- To jest nagroda, wielka nagroda za te kilkanaście lat ciężkiej pracy - krzyczał Krzysztof Miklas na antenie Telewizji Polskiej, gdy Tomasz Sikora przekraczał linię mety, zdobywając 20 lat temu w biegu masowym na 15 km srebrny medal Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Turynie. Nasz biathlonista po latach zdradził, że podchodząc do decydującego startu, był zmęczony i nie dawał sobie wielkich szans na końcowy sukces. Czym dziś zajmuje się nasz legendarny sportowiec? Jego główny biznes może wielu zaskoczyć.
Utwór The 1975 znika ze streamingu. Matty Healy tłumaczy
Jeden z utworów The 1975 został usunięty z ich muzycznego katalogu. Co się stało?
06.11.2025
Martyna Kościelnik
Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl
“Human Too” znika z “Being Funny is a Foreign Language”. Co jest powodem?
Dyskografia studyjna The 1975 na ten moment zamyka się na krążku “Being Funny is a Foreign Language” z 2022 roku. Fani zauważyli, że ostatnio lista utworów się “uszczupliła”, a singiel “Human Too” zniknął ze streamingu. Słuchacze nie musieli jednak długo czekać na odpowiedź, ponieważ Matty Healy zabrał glos na Reddicie i wytłumaczył, że kawałek zniknął z płyty, ponieważ… nie pasował do jego wizji. Zapewne wydania fizyczne z tym utworem staną się teraz niezłym rarytasem dla entuzjastów twórczości angielskiego zespołu.
Polecamy na eBilet.pl
Wokalista zastanawia się również nad piosenką “What Should I Say” z płyty “Notes on a Conditional Form”. “Kto wie, może to też zostanie usunięte”. Tym razem dał szansę wielbicielom na zachowanie większej czujności i napawanie się tym utworem na streamingach, póki jest jeszcze dostępny. Matty dorzucił, że jest “całkiem zadowolony” z pozostałych albumów, więc podobne zabiegi raczej im nie grożą.
Matty Healy o swoich muzycznych wizjach
Skoro wokalista twierdzi, że wspomniany singiel nie wpasował się w jego muzyczną wizję, przyjrzyjmy się jego wypowiedziom sprzed trzech lat. “Myślę, że The 1975 balansuje między tą surową, naprawdę przemyślaną rzeczą a chaosem, który polega na tym, że po prostu robię to, na co mam ochotę. Dbam o sztukę i o humor” – tłumaczył Healy w rozmowie z NME. Podpowiedział wówczas, że usłyszymy piosenki z odpowiednią dawką humoru, a najtrudniej było wykrzesać dźwięki, które odznaczają się szczerością. Tłumaczył, że nagranie płyty było bardzo proste, ale “dotarcie” do niej było koszmarem. Co ciekawe, w rozmowie z Pitchforkiem ujawnił, że “przemyślał każde słowo z tego albumu”. Cóż, najwyraźniej w ostatnim czasie natchnęło go na nowe rozważania.
Poprzedni artykuł
Następny artykuł








