Przygotowaliśmy dla was kolekcję atrakcji dla całej rodziny, które pozwolą czerpać ze słonecznych, sierpniowych dni pełnymi garściami! To propozycja dla tych, którzy cenią piękno architektury, szum wody, bliskość dzikiej natury, powiew egzotycznej przygody i beztroską zabawę pod gołym niebem. Ale nie tylko!
Bazar z prawdziwego zdarzenia – Kuqe 2115 i release party inne, niż wszystkie
Kuqe 2115 zorganizował przedpremierowy odsłuch swojego debiutanckiego albumu i wbrew branżowej praktyce zaprosił na niego tych, którym zawdzięcza swoją obecną pozycję - fanów.
21.03.2025
Jakub Wojakowicz
Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl
Wspólne doświadczenie
Bazar. Na wieszakach przed wami kilkadziesiąt par jeansów, zewsząd unosi się specyficzna woń tekstyliów. W końcu podchodzi do was mama wręcza kilka par spodni i każe wejść za kotarę, za którą stoi lustro i pod waszymi stopami leży karton. Niechętnie je przymierzacie, bo w waszej głowie jest tylko koszulka z nazwiskiem “Ronaldo” na plecach ze stoiska obok, albo top z Hanną Montaną.
Doświadczenie bazaru dotyczące dziesiątek milionów ludzi w Polsce, to jeden z najbardziej unikatowych znaków czasów, które powoli odchodzą w zapomnienie, a z pewnością takiej miejsca jak targi czy bazary nie są już tym samym czym były te kilkanaście i kilkadziesiąt lat temu. Ale to nieodłączna część naszej tożsamości i dziedzictwa. I o tym postanowił przypomnieć Kuqe 2115 promując swój debiutancki album “nareszcie w domu” (album osiągnął już status złotej płyty – przyp. red).

Release party inne, niż wszystkie
Zazwyczaj fani o release party albumu dowiadują się z social mediów artystów i influencerów. To zamknięte imprezy, na których szeroko rozumiana “branża” imprezuje przy open barze słuchając utworów z albumu, który trafi na streamingi następnego dnia. Kuqe 2115 postanowił inaczej podejść do tematu przedpremiery albumu i zaprosił na nią tych, dzięki którym tak naprawdę, mógł zorganizować to wydarzenie, a więc fanów. Zapytany przeze mnie o to skąd akurat pomysł na bazar odpowiedział:
“Cała płyta jest w estetyce wschodniego bloku, lata 90., coś w czym ja się bardzo dobrze czuję i pomyślałem sobie, że sprzedawanie płyt z bagażnika fury albo z maski, to jest dla mnie polski swag. Pracując nad tą płytą bardzo chciałem nie inspirować się zachodem, chciałem pokazać, że my w Polsce mamy fajne, cool rzeczy. I ku*wa stary. Moim zdaniem ja wyglądam zaje*iście, bazar wygląda zaje*iście, a to wszystko jest nasze. I to jest super. “
I w taki oto sposób Kuqe 2115 spędził ponad sześć godzin podpisując płyty, robiąc sobie zdjęcia z fanami, rozmawiając z nimi i udzielając przy okazji sporadycznie wywiadów. A podczas odsłuchu albumu? Bawił się z nimi przy bramkach:
Co dziś na bazarku?
Ważną częścią całego wydarzenia były oczywiście bazary. Zgromadzeni fani mogli kupić merch i albumy wydane przez 2115. także liczne rękodzieło. Biżuterię, maskotki, ale największą furorę zrobiły breloczki z okładkami albumów. Na ich odwrocie znajduje się kod QR, który przekierowuje do strony albumu na Spotify.
Całość wydarzenia, ostatecznie była ważnym przykładem, nawet nie ze względu na jego bazarowy klimat, a bycie ukłonem w stronę fanów. Kuqe 2115 chciał celebrować moment swojego debiutu właśnie z nimi i przekonać, że słowa o rodzinie jaką tworzą wraz z ekipą 2115 i fanami nie są tylko pustym sloganem. Patrząc na reakcje tłumnie zgromadzonych na miejscu osób ten cel udało się osiągnąć.
Następny artykuł











