Ostatni sezon "Stranger Things" już wkrótce zostanie zwieńczony wielkim finałem! Warto przyjrzeć się innym projektom, w które zaangażowani są aktorzy netflixowego hitu. Część z nich spróbowała swoich sił w muzyce. Poznajcie ich twórczość!
Top 20 najpiękniejszych polskich kolęd – sprawdzamy, czy aby na pewno są polskie i czy aby na pewno są kolędami!
Jesteśmy przekonani, że śpiewamy je “od zawsze”. Że są w stu procentach nasze, polskie, przekazywane z pokolenia na pokolenie przy wigilijnym stole. A co, jeśli część najpiękniejszych kolęd, które znasz na pamięć, wcale nie powstała w Polsce? I co, jeśli niektóre z nich… w ogóle nie są kolędami? W tym zestawieniu bierzemy pod lupę 20 najpiękniejszych i najpopularniejszych kolęd w Polsce. Sprawdzamy, które naprawdę są polskie, które przywędrowały do nas z zagranicy, a które… wcale nie są kolędami.
09.12.2025
Klaudia Jaroszewska-Kotradii
Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl
Tradycja śpiewania kolęd – skąd się wzięła?
Czy wiesz, że kolędy śpiewano już w… starożytnym Rzymie? Już wtedy mieszkańcy odwiedzali się, dawali sobie prezenty i śpiewali wesołe piosenki. Nie miały one jednak nic wspólnego z Jezusem – dotyczyły Nowego Roku. Jak to bywa z wieloma chrześcijańskimi zwyczajami, i ten został zapożyczony. Zaczęto śpiewać kolędy z okazji Bożego Narodzenia.
Pierwsze kolędy nawiązywały do tekstów z Ewangelii Świętego Łukasza i Ewangelii Świętego Mateusza. Inspiracje brały się także z dzieł literatury średniowiecznej (nie, kolęd nie śpiewano od narodzenia Jezusa. Najstarsze polskie kolędy pochodzą z XV wieku, czyli schyłku średniowiecza i początku renesansu).
Przyjmuje się – według chrześcijan – że pierwszą kolędę stworzył św. Franciszek z Asyżu i śpiewano ją wtedy w szopce.
Kolęda – czym właściwie jest?
Czym tak naprawdę jest kolęda? To prosta pieśń, zarówno w treści, jak i w melodii. I nie bez powodu. Wywodzi się z tradycji ludowej, więc miała być zrozumiała dla każdego, niezależnie od tego, czy ktoś umiał czytać, czy nie oraz czy miał wykształcenie muzyczne (bo nie miał).
Klasyczna kolęda składa się ze zwrotek i refrenu, a jednym z jej najbardziej charakterystycznych elementów są apostrofy – czyli bezpośrednie zwroty do nowonarodzonego Jezusa. To dlatego w wielu kolędach pojawiają się słowa pełne czułości, próśb i wzruszenia.
A o czym najczęściej opowiadają kolędy? O:
- narodzinach Jezusa w stajence,
- przybyciu aniołów do śpiących pasterzy,
- miłości, która w tę noc ma szczególne znaczenie.
Pastorałki i piosenki “około kolędowe” – czym się różnią?
Czy każda świąteczna piosenka to kolęda? Niekoniecznie. Pastorałka to szczególny rodzaj kolędy, w której – obok wątku narodzin Jezusa – pojawiają się też sprawy życia codziennego. Jest w niej więcej ludowego klimatu, humoru i zwyczajnych ludzkich emocji. Właśnie dlatego pastorałek nie wykonuje się podczas obrzędów religijnych, ale są chętnie śpiewane podczas przedszkolnych czy szkolnych jasełek oraz w domach.
A co z popularnymi świątecznymi piosenkami, które wszyscy kojarzymy z radia i sklepowych głośników? One również nie są kolędami, choć nierozerwalnie kojarzą się z Bożym Narodzeniem. Ich tematyka najczęściej w ogóle nie dotyczy narodzin Jezusa, lecz świątecznej atmosfery, emocji i zimowego nastroju.
