W 2019 roku The Weeknd wydał Blinding Lights. Wiele osób odniosło wrażenie, że już gdzieś kiedyś tę piosenkę słyszało, choć była de facto nowa. Nie mogli jej znać wcześniej, ale brzmiała… jak muzyka z lat 80. Co ciekawe, wielu słuchaczy tej piosenki nawet jeszcze nie było wtedy na świecie! A jednak muzyka lat 80. w nowoczesnym, synth-popowym wydaniu ma wielu fanów. The Weeknd nie nagrał tego kawałka przez przypadek. Świadomie wybrał takie, a nie inne wpływy muzyczne. Jak się okazuje, wybór był trafny. Tylko… dlaczego?
Behemoth ogłasza album “The Shit Ov God”. Premiera już wkrótce!
Wielkimi krokami zbliża się premiera "The Shit Ov God". Co przygotował Behemoth?
02.05.2025
Martyna Kościelnik
Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl
Behemoth zapowiada album “The Shit Ov God”. Kiedy premiera?
Symbol ambicji – tak określany jest nadchodzący “The Shit Ov God”. Behemoth zapowiada, że wyczekiwane dzieło będzie jednym z ich najbardziej eksperymentalnych świadectw, które odbyły się na przestrzeni 34 lat. Przez ten okres zdążyli naładować swój muzyczny katalog trzynastoma albumami studyjnymi, a teraz nadszedł czas na powiew świeżości. Przed nami osiem nowych kompozycji, skąpanych w tematyce człowieczeństwa, boskości, a także buntu.
Lista utworów “The Shit Ov God”:
01. The Shadow Elite
02. Sowing Salt
03. The Shit Ov God
04. Lvciferaeon
05. To Drown The Svn In Wine
06. Nomen Barbarvm
07. O Venvs, Come!
08. Avgvr (The Dread Vvltvre)
Polecamy na eBilet.pl
“The Shit Ov God” ujrzy światło dzienne już 9 maja. Nergal powiedział, że jednym z kluczowych składników twórczości jest… dusza. Muzyk wytłumaczył, że “chodzi o wyrażenie siebie poprzez to, kim jesteś… o myślenie ‘jak mogę rozszerzyć spektrum death metalu/black metalu?’ A jeśli nie możemy pójść dalej lub szybciej – pójdziemy bokiem. To właśnie zrobił Behemoth przez ostatnie kilka płyt”. Wskazał, że prawdziwa istota ich tożsamości tkwi w muzyce, sztuce, wizualizacjach, występach i sposobie, w jaki łączą się w fanami. Określił nadchodzące dzieło jako “najbardziej wyrafinowaną i najczystszą reprezentację brzmień Behemotha”. Efekty usłyszymy już lada dzień!
“Wybraliśmy ten prowokacyjny tytuł celowo, odrzucając subtelność na rzecz bezpośredniego i polaryzującego stwierdzenia. To buntownicze zanurzenie się w głębinach, odważne poszukiwanie absolutu nawet w rynsztoku.”
Poprzedni artykuł
Następny artykuł












