To już, po trzech latach oczekiwania i beefie z Kendrickiem Lamarem, wreszcie ukazał się nie jeden, a aż trzy solowe albumy Drake'a. Co znajdziemy na "Icemanie", "Habibti", a także "Maid Of Honour"?
Nowy singiel Muse. Posłuchaj “Hexagons”!
Od premiery najnowszego albumu Muse dzieli nas blisko miesiąc. Na tej "ostatniej prostej" przed premierą zespół zdecydował się wypuścić do sieci jeszcze jeden singiel. Jest epicko!
20.05.2026
Aleksandra Gieczys
Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl
Premiera “The Wow! Signal” już w czerwcu
Płyta “The WOW! Signal” ukaże się już 26 czerwca. To będzie 10. studyjne wydawnictwo Muse, które – jak zapowiadają panowie – ma być “kosmiczną podróżą pełną energii, elektroniki i epickiego brzmienia”.
Analogie do kosmosu w wypowiedziach muzyków są tutaj jak najbardziej celowe, gdyż inspiracją dla powstania “The WOW! Signal” był dla nich tajemniczy sygnał z kosmosu, który został odebrany w 1977 roku z kierunku gwiazdozbioru Strzelca. Nietypowa transmisja dźwiękowa, która trwała niecałe 72 sekundy do dziś uznawana jest za jedną z największych zagadek związanych z możliwością istnienia życia pozaziemskiego. Astronom, który analizował przesłane wówczas dane, miał podobno zakreślić ciąg znaków “6EQUJ5” i dopisać obok słowo “WOW!”, od którego później nazwano to całe niecodzienne – i “nieziemskie” – zjawisko.
– “The Wow! Signal” ma opowiadać o kosmicznej tajemnicy, egzystencjalnej nadziei oraz ekscytującej możliwości kontaktu z czymś znacznie większym od nas samych – zapowiada wydawnictwo zespół.
Przeczytaj też:
Muse prezentuje “Hexagons”
Przedsmak tego, czego możemy się spodziewać po krążku – mocnych riffów, elektronicznych klimatów, space-operowych “momentów” i chwytliwych refrenów – zapewniły nam wcześniej opublikowane przez grupę single: “Unravelling”, “Be With You” oraz “Cryogen”.
W trwającym prawie 6 minut epickim “Hexagons” Muse fantastycznie rozwija swoje futurystyczne uniwersum definiujące nadchodzący album. Zespół zwraca się jeszcze odważniej w stronę zaawansowanych technicznie aranżacji. Tę imponującą warstwę instrumentalną – w której dominują wirujące pętle elektroniczne, przesterowane syntezatory oraz potężne uderzenia perkusji – wspaniale dopełnia charakterystyczny, pełen dramatyzmu falset Matta Bellamy’ego.
Poprzedni artykuł
Następny artykuł