Do takich utworów należą między innymi:
- “Jest taki dzień” – w polskiej wersji świąt,
- niemieckie “O Tannenbaum”,
- angielskie “Jingle Bells” i “White Christmas”.
Brzmią świątecznie, budują nastrój, ale nie są kolędami.
Kolędy polskie – jak to się wszystko zaczęło?
Jaka jest najstarsza polska kolęda? Uznaje się, że to pieśń “Zdrów bądź, królu anjelski” z 1424 roku (bo na to mamy dowody, ale czy były – i jakie były – inne kolędy przed nią, tego na razie nie wiemy).
W XV wieku wiele kolęd tłumaczono na język polski z łaciny. Dopiero później zaczęły powstawać utwory pisane od początku po polsku. Prawdziwy rozkwit polskiej kolędy przypada na XVII i XVIII wiek. To właśnie wtedy pojęcie “kolęda” zaczęło oznaczać już wyłącznie pieśń bożonarodzeniową. Swoje utwory tworzyli wówczas znani autorzy, m.in.:
- Piotr Skarga,
- Franciszek Karpiński,
- Mikołaj Sęp Szarzyński,
- Andrzej Morsztyn.
Kolędy często pisano do melodii znanych tańców, na przykład poloneza. Co ciekawe – tworzeniem kolęd zajmował się także wybitny kompozytor współczesny Witold Lutosławski.
A ile mamy dziś polskich kolęd i pastorałek? Szacunkowo może to być ponad 500 utworów. Jedne słychać w kościołach podczas nabożeństw, inne w szkołach, na koncertach i – oczywiście – przy wigilijnym stole w domach. Tak naprawdę każdy ma swoją ulubioną kolędę.
20 najbardziej znanych kolęd w Polsce
Jakie kolędy znamy najlepiej? Te, które śpiewamy co roku przy wigilijnym stole, w kościołach, szkołach i na świątecznych koncertach. Przyjrzymy się najbardziej znanym w Polsce kolędom (tym, które jesteśmy w stanie chociaż zanucić nawet przez sen).
Wiele osób jest przekonanych, że to wyłącznie polskie kolędy. Ale czy na pewno wszystkie powstały w Polsce? Skąd tak naprawdę pochodzą najbardziej znane melodie, które dziś uważamy za “nasze”? Poznajmy prawdę.
“Cicha noc”
To najbardziej znana kolęda na świecie, która z pewnością nie jest polska. Pierwszy raz została zaśpiewana podczas pasterki w 1818 roku. A gdzie? W austriackim Oberndorfie bei Salzburg. Słowa do niej napisał Joseph Mohr, a melodię – Franz Xaver Gruber, nauczyciel i organista. Mohr zaśpiewał partię tenorową oraz zagrał na gitarze. Gruber zaśpiewał partię basową. Wykonanie spodobało się mieszkańcom i już niedługo kolęda była znana w całej okolicy. W 1954 roku o twórców spytała nawet królewska kapela dworska w Berlinie. W 1866 roku została uznana za oficjalną pieśń kościelną. Do dziś zachowały się jedynie niedatowany rękopis Mohra, w którym wyraźnie zapisano autorów pieśni oraz rękopisy Grubera z późniejszych lat (różne wersje utworu).
“Stille Nacht”, bo taki tytuł nosi oryginalnie, na polski przełożył w latach 30. ubiegłego wieku Piotr Maszyński. Do dziś została przetłumaczona na ponad 300 nie tylko języków, ale nawet dialektów. Są m.in. “Natë e shenjtë” po albańsku, “Silent Night” po angielsku, “Mba-mba a-lu, si ne mienn” w języku bulu, “Śicha noc” po dolnołużycku, “Jouluyö, juhlayö” po fińsku czy “고요한 밤 거룩한 밤 [Goyohan bam geolughan bam]” po koreańsku.
“Przybieżeli do Betlejem”
To jedna z najbardziej znanych polskich kolęd, sięgająca XVII wieku. Choć znamy ją w dzisiejszej formie, przez wieki wyglądała nieco inaczej.
