Włączasz stary album, a potem coś wydanego współcześnie. Niby jedno i drugie to muzyka. Niby masz te same słuchawki. Sama piosenka może mieć wokal, gitarę, perkusję, bas i wszystko, czego potrzebujesz do szczęścia. A jednak brzmi inaczej. Nowe nagranie jest jakieś takie… płaskie. Stary utwór może mieć momenty wyraźnie cichsze i głośniejsze. Za częścią tych różnic stoi zjawisko, które w świecie produkcji muzycznej nazywa się loudness war, czyli wojną głośności. I chociaż nazwa brzmi trochę tak, jakby realizatorzy dźwięku spotykali się nocą na parkingu i licytowali: “A ja zrobię jeszcze głośniej!”, chodzi o coś innego – o sposób, w jaki muzyka jest nagrywana, miksowana i przede wszystkim masterowana. I tu pojawia się ważne pytanie: skoro muzyka jest coraz głośniejsza, to czy przy okazji nie niszczy nam uszu? Sprawdźmy to!
Najbardziej wyczekiwana współpraca? Skepta i fakemink łączą siły
fakemink oficjalnie zapowiedział wyczekiwaną od dawna współpracę ze Skeptą. Premiera utworu zbliża się wielkimi krokami.
13.10.2026
Klaudia Szostak
Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl
fakemink x Skepta: Najbardziej wyczekiwana współpraca na Wyspach
Brytyjska scena rapowa od wielu lat wzbudza wiele emocji wśród słuchaczy na całym świecie. Tylko w tym roku drugiego dnia CLOUT Festivalu można było zobaczyć koncerty wielu reprezentantów UK soundu, a wśród nich Skeptę będącego dobrze znanym weteranem oraz fakeminka – największe odkrycie z Wysp ostatnich miesięcy. Chwilę po swoich występach artyści opublikowali nawet zdjęcie, na którym siedzą razem i oglądają mecz swojej reprezentacji w piłce nożnej. Ich wspólny utwór był jednak wyczekiwany już dużo wcześniej.
Wczoraj, w poniedziałek 12 października, autor “Fever” przeprowadził na Instagramie transmisję na żywo, podczas której puścił wiele snippetów niewydanych jeszcze utworów, w tym jeden ze wspomnianym reprezentantem Londynu. Zapowiedź natychmiast spotkała się z ogromnym entuzjazmem, a współproducenci utworu, angelus i musa, poinformowali, że premiery możemy spodziewać się już w najbliższy piątek. Sam Big Smok przypomniał natomiast na story jego wcześniejszą współpracę z minkiem, czyli kampanię dla Stone Island.
Nowy album Skepty jeszcze w listopadzie
To nie koniec dobrych wiadomości w kontekście premier z Wielkiej Brytanii. Kilka tygodni temu Skepta zapowiedział bowiem swój kolejny długo wyczekiwany krążek – “The Fork and Knife”. Od premiery ostatniego solowego projektu rapera, “Ignorance is Bliss” minęło ponad 7 lat.
“Od dawna mam wrażenie, że sztuka powoli traci swoje znaczenie, a artyści stopniowo tracą chęć do dalszego tworzenia. Uciszanie, nadmiar bezsensownych treści, tańczenie pod dyktando algorytmów. Nie byłem jeszcze gotowy, by się poddać. (…) Włożyłam w ten album całe swoje serce. Stworzenie czegoś świadomego, a jednocześnie porywającego, było nie lada wyzwaniem” – komentuje artysta, dodając, że początkowa opowieść o Londynie i byciu dzieckiem imigranta zamieniła się w materiał o systemie patriarchalnym, do którego wielu z nas nieświadomie przystępuje jako dzieci. “Pomyślałam, że mogłabym zabrać głos, by pomóc wyciągnąć choćby kilku z moich sympatyków z bezdennej otchłani patriarchatu” – tłumaczy swój wybór Skepta.
“The Ford and Knife “trafi na streamingi już 6 listopada i znajdzie się na nim wydany w 2024 roku singiel “Gas Me Up (Diligent)”.
Poprzedni artykuł
Następny artykuł












