Wiemy, kto ma szansę reprezentować Polskę na nadchodzącej Eurowizji! Już wkrótce przekonamy się, kto pojedzie do Wiednia! Poznaj finalistów Polskich Preselekcji do Eurowizji 2026.
Zagrają dwukrotnie w Polsce. Poznaj twórczość Knocked Loose!
Metallica i Bring Me The Horizon zaprosili ich na trasę, więc nadszedł czas, by przyjrzeć się ich twórczości! Oto dyskografia Knocked Loose!
22.01.2026
Martyna Kościelnik
Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl
Knocked Loose zagra z Metallicą i Bring Me The Horizon! Sprawdź szczegóły koncertów
Chociaż podbili już kluby w naszym kraju, teraz nadszedł czas na większe obiekty! Potwierdzono, że Knocked Loose w 2026 roku wystąpi dwukrotnie w Polsce! Pierwszy z wymienionych koncertów odbędzie się u boku prawdziwych legend – już 19 maja zaprezentują się na Stadionie Śląskim w Chorzowie w ramach trasy światowej “M72”, której gwiazdą wieczoru jest… Metallica! Co więcej, tego samego wieczoru swoim repertuarem uraczy nas również Gojira.
Zaledwie kilka tygodni później Knocked Loose powróci do Polski. Tym razem zespół rozgrzeje publiczność przed Bring Me The Horizon, a koncert odbędzie się 9 czerwca w Tauron Arenie w Krakowie.
W oczekiwaniu na wydarzenia, warto przyjrzeć się repertuarowi gościa specjalnego. Co ma do zaoferowania twórczość Knocked Loose?
Bring Me The Horizon + Knocked Loose
Rozwój kariery Knocked Loose
Muzycy po raz pierwszy zjednoczyli się w 2013 roku, ale wtedy jeszcze ich twórczość figurowała pod szyldem Manipulator. Z racji tego, że ta nazwa była już zajęta, młodzi twórcy potrzebowali czegoś niepowtarzalnego. Scott Keeling podrzucił im Knocked Loose i to stało się strzałem w dziesiątkę. Bryan Garris w rozmowie z Never Nervous przyznał, że w tamtym momencie nazwa nie miała dla zespołu większego znaczenia, ponieważ ciążyła nad nimi presja czasu i potrzebowali czegoś “na szybko”. Gdy wokalista patrzy na nią z perspektywy czasu, widzi pomysł swojego przyjaciela, któremu zawdzięcza wszystko, co wydarzyło się w formacji, więc darzy ten tytuł ogromnym sentymentem.
Załatwiając wszelkie formalności, muzycy postanowili przypieczętować swoją twórczość debiutancką EP-ką “Pop Culture”, czyli przeprawą przez ponad 12 minut hardcore’u prosto z Oklahomy. Na mini-wydawnictwie znalazł się kawałek “Manipulator II”, który w pewnym sensie nawiązuje do korzeni Knocked Loose. Dynamiczne kawałki przypadły do gustu fanom hałasu, a krążek świetnie poradził sobie Rate Your Music i zgarnął pozytywne recenzje.
Dwa lata później formacja trafiła pod skrzydła wytwórni Pure Noise, co otworzyło drzwi do większej rozpoznawalności oraz możliwości realizacji upragnionych celów. Wówczas opisywano ich jako jeden z najpopularniejszych zespołów hardcore’owych w regionie, ale ich pierwszy pełnoprawny album zagwarantował im wyjście poza to terytorium.
W 2016 roku światło dzienne ujrzał “Laugh Tracks”, określony przez Garrisa jako “nowy rozdział” Knocked Loose. W tamtym okresie wokalista ujawnił źródło swoich inspiracji w rozmowie z wcześniej wspomnianym Never Nervous. Bryan podpowiedział, że czerpie ją… ze wszystkiego. Potwierdził, że naturalnie inspiruje go hardcore i ciężka muzyka, ale otacza się również kreatywnymi ludźmi, którzy pomogli mu wyjść poza schemat. Wynikiem tej pracy stało się 11 nowych utworów.
Chociaż pełnoprawny debiut miał okazać się świeżym etapem w rozwoju formacji, w rzeczywistości jego następca narobił większego zamieszania w świecie muzyki. W 2019 roku muzycy wydali “A Different Shade Of Blue” i wyznaczyli nową ścieżkę, tym razem zmierzającą w stronę metalcore’u, sludge’u i nie tylko. Krążek szybko wbił się w świadomość zarówno entuzjastów tego brzmienia, jak i wielu krytyków muzycznych, ponieważ pojawił się na podsumowaniach rocznych takich portali, jak Loudwire, Alernative Press czy Revolver.