Pierwszy tekst pojawił się w “Symfoniach anielskich” Jana Żabczyca w 1631 roku. Różnił się od współczesnej wersji – nie było w nim refrenu “Chwała…”, a ostatnie słowo każdej zwrotki powtarzano aż czterokrotnie: “na lerze, na lerze, na lerze, na lerze”.
Żabczyc nie podał melodii kolędy. Jako tymczasową inspirację proponował popularne wówczas polskie tańce, np. “Otóż tobie, pani matko” albo “Otóż tobie wojna, dziewczyno”. Żadna z tych melodii nie przetrwała w zapisie nutowym.
Tekst zachował się też w rękopisach karmelitanek, a przez kolejne stulecia kolęda zmieniała się zarówno w słowach, jak i w melodii. Fragmenty melodii pojawiają się np. w XVIII-wiecznym utworze instrumentalnym Symphonia de Nativitate z 1759 roku.
Pierwszy raz w całości, z melodią, opublikowano ją w 1843 roku w zbiorze “Pastorałki i kolędy z melodyjami” ks. M. Mioduszewskiego. Wersja, którą znamy i śpiewamy dziś w kościołach, pojawiła się za to w “Śpiewniczku” ks. Jana Siedleckiego w 1878 roku.
“Bóg się rodzi”
To jedna z najważniejszych polskich kolęd, często nazywana królową polskich kolęd. Powstała jako pieśń o Narodzeniu Pańskim i od razu wyróżniała się powagą oraz wzniosłością treści.
Tekst napisał Franciszek Karpiński w Dubiecku nad Sanem na zamówienie księżnej Izabeli z Czartoryskich Lubomirskiej. Kolęda po raz pierwszy zabrzmiała w 1792 roku w Starym Kościele Farnym w Białymstoku. W tym samym roku ukazało się jej pierwsze wydanie w zbiorze pieśni nabożnych.
Składa się z pięciu zwrotek, a każda z nich ma po osiem wersów. W tekście pojawiają się oksymorony, np. “blask ciemnieje”, które podkreślają cud narodzin Jezusa. Jest tam również formuła z Ewangelii św. Jana – “A Słowo Ciałem się stało i mieszkało między nami”. Co ciekawe, ostatnia zwrotka – “Podnieś rękę, Boże Dziecię, błogosław Ojczyznę miłą” – nadaje kolędzie charakter narodowy i nawiązuje do posiadłości Lubomirskich.
Choć kolęda jest poważna w treści, Karpiński połączył w niej wzniosłość z prostotą języka, dzięki czemu była zrozumiała dla każdego.
Na początku kolęda była śpiewana na różne melodie. Dziś znamy ją w rytmie poloneza, przypisywanym Karolowi Kurpińskiemu, choć możliwe, że ma też korzenie ludowe lub sięga poloneza koronacyjnego jeszcze z czasów Stefana Batorego. W XIX wieku była znana w całej Polsce, choć w różnych regionach śpiewano ją nieco inaczej.
Melodia kolędy pojawia się również w kulturze popularnej – została wykorzystana w dodatku do gry “Civilization V: Nowy Wspaniały Świat”, gdzie rozbrzmiewa przy cywilizacji Polaków.
“Lulajże, Jezuniu”
To polska kolęda o charakterze kołysanki, powstała prawdopodobnie w drugiej połowie XVII wieku. Jest jedną z tych kolęd, które uspokajają swoją melodią.
Najwcześniejsza zachowana wersja tekstu pochodzi z 1705 roku, ze zbioru przechowywanego w Archiwum Archidiecezjalnym w Poznaniu. Tekst kolędy pojawiał się także w:
- rękopisach benedyktynek w Staniątkach,
- w dwóch kancjonałach Gąsiorowskiej z lat 1754 i 1758,
- w kancjonale Kiernickiej z 1754 roku (choć zapisano tam inną, wcześniejszą datę powstania kolędy),
- osiemnastowiecznych rękopiśmiennych kancjonałach franciszkanek,
- w jednym rękopisie karmelitanek z końca XVIII wieku.
