Jointy, melanże i malinowa wódka. Postać bambi, którą kreowała od debiutu w Baila Ella Records, rezonowała z młodymi odbiorcami. Była bezkompromisowa i prowokacyjna. Łączyła aparycję gwiazdy z miss osiedla. Na "B" artystka wraca z kilkuletniej imprezy ze złamanym obcasem i rozmazanym makijażem.
Maja Laura lubi łamać zasady! Córka legendy na scenie
Jazz, elektronika, alternatywny pop i brzmienia, którym trudno przypisać jedną etykietę. Maja Laura konsekwentnie wymyka się muzycznym schematom. Od osobistego "Bardo", przez reinterpretacje Theloniousa Monka, aż po singiel "OOBE" – poznaj artystyczny świat bohaterki programu Music Insider pod patronatem eBilet.pl.
21.10.2026
Jacek Stasiak
Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl
Septet, w którym gra ośmiu muzyków? U Mai Laury nawet nazwa zespołu potrafi zaskoczyć. Pianistka, kompozytorka, wokalistka i producentka swobodnie porusza się między jazzem, elektroniką i alternatywnym popem. Jej solowy debiut “Bardo” z 2022 roku był osobistą opowieścią o stracie i przemijaniu, w której fortepian spotkał się z surowymi, eksperymentalnymi brzmieniami. Przy nagraniach współpracowała z Maciejem Cieślakiem, znanym z zespołu Ścianka.
W 2024 roku artystka sięgnęła po twórczość legendy jazzu, Theloniousa Monka. Album “Monk, My Dear” przyniósł odważne reinterpretacje jego kompozycji, wzbogacone gitarą elektryczną, instrumentami dętymi i syntezatorami. Rok później EP-ka “Czerwone Słońce” pokazała bardziej piosenkowe oblicze Mai Laury. Utwory takie jak “Edward Nożycoręki” czy “Biały ludzik” połączyły polskojęzyczne teksty z alternatywnym popem, elektroniką i charakterystyczną dla artystki swobodą muzyczną.
Przeczytaj też:
Ten kierunek rozwija singiel “OOBE”, wydany w sierpniu 2026 roku z udziałem gitarzysty Jakuba Kozaka. Tytuł pochodzi od angielskiego out-of-body experience, czyli doświadczenia przebywania poza własnym ciałem. To muzyczny powrót do nastoletnich fascynacji i prób oderwania się od rzeczywistości. Artystka realizuje się również poza własną dyskografią – skomponowała utwór do filmu “Minghun” Jana P. Matuszyńskiego, a w projekcie “Nightfall” wykonuje kompozycje Pawła Mykietyna do poezji Sary Teasdale.
Od “Bardo” po “OOBE” Maja Laura udowadnia, że nie musi wybierać między gatunkami, by tworzyć muzykę na własnych zasadach. Wydaje ją pod szyldem niezależnej wytwórni Maja Laura Records, zachowując swobodę artystyczną i przestrzeń do kolejnych eksperymentów. Dokąd zaprowadzą ją następne muzyczne poszukiwania?
Poprzedni artykuł
Następny artykuł













