Kiedyś trzyminutowa piosenka wydawała się krótka. Dziś coraz częściej zdarza się, że utwór kończy się dokładnie wtedy, gdy zdążysz się w niego wciągnąć. Dwie i pół minuty? Nic nadzwyczajnego. Dwie minuty? Też się zdarza. A intro trwające kilkadziesiąt sekund? Dla współczesnego słuchacza może być już testem cierpliwości. Skąd ta zmiana? Czy artyści naprawdę piszą coraz krótsze piosenki, bo tego chcą ich słuchacze, czy może dlatego, że tak działa świat streamingu, algorytmów i playlist? I dlaczego w nowszych utworach refren powinien pojawić się jak najszybciej?
Blues
Judith Hill ma na swoim koncie występy w amerykańskim The Voice, nagrodę GRAMMY, albumy oklaskiwane przez krytyków i wspaniały głos, który docenili m.in. Michael Jackson, Stevie Wonder, Elton John czy Robbie Williams. Dlaczego mimo to była bliska rzucenia muzyki? Wszystko przez śmierć Prince'a - jej partnera w życiu i w pracy. Jego nagłe odejście pogrążyło ją w depresji i zwątpieniu. Minęło wiele lat, zanim była w stanie stawić czoła temu, co się wydarzyło. Ale “złe czasy czynią silne kobiety” i Hill jest tego żywym przykładem. Odzyskała siły, wychodzi z cienia tragedii i odważnie stawia czoła światu na pełnym emocji albumie “Letters from a Black Widow". I wiecie co? Zapamiętajcie to nazwisko, bo ta kobieta ma wielki talent!
Norah Jones w ramach promocji swojego najnowszego albumu “Visions” udostępniła nagranie z sesji dla Vevo, na którym wykonuje na żywo utwór “I Just Wanna Dance”. Wpadająca w ucho i powtarzana w kółko niczym mantra deklaracja artystki, że teraz “nie chce o tym rozmawiać, chce tylko tańczyć” ucieleśnia nastroje całego krążka. W intencji samej artystki to taka płyta na pocieszenie, plaster na skołatane nerwy i zbolałą, zmęczoną duszę. Na parkiet nie wyciąga, lecz przyjemnie kołysze w serdecznym uścisku. To - jak mówi piosenkarka - yang do yin, którym był jej poprzedni album “Pick Me Up Off The Floor” wydany w trakcie pandemicznego lockdownu i opowiadający o wielu mrocznych emocjach z tamtego okresu. Teraz czas trochę przewietrzyć ten smutek i wpuścić trochę słońca.
Ewelina Flinta wraca po latach. Tanecznym krokiem, z gitarą w ręku i silnym głosem. Wędruje gdzieś pomiędzy rockiem, country i bluesem. Wyśpiewuje swój powrót na scenę i brzmi świetnie!
Wiesz, co oznacza słowo 'blues'? W tłumaczeniu z angielskiego jest to 'smutek' i 'rozpacz'. Ten gatunek muzyczny wywodzi się z południowych Stanów Zjednoczonych. Początkowo był tworzony przez Afroamerykanów. W tym artykule przedstawiamy Ci najważniejsze albumy bluesowe w historii. Ciekawe, czy znasz je wszystkie!
Przygotowałam dla Was zestaw playlist idealnych na pierwszy tydzień maja. Mam nadzieję, że z ich pomocą te dni upłyną Wam wspaniale - niezależnie od tego, czy spędzacie majówkę na działce, na szlaku, na kanapie, czy na luksusowym jachcie.