Drukiem kolęda ukazała się po raz pierwszy w 1767 roku, a potem w 1785 roku w zbiorze kantyczek lwowskiej oficyny Szlichtyngów. Zapis melodii, nieco różniący się od dzisiejszej, pojawił się w 1843 roku w antologii ks. Michała Marcina Mioduszewskiego “Pastorałki i kolędy z melodyjami”.
Kolęda inspirowała wielu twórców:
- Fryderyk Chopin wykorzystał jej motyw w środkowej części swojego scherza h-moll op. 20,
- cytat z niej pojawia się w utworze Jacka Kaczmarskiego “Wigilia na Syberii”,
- w III akcie “Betlejem polskim” Lucjana Rydla śpiewa ją chór aniołów.
Jej melodię wielokrotnie łączono z wydarzeniami patriotycznymi. Powstała m.in. legionowa wersja autorstwa Ludwika Markowskiego oraz przeróbka inspirowana strajkiem szkolnym we Wrześni, autorstwa Kajetana Sawczuka.
“Lulajże, Jezuniu” znana jest także poza granicami Polski, np. we Francji jako “Nuit de lumière”.
“Wśród nocnej ciszy”
Po raz pierwszy została opublikowana w 1853 roku. Znalazła się wtedy w dodatku do “Śpiewnika kościelnego” ks. Michała Mioduszewskiego. Była jednak znana już wcześniej – na przełomie XVIII i XIX wieku. W XIX wieku powstało wiele jej wersji. Co ciekawe, na jej melodię śpiewano także pieśni patriotyczne.
“Dzisiaj w Betlejem”
To kolejna polska kolęda. Niestety, nie znamy ani autora tekstu, ani autora melodii. Można ją znaleźć w śpiewniku ks. Siedleckiego z 1878 roku, ale nie był on jej autorem. Ma także swoją protestancką wersję, która nosi podobny tytuł – “Dzisiaj w Betlejemie”. Znajdziesz ją w kilku ostatnich wydaniach “Śpiewnika Pielgrzyma”. W tradycji białoruskiej i ukraińskiej istnieje podoba kolęda – “Небо і земля нині торжествують” (Nebo i zemlia nyni torżestwujut).
Ciekawostka: na jej bazie powstały liczne utwory okolicznościowe, m.in. pieśń grudnia 1970 roku na Wybrzeżu.
Polecamy na eBilet
“Pójdźmy wszyscy do stajenki”
“Pójdźmy wszyscy do stajenki” to kolęda, która powstała jeszcze w XVII. Jej tekst pochodzi jednak z XVIII wieku, a melodia – z XIX wieku. Ma charakterystyczny, marszowy charakter (w końcu mamy pójść, prawda?). Ma aż 14 zwrotek! Ale ta wersja jest zapisana na inną melodię (w kantyczkach karmelitańskich z XVIII wieku). Autor słów nie jest znany.
“Gdy się Chrystus rodzi”
“Gdy się Chrystus rodzi” to jedna z najbardziej znanych polskich pieśni religijnych, której autor także nie jest znany. Melodia, którą dziś znamy, jest przez znawców określana jako starofrancuska. Drukowany tekst możesz znaleźć chociażby w “Pastorałkach i kolędach z melodyjami” ks. Michała Mioduszewskiego z 1843 roku.
Kolęda ta znana jest zarówno u katolików, jak i u protestantów.
Co ciekawe, znana jest także łacińska wersja tej pieśni – “Nascitur cum Christus”. Przetłumaczył ją latynista Ryszard Ganszyniec. W Niemczech śpiewana jest “Als die Welt verloren” (przekład Gustawa Kucza), a w Szwecji – “Nu har Kristus kommit” (przekład Svena-Erika Pernera).