Dwanaście nowych kawałków zostało doprawionych najbardziej osobistymi tekstami w ówczesnej twórczości zespołu, co dodatkowo napędziło falę pozytywnych reakcji. Jedną z kluczowych pozycji stał się między innymi singiel “…And Still I Wander South”, a Bryan wytłumaczył, że kawałek opowiada o chęci pójścia naprzód lub udoskonalenia samego siebie z jakiegokolwiek powodu przy jednoczesnym powrocie do tego samego. “Niezależnie czy masz depresję lub przechodzisz przez coś innego – zawsze wracasz do tego samego sposobu myślenia”.
Polecamy na eBilet.pl
W 2021 roku muzyczny katalog Knocked Loose powiększył się o kolejne wydawnictwo. EP-ka “A Tear In The Fabric Of Life” była pierwszym dziełem, które zespół napisał z konkretną intencją, o czym Bryan wspomniał w rozmowie z Rock Sound. Wokalista wtajemniczył w proces twórczy, wyjaśniając, że zespół przygotował listę rzeczy, które chcieli mieć na wydawnictwie. Wiedzieli, że ich celem będzie stworzenie krążka na większą skalę, a jego zawartość miałaby obfitować w esencję najlepszego brzmienia formacji. Wynikiem tej pracy stało się sześć kawałków, które dodatkowo są doprawione wyjątkowym filmem animowanym, który jeszcze mocniej uwydatnia atmosferę wydawnictwa. EP-ka została wydana bez wcześniejszych zapowiedzi, co dodatkowo podbiło jej unikatowy klimat.
“Nigdy nie chcemy czuć presji, że musimy coś stworzyć i prześcignąć samych siebie. Zawsze chcemy czuć, że robimy to, bo mamy taką ochotę” – wytłumaczył Bryan w rozmowie z Alternative Press. Tym samym zaznaczył, że pisanie mini-krążka stało się dla całego zespołu świetną zabawą, która przyniosła wyczekiwane rezultaty. Zagłębiając się w okoliczności jej powstania, docieramy do domku w lesie, w którym ulokował się zespół. Ta muzyczna izolacja pozwoliła wykrzesać im solidną porcję materiału, która jest spowita osobistymi tekstami Garrisa. “Zdecydowanie wplatam w twórczość trochę siebie, ponieważ odkryłem, że jedynym sposobem na realizację tego projektu byłoby nadanie mu osobistego charakteru” – wyjaśnił wokalista.
Trzeci album studyjny Knocked Loose przyniósł im pierwszą nominację do nagrody Grammy! Zanim jednak “You Won’t Go Before You’re Supposed To” ostatecznie się ukształtował, zespół przechodził przez żmudny proces twórczy. Jak podaje Pure Noise, muzycy napisali około 40 utworów na przestrzeni 4 lat, a na najnowszym albumie znalazły się najlepsze kompozycje. “Pracowaliśmy nad tym ciężko i mieliśmy chwile zwątpienia, ale myślę, że stworzyliśmy idealną płytę” – zdeklarował Isaac Hale przy okazji premiery krążka. Gitarzysta przyznał, że to właśnie te wewnętrzne wątpliwości i walka sprawiły, że płyta jest tak wyjątkowa.
“Chcieliśmy stworzyć intensywny album, bezkompromisowy w swojej ciężkości, dodając elementy twórcze, których nigdy wcześniej nie próbowaliśmy. Każdy nowy aspekty musiał wnieść coś świeżego i nie umniejszać intensywności zespołu” – tłumaczył Garris w rozmowie z Crack Magazine. Produkcją zajął się Drew Fulk, którego koncepcja polegała na tym, by płyta brzmiała jak atak paniki. Zależało mu na tym, by wykrzesać z utworów szaleństwo i esencję ciężkiego brzmienia. Jego cele się spełniły, a “You Won’t Go Before You’re Supposed To” spotkał się z ogromnym uznaniem.
“Zamiast podążać w jednym, konkretnym kierunku, zmierzamy we wszystkich stronach” – Isaac Hale
Przeczytaj też:
Poprzedni artykuł
Następny artykuł









