Kiedyś trzyminutowa piosenka wydawała się krótka. Dziś coraz częściej zdarza się, że utwór kończy się dokładnie wtedy, gdy zdążysz się w niego wciągnąć. Dwie i pół minuty? Nic nadzwyczajnego. Dwie minuty? Też się zdarza. A intro trwające kilkadziesiąt sekund? Dla współczesnego słuchacza może być już testem cierpliwości. Skąd ta zmiana? Czy artyści naprawdę piszą coraz krótsze piosenki, bo tego chcą ich słuchacze, czy może dlatego, że tak działa świat streamingu, algorytmów i playlist? I dlaczego w nowszych utworach refren powinien pojawić się jak najszybciej?
Jest już zwiastun nowego “Shreka”!
Ukochana ekipa z Zasiedmiogórogrodu powraca! Po latach przerwy doczekaliśmy się nowej odsłony kultowej serii. O czym opowie "Shrek 5"?
17.06.2026
Aleksandra Gieczys
Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl
Powrót po latach: “Shrek 5” oficjalnie potwierdzony!
Premiera pierwszej części “Shreka” w 2001 roku całkowicie zrewolucjonizowała przemysł filmowy, bezczelnie i błyskotliwie wywracając do góry nogami tradycyjne motywy ze znanych baśni Disneya. Film udowodnił również to, że animacja nie musi być skierowana wyłącznie do najmłodszych – pełen popkulturowych nawiązań i ironii wielowarstwowy humor “Shreka” idealnie trafiał w gust dorosłych widzów. No i ten dubbing … Bo któż z nas nie pamięta ikonicznego duetu stworzonego przez Zbigniewa Zamachowskiego i Macieja Stuhra? To właśnie dzięki ich kwestiom polska wersja animacji miała własną, niepowtarzalną magię, a cytaty z ich dialogów wyszły daleko poza kino, a seria przez lata wracała w telewizji, internecie i naszych codziennych rozmowach. Dlatego wcale nie dziwi, że do dziś przesympatyczny zielony ogr pozostaje absolutną ikoną popkultury, łączącym na przestrzeni 25 lat kolejne pokolenia fanów.
Więc przyznajcie sami: czy na wspomnienie Shreka, Fiony i Osła nie kręci wam się łezka w oku? No właśnie! Tym bardziej miło nam poinformować , że w końcu, po szesnastu latach od premiery ostatniej części, wytwórnia DreamWorks Animation oficjalnie potwierdziła powrót jednej z najbardziej kultowych serii w historii kina!
Przeczytaj też:
O czym opowie “Shrek 5”?
Wszystko wskazuje na to, że lato 2027 będzie należało do zielonego ogra i jego zwariowanych przyjaciół! Wiadomo już, że “Shrek 5” trafi na ekrany kin 30 czerwca 2027 roku. Do swoich legendarnych ról głosowych powrócą uwielbiani przez widzów aktorzy: Mike Myers jako Shrek, Eddie Murphy w roli Osła oraz Cameron Diaz jako księżniczka Fiona. Z kolei za reżyserię nowego projektu odpowiada Walt Dohrn, który doskonale zna to uniwersum, ponieważ pracował już przy wcześniejszych częściach jako scenarzysta i artysta storyboardowy. Co jeszcze? Zgodnie z obietnicami twórców nowa produkcja ma połączyć klasyczny urok pierwowzoru z nowoczesnymi standardami współczesnej animacji komputerowej.
Choć scenarzyści starają się trzymać szczegóły fabuły w ścisłej tajemnicy, znamy też – dzięki m.in. opublikowanemu zwiastunowi – już zarys głównych wątków, które mają stać się osią nowej opowieści. Wiadomo więc, że w nowej odsłonie kultowej serii widzowie ponownie spotkają Shreka, Fionę i Osła, a także poznają dorosłe już dzieci głównych bohaterów ( tak, tak! Trojaczki Felicia, Fergus i Farkle nie są już uroczymi niemowlakami, ale zbuntowanymi nastolatkami). W trakcie swoich przygód wszyscy oni przemierzać będą krainę Zasiedmiogórogrodu i trafią na szereg osobliwych postaci oraz … do więzienia.
Co jeszcze? Twórcy zapowiadają, że “Shrek 5” odświeży formułę i weźmie na warsztat zarówno współczesną popkulturę, media społecznościowe oraz dzisiejsze trendy – oczywiście mocno je parodiując w realiach Zasiedmiogórogrodu – ale też m.in. w przezabawny sposób pokaże trudy rodzicielstwa naszej ukochanej pary ogrów, która musi poradzić sobie z dorastającymi dziećmi szukającymi własnej drogi.
W hollywoodzkich kuluarach bardzo głośno mówi się też o tym, że wierny kompan Shreka odegra w tej części kluczową rolę, co ma być jednocześnie gruntem pod zapowiedziany już oficjalnie przez Eddiego Murphy’ego osobny, spin-offowy film poświęcony wyłącznie krnąbrnemu, ale jakże uroczemu Osłowi.
Przeczytaj też:
Poprzedni artykuł
Następny artykuł