“Jezus malusieńki”
To polska pieśń religijna. Nie kolęda, a pastorałka, którą chętnie śpiewamy w okresie świątecznym. Trudno jest ustalić jej pochodzenia, ponieważ do tej pory znaleziono mnóstwo różnych wariantów tekstu z różnych lat. Pojawił się chociażby z XVIII-wiecznych rękopisach karmelitanek z Krakowa (wspomniane wcześniej kantyczki karmelitańskie) czy benedyktynek ze Staniątek. Pisany ręcznie test podpisany jest “Kommizeracyja” i ma aż 12-13 zwrotek. Za to drukowany – ks. Michała Mioduszewskiego z 1843 roku – ma treść podobną do dzisiejszej.
Na łacinę przełożył ją Ryszard Ganszyniec i nosi tytuł “Jesus minimulus”.
“Mizerna, cicha”
Słowa kolędy “Mizerna, cicha” napisał Teofil Lenartowicz. Po raz pierwszy pojawiły się one drukiem w 1849 roku w “Szopce”. Oryginalnie miał 11 zwrotek! Jej pierwszą melodię napisał ks. Jakub Wrzeciono. Jest jednak bardziej znana w wersji Jana Galla.
“Do szopy, hej pasterze”
Znów nie kolęda, a pastorałka, której autor jest nieznany. Pierwszy raz, w dwóch zwrotkach, pojawiła się w śpiewniku “Śpiewajmy Panu!” Ottona Żukowskiego w 1931 roku. Autor śpiewnika zaznaczył, że melodia tej pastorałki pochodzi ze wschodniej Małopolski.
W 1938 roku pojawiła się – w dłuższej wersji i z melodią anonimowego autora – w “Największej kantyczce” Albina Gwoździowskiego.
“Hej, w dzień narodzenia”
Polska pastorałka, której autora niestety nie znamy. Jej tekst pochodzi z początku XVIII wieku… i ma kilka wariantów. Pojawił się chociażby w “Zbiorze pieśni nabożnych katolickich” Szczepana Kellera w 1871 roku czy zbiorze “Kantyczki” Karola Miarki z 1904 roku, a potem w zbiorze “Kantyczki” Józefa Cebulskiego w 1943 roku.
Jej melodię po raz pierwszy opublikował w swoim zbiorze ks. Michał Mioduszewski (o którym już wielokrotnie wspominaliśmy) w 1843 roku. Ksiądz zastrzegł, że tej pastorałki nie można śpiewać w kościele. Zawiera krótki ludowy refren, który jest jednocześnie zawołaniem. Opowiada o pasterzach, którzy przybywają do stajenki, grając na fletniach Pana (multankach). Dwóch niesie dary, ostatni tylko śpiewa, na co święty Józef prosi, by już przestał.
“Z narodzenia Pana”
Znana także jako “Z narodzenia Pana dzień dziś wesoły” polska kolęda pochwalna nawiązuje do łacińskich pieśni. Znana jest dzięki komu? Oczywiście ks. Michałowi Mioduszewskiemu! Pojawiła się w dodatku do “Śpiewnika kościelnego” z 1842 roku (wraz z melodią, ale tej powstało kilka wersji. Najpopularniejsza z nich jest skocznym, marszowym mazurem).
“Oj, maluśki, maluśki”
Znów nie kolęda, a pastorałka nieznanego autora. Znana była już w XVIII, o czym świadczą franciszkańskie rękopisy z Krakowa. Jej słowa wyrażają zadziwienie losem Jezusa i są charakterystyczne dla dialektu małopolskiego, szczególnie gwary podhalańskiej, mazurzenia i archaicznej leksyki.
Niestety, nie wiemy, jakie jest jej dokładne pochodzenie. Jak w przypadku innych kolęd, i ta ma mnóstwo wariantów. Najbardziej dziś znany pochodzi ze śpiewnika “Pastorałki i kolędy” ks. Michała Mioduszewskiego z 1843 roku (kto by się spodziewał, prawda?).
Ciekawostka: refren powstał później i ma różne warianty: „lili lili la” (kołysankowy) i „śpiewajmy i grajmy Mu, małemu, małemu” (pastorałkowy).
