiana “barw” i dwie wersje początku współpracy z CIA

Nasz mistrz olimpijski współpracę z USA, a dokładniej CIA, rozpoczął dwa lata po rozstaniu z WSW. “Z wywiadem amerykańskim nie musiałem współpracować, lecz chciałem. Zgłosiłem się sam. To jest cały urok mojej osoby” – wyjaśniał po latach.

Fot. PAP/Zygmunt Wdowiński

Krąży też nieco inna wersja “pozyskania” Pawłowskiego przez Amerykanów. Jak podaje portal wielkahistoria.pl, cała akcja rozpoczęła się od precyzyjnie zaplanowanej prowokacji CIA podczas turnieju szermierczego w Nowym Jorku w 1964 r. Amerykański wywiad uznał sławnego sportowca za idealnego kandydata na szpiega, dlatego postanowiono uwikłać go w sytuację bez wyjścia. Wykorzystano do tego luksusowe przyjęcie, które było na tyle swobodne pod względem seksualnym, że nasz mistrz dość szybko opuścił lokal. Rzecz w tym, że podczas chwilowego pobytu szermierz zostawił swój płaszcz bez opieki i wówczas podrzucono mu do podszewki torebkę z heroiną. Sportowiec, będący jedynie biernym obserwatorem zabawy, nie spodziewał się, że to wydarzenie stanie się fundamentem mrocznej intrygi, która zaważy na całym jego dalszym życiu.

Krótko po wyjściu z lokalu Pawłowski został zatrzymany przez policję i poddany rewizji, w trakcie której funkcjonariusze “odnaleźli” ukryte narkotyki. Przerażonemu mistrzowi uświadomiono, że za posiadanie takiej ilości heroiny grozi mu od ośmiu do nawet dwudziestu pięciu lat więzienia, bez możliwości wyjścia za kaucją. Po kilku godzinach spędzonych w celi, gdy sportowiec był już całkowicie zdruzgotany, niespodziewanie oznajmiono mu, że sprawie “udało się ukręcić łeb”. W rzeczywistości za tym nagłym zwrotem akcji stali agenci CIA, którzy poprzez misterny szantaż i spreparowane oskarżenie o przestępstwo kryminalne mieli zmusić legendarnego szermierza do podjęcia współpracy wywiadowczej.

Wielokrotny medalista olimpijski przyjął pseudonim “Paweł” i przeszedł szkolenie na Lazurowym Wybrzeżu. Mimo stopnia majora miał przekazywać głównie informacje towarzyskie, co rozczarowało CIA. Sam Pawłowski utrzymywał jednak, że jego raporty pomogły wykryć szpiegów KGB w strukturach NATO.

Przesiedział lata w więzieniu, potem odmówił Amerykanom

O tym, że sportowiec jest agentem obcego wywiadu, służby PRL dowiedziały się kilka lat później i w 1972 r. rozpoczęły przeciwko niemu operację. Trzy lata później został aresztowany (lub, według innej wersji, sam się zgłosił) pod zarzutem szpiegostwa na rzecz USA. Został skazany na 25 lat więzienia oraz degradację do stopnia szeregowca. Władze PRL podjęły próbę całkowitego wymazania go z historii sportu i popkultury (m.in. usuwano go ze statystyk, a w komiksie “Tytus, Romek i A’Tomek” zmieniono opis jego szabli na szablę mistrza Zabłockiego).

Nasz mistrz olimpijski w więzieniu spędził nieco ponad 10 lat. Poparcie stanu wojennego pozwoliło na złagodzenie pierwotnego wyroku. Pawłowski miał szansę opuścić bezpiecznie Polskę przy okazji jednej z najgłośniejszych wymian agentów. W 1985 roku doszło do wymiany szpiegów na moście w Niemczech (wymieniano m.in. Mariana Zacharskiego). To właśnie za najsłynniejszego szpiega PRL Amerykanie chcieli zabrać ze sobą naszego szermierza, a ten – ku totalnemu zaskoczeniu przedstawicieli USA – zdecydował, że zostanie w Polsce. Swoją decyzję komentował w “Rzeczpospolitej” następująco:

“Przy okazji wymiany agentów, zaprosił mnie konsul generalny USA i zapytał, czy nie chcę wyjechać do jego kraju, odpowiedziałem, że zostaję. I jeszcze mu powiedziałem, że zostaję dlatego, że to jest mój kraj i że to komuniści powinni wyjechać do Rosji, jeśli im pobyt w Polsce nie odpowiada. Ja mam pewne zasady” – tłumaczył.

