Włączasz stary album, a potem coś wydanego współcześnie. Niby jedno i drugie to muzyka. Niby masz te same słuchawki. Sama piosenka może mieć wokal, gitarę, perkusję, bas i wszystko, czego potrzebujesz do szczęścia. A jednak brzmi inaczej. Nowe nagranie jest jakieś takie… płaskie. Stary utwór może mieć momenty wyraźnie cichsze i głośniejsze. Za częścią tych różnic stoi zjawisko, które w świecie produkcji muzycznej nazywa się loudness war, czyli wojną głośności. I chociaż nazwa brzmi trochę tak, jakby realizatorzy dźwięku spotykali się nocą na parkingu i licytowali: “A ja zrobię jeszcze głośniej!”, chodzi o coś innego – o sposób, w jaki muzyka jest nagrywana, miksowana i przede wszystkim masterowana. I tu pojawia się ważne pytanie: skoro muzyka jest coraz głośniejsza, to czy przy okazji nie niszczy nam uszu? Sprawdźmy to!
Tame Impala nie wiedział, że wygrał Grammy. “Dlaczego mi gratulujecie?”
Najważniejsza muzyczna noc w roku? Nie dla wszystkich! Kevin Parker z Tame Impala ma swoje priorytety - dbanie o zdrowy sen to podstawa!
24.02.2026
Martyna Kościelnik
Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl
Tame Impala i jego (nie)przespany sukces!
W 2025 roku na streamingi wkroczył “Deadbeat”, a hasło Tame Impala ponownie pojawiło się na językach wielu krytyków i fanów. Piąty album studyjny Kevina Parkera spotkał się z ogromnym uznaniem, a wielu śmiało prognozowało, że dwanaście nowych kompozycji stanie się muzyczną wizytówką minionego roku. O artyście zrobiło się głośno, a dodatkowych emocji dostarczyło ogłoszenie trasy koncertowej, podczas której Tame Impala dwukrotnie odwiedzi nasz kraj. Nic dziwnego, że udało mu się otrzymać nominację do Grammy. Gdy 3 lutego odbyła się wyczekiwana gala, stało się jasne, że statuetka za Najlepsze Nagranie – Dance/Electronic trafi w ręce Parkera.
Fani hucznie świętowali upragnione zwycięstwo, a twórca… smacznie spał, o czym poinformował Maca DeMarco w rozmowie przeprowadzonej na łamach Interview Magazine. Gdy Kanadyjczyk zapytał kolegę, jak zareagował na wygraną, odpowiedział – “Zapomniałem, że Grammy się odbyły. I nie pamiętałem o tym, że w ogóle byłem nominowany”. Przypomniał sobie tamten poranek – gdy Australijczyk się obudził, ujrzał na swoim telefonie masę gratulacji. Zaczął zastanawiać się, o co chodzi, ponieważ żaden z SMSów nie podał konkretnego powodu tych nagłych życzeń. Cóż, przynajmniej słuchacze wiedzą, że Parker tworzy dla samej sztuki, a nie statuetek!
Tego koncertu nie może(cie) przespać. Tame Impala wystąpi dwukrotnie w Polsce!
Już wkrótce będziecie mieli szansę, by złożyć twórcy opóźnione gratulacje, a to wszystko za sprawą dwóch gorących wieczorów w Polsce. Potwierdzono, że Tame Impala wyrusza w trasę koncertową, podczas której zaprezentuje się 18 i 19 kwietnia 2026 roku w PreZero Arenie w Gliwicach. Nadchodzące występy odbędą się pod znakiem “Deadbeat”, płyty, na której znajduje się zwycięski “End of Summer”. Z pewnością repertuar nie pozwoli wam zasnąć!
Poprzedni artykuł
Następny artykuł