“Bracia, patrzcie jeno”
“Bracia, patrzcie jeno” to polska kolęda, której słowa napisał prawdopodobnie Franciszek Karpiński. Wykorzystał on motyw z Ewangelii Św. Łukasza. Po raz pierwszy została opublikowana w “Zbiorze pieśni z melodyjami”… Teofila Klonowskiego w 1858 roku (nie, nie Mioduszewskiego). Klonowski, w 1867 roku, zamieścił do niej swoją melodię, która dobrze się przyjęła (ale tak czy inaczej ma ona kilka wersji).
W 1904 roku pojawiła się także w “Kantyczkach” Karola Miarki, a potem w 1943 roku w “Kantyczkach” Józefa Cebulskiego.
“Gdy śliczna Panna”
To polska kolęda, której autor (zarówno słów, jak i melodii) nie jest znany. Pochodzi z początku XVIII wieku (często pojawiała się w ówczesnych rękopisach, z których najstarszy znajduje się w Bibliotece Jagiellońskiej). Drukiem ukazała się w XIX wieku. W tamtym czasie była szczególnie popularna w żeńskich klasztorach.
“Anioł pasterzom mówił”
Jedna z najstarszych polskich kolęd. Jej słowa pochodzą z XVI wieku. Są one przełożone z łacińskiej pieśni “Dies est laetitiae (Angelus pastoribus)”. Znalazła się m.in. w tzw. rękopisie kórnickim z połowy XVI wieku (ma tam 7 zwrotek, ale nie została podana jej melodia). Zachowała się za to melodia z XVII wieku. A dokładny zapis nutowy opublikował – jakże by inaczej – ks. Michał Mioduszewski w “Śpiewniku kościelnym” z 1838 roku.
“Nowy rok bieży”
“Nowy rok bieży” – mimo tytułu – jest polską kolędą, która powstała prawdopodobnie w XVII wieku. Dziś znamy aż 6 wersji tekstowych i jeszcze więcej – bo 10 – melodii. Starsze wersje mają refren, nowsze go nie posiadają. Obecna wersja melodyczna jest oparta na polonezie i stała się popularna dzięki – jak się domyślasz – ks. Michałowi Mioduszewskiemu w 1838 roku.
“W żłobie leży”
To jedna z polskich kolęd, która powstała najprawdopodobniej w XVII lub XVIII wieku. Przypisywana jest kaznodziei królewskiemu, Piotrowi Skardze. Niektóre źródła podają, że melodia oparta jest na polonezie koronacyjnym Władysława IV Wazy (jednak autorzy tych teorii nie podają żadnych materiałów źródłowych).
“Skrzypi wóz”
Ostatnia kolęda polska w naszym zestawieniu to “Skrzypi wóz”. Jest to stosunkowo nowe dzieło z 1904 roku wydana przez Karola Miarkę. Uważa się jednak, że powstała jeszcze na początku XIX wieku, a jej autor (tekstu i melodii) jest nieznany, przez co trudno znaleźć rękopisy czy inne dowody na jej wcześniejsze istnienie.
Choć jest wesołą, piękną kolędą, rzadko pojawia się w śpiewnikach kościelnych. Za to chętnie jest śpiewana na konkursach, koncertach i jasełkach. A najbardziej pasuje do Święta Trzech Króli, bo opowiada o podróży Trzech Króli.
PS! Posłuchaj wersji Eneja, na pewno długo nie pozbędziesz się jej z głowy. A potem wybierz się na koncert i posłuchaj jej na żywo.
Polskie kolędy – podsumowanie
Już wiesz, że nie wszystkie polskie kolędy są naprawdę polskie. No i nie wszystkie są kolędami! Nie musisz się jednak martwić – przy wigilijnym stole możesz śpiewać je wszystkie.
Poprzedni artykuł
Następny artykuł
Klaudia Jaroszewska-Kotradii – multipasjonatka, która nie potrafi usiedzieć w miejscu. Zafiksowana na punkcie rozwoju i zdobywania wiedzy wszelakiej. Prywatnie mama, żona i kreatywna dusza, która na równi uwielbia Sanah i The Hardkiss.