Fot. PAP/Przemek Wierzchowski

Na pytanie, czy dla bezpieczeństwa może warto było wyjechać, odpowiedział: “Sugeruje pan, że gdybym wyjechał, czułbym się bezpieczniej. […] Przecież jakąś wiedzę o bezpieczeństwie byłych agentów już miałem. Między innymi taką, że ci, którzy będą ze mną, mogą ponieść jakieś konsekwencje. Nie jest to pewne, ale hipotetycznie możliwe. Żona Szewczenki, ambasadora rosyjskiego przy ONZ, zmarła dwa tygodnie po powrocie do kraju, bo odmówiła pozostania w USA. A jego dzieci – jeden Bóg wie, gdzie one są. Taka przynajmniej jest moja wiedza o tym, bo trudno powiedzieć, jak było naprawdę. Wtedy, w Berlinie, zdecydowałem się na pozostanie w Polsce, po pierwsze dlatego, że to jest mój kraj, po drugie dlatego, że żona bardzo mnie o to prosiła. To drugie było dla mnie najważniejsze” – powiedział.

Przy tej okazji warto zadać pytanie, czy Pawłowski był wartościowym agentem dla USA. Krążące informacje wskazują, że nie, ale Amerykanie do dziś nie udostępnili akt i dokumentów, które szermierz przekazywał za ocean. Po drugie – i chyba ważniejsze – 11 lat po schwytaniu przez władze PRL Amerykanie dokonują jednej z najgłośniejszych wymian, w której ma wziąć udział również olimpijczyk. Czy gdyby był kompletnie bezwartościowy, otrzymałby propozycję wymiany?

Po zmianie ustroju legendarny sportowiec wycofał się z życia publicznego, poświęcając się malowaniu obrazów oraz bioenergoterapii. Zmarł w 2005 roku.

Fot.

Gorące wydarzenia

Gorące wydarzenia

Dawid Podsiadło OBROTOWY TOUR 2026

06.06.2026-28.06.2026
Chorzów, Gdańsk, Poznań i inne

Audioriver Festival 2026

10.07.2026-12.07.2026
Łódź

OFF Festival Katowice 2026

07.08.2026-07.08.2026
Katowice

Igo na Wawelu.

30.05.2026-31.05.2026
Kraków

Taco Hemingway 2026 †††our

08.05.2026-31.05.2026
Gdańsk/Sopot, Kraków, Warszawa i inne

Open’er Festival 2026

29.05.2026-04.07.2026
Gdynia

Thorgal – Pieśń Przeznaczenia

25.03.2026-25.03.2026
Warszawa

Juwenalia Poznań 2026

28.05.2026-30.05.2026
Poznań

Billie Jean King Cup Qualifiers: Polska – Ukraina

10.04.2026-11.04.2026
Gliwice

Red Bull Skoki w Punkt 

01.04.2026-01.04.2026
Zakopane

Before Festival 2026

20.06.2026-21.06.2026
Siedlce

Juwenalia Politechniki Lubelskiej 2026

08.05.2026-09.05.2026
Lublin

Orange Warsaw Festival 2026

29.05.2026-30.05.2026
Warszawa

On Air Music Awards 2026

09.04.2026-09.04.2026
Katowice

Męskie Granie 2026

26.06.2026-22.08.2026
Gdańsk, Kraków, Poznań i inne

WWOFF

27.11.2026-28.11.2026
Warszawa

Molesta Ewenement – XXX lat na scenie

27.06.2026-27.06.2026
Warszawa

Bungee Summer Edition

19.06.2026-15.08.2026
Bielsko-Biała, Gdańsk, Giżycko i inne

Beksiński.Live

09.04.2026-09.04.2026
Kraków

XTB KSW 117

18.04.2026-18.04.2026
Warszawa

Audioriver Festival 2026

10.07.2026-12.07.2026

OFF Festival Katowice 2026

07.08.2026-07.08.2026

Igo na Wawelu.

30.05.2026-31.05.2026

Open’er Festival 2026

29.05.2026-04.07.2026

Juwenalia Poznań 2026

28.05.2026-30.05.2026

Red Bull Skoki w Punkt 

01.04.2026-01.04.2026

Before Festival 2026

20.06.2026-21.06.2026

Orange Warsaw Festival 2026

29.05.2026-30.05.2026

On Air Music Awards 2026

09.04.2026-09.04.2026

Męskie Granie 2026

26.06.2026-22.08.2026

WWOFF

27.11.2026-28.11.2026

Bungee Summer Edition

19.06.2026-15.08.2026

Beksiński.Live

09.04.2026-09.04.2026

XTB KSW 117

18.04.2026-18.04.2026