Takich koncertów jeszcze u nas nie grał! Bryan Adams przyjedzie do Polski z projektem "Bare Bones"! Sprawdź szczegóły wydarzenia!
50 lat i “Wciąż ma moc”. Jaki jest Szymon Wydra poza blaskiem fleszy?
11 marca Szymon Wydra świętował swoje okrągłe urodziny. To dobra okazja, by przyjrzeć się mu nie tylko jako artyście, ale przede wszystkim jako człowiekowi.
19.03.2026
Elvis Strzelecki
Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl
Swojak
Rok 2002. Na antenie telewizji Polsat pojawia się pierwsza edycja “Idola”. Trzecie miejsce w finale programu zajmuje Szymon Wydra. Wyróżnia go nie tylko mocny głos, ale również charakterystyczny wygląd – długie ciemne kręcone włosy i zarost. Okazuje się, że to gość z Radomia. Pewien czas później dowiaduję się również o jego osiągnięciach w “Szansie na sukces”. W telewizji widzę też klipy do pierwszych ogólnopolskich przebojów, takich jak “Pozwól mi lepszym być”, “Teraz wiem” czy “Poza czas”.

Pomimo iż w tamtym okresie przeżywam fascynację innymi brzmieniami, to słysząc kolejne hity Szymona Wydry & Carpe Diem oraz widząc, jak zespół zdobywa nagrody na różnych festiwalach, odzywa się we mnie lokalny patriotyzm i cieszę się ich sukcesami. Sam Szymon zresztą sprawia wrażenie swojaka – tak samo zachowuje się przy Bogusławie Kaczyńskim i Dorocie Wellman. W wywiadach podkreśla swoją ogromną sympatię do Radomiaka, w którego juniorach grał przez 2 lata, dystansuje się od słowa “kariera”, powtarzając, że “nie jest żadnym karierowiczem” i żartuje z siebie.
Pierwsze spotkania
Rok 2005, wrzesień. Jadę w niedzielę z rodziną na jakąś imprezę do Szydłowca, która odbywa się na tamtejszym zamku. Jest piękna pogoda, są nasi znajomi, a wśród atrakcji grill oraz występy artystów. Jak to małolat, przeżywam swoje rozterki, a dodatkowo rozpoczął się rok szkolny, więc mój humor w skali 1/10 to -3. Nie tracę jednak nadziei. Konsumuję karkówkę z chlebem, do tego ciemny napój gazowany. Zaczyna się występ pierwszego zespołu. To kapela grająca szanty. Potem na scenie pojawia się ikona polskiej piosenki – Piotr Szczepanik. Prawdziwy gentleman. Podczas występu pana Piotra jakiś mężczyzna zwraca się do kogoś z wyższej kondygnacji w stylu słynnej “sceny balkonowej”. Ja oraz kilka osób komentujemy to żartobliwie w stylu – “chyba szuka swojej Julii”, co wyraźnie rozbawia artystę.
Po występie legendarnego wokalisty na scenie pojawia się Szymon, który za wykonanie piosenki pana Piotra – “Goniąc kormorany” otrzymał we wspomnianej na początku tego tekstu “Szansie na sukces” wyróżnienie. Wraz z Carpe Diem rozpoczyna koncert od coveru “Tak… Tak… to ja” Obywatela GC. Muzyk namawia publiczność do śpiewania razem z nim. Tak też się dzieje. Drę się i ja, na co zwraca uwagę pewna urocza brunetka o śniadej cerze, stojąca obok. Niestety trzeba wracać do domu, bo rano szkoła.
Przeczytaj też:
Prawdziwe spotkanie “face to face” z Szymonem ma miejsce dopiero kilkanaście lat później. Pracuję w Radiu Radom 87,7, a do kumpla, który ma audycje po mnie, ma właśnie przyjść nasz bohater. Otwierają się drzwi – wchodzi wyluzowany koleś z “kurczakami z Kentucky” i wita się ze mną, jakbyśmy znali się co najmniej 20 lat. Zero dystansu, celebryctwa. Zaczynamy gadać i okazuje się, że jesteśmy z tego samego osiedla. Kolejna nasza rozmowa jest już telefoniczna ze względu na pandemię. Na antenie konwersujemy o nowym nagraniu Szymona i Carpe Diem, a gdy z takowej schodzimy, gadamy o życiu. Jawi mi się jako szczery facet, który nie boi się mówić o swoich emocjach. Wtedy jeszcze nie wiem, że niedługo będziemy regularnie spotykać się na korytarzach radiowych.
Kiedy już jednak staje się to faktem, zyskuję nie tylko “kumpla po fachu”. Potwierdza się wszak obraz Szymona z poprzednich rozmów oraz występów telewizyjnych – to brat łata, który ma ogromne serce dla ludzi. Przytoczę konkretny przykład – mam przyjemność współpracować z nim przy kilku wydaniach jego audycji “Paczka Radomskich”. Pod postami z nią związanymi mnóstwo komentarzy od słuchaczy. Szymon nie pomija żadnego. Poza anteną totalny szaleniec (nie zapomnę naszych żartów – czasami sucharów, czasami takich z gatunku “czarnego humoru”). Robi się jednak poważnie, kiedy poruszamy tematy dotyczące spraw codziennych. Szymona bowiem autentycznie interesuje to, co dzieje się u interlokutora. Ważny jest też jego stosunek do popularności – nie ma potrzeby gonienia za trendami, bo swoje już osiągnął. Teraz może tworzyć dla fanów oraz własnej satysfakcji. Widać, że czas spędzony na piedestale tzw. show-biznesu nauczył go pokory, ale nie pozbawił charakterystycznego pazura.

Jubileuszowy przekaz: siła, nadzieja i piosenka na pięćdziesiątkę
11 marca 2026 roku. Szymon świętuje pół wieku egzystencji na tym świecie. Z tej okazji wraz z Carpe Diem wydaje nowy singiel – “Wciąż mamy moc”, którego współautorką jest przyjaciółka zespołu, Anna Kęsek-Chyży (w przeszłości wsparła grupę przy napisaniu m.in. takich piosenek jak “Odpowiedź”, “Z dnia na dzień” czy “Przedczas” – przyp. red.). Utwór, jak mówią członkowie formacji ,”niesie ze sobą ważne przesłanie o sile, jaką każdy z nas nosi w sobie.
Ta piosenka powstała z potrzeby przypomnienia, że nawet kiedy świat przygasa, a codzienność stawia przed nami kolejne wyzwania, wciąż mamy w sobie energię, by iść dalej. To muzyka o wytrwałości, nadziei i odwadze, która budzi się w nas w najmniej oczekiwanych momentach”.
Poprzedni artykuł
Następny artykuł









