Niektórzy artyści dosłownie żyją na walizkach. Co kilka dni mieszkają w innym hotelu w innym mieście (a czasem nawet w innym kraju). O ile nie śpią w autobusie w drodze do kolejnego celu. O domowym jedzeniu mogą pomarzyć (chyba, że mają swojego kucharza, bo sił i czasu na gotowanie po prostu im już nie wystarcza). Wieczorami zaś wchodzą na scenę i występują przez kilkunastoma, a nawet kilkudziesięcioma tysiącami ludzi. Tak przez miesiąc czy dwa wygląda rzeczywistość wielu artystów. Ale w przypadku niektórych ciągnie się to przez… lata. A nawet dekady.
Konrad Waszczyk i “The Sound of Light”. Koncerty, które pozwalają dotknąć duszy muzyki
W ramach koncertowego cyklu "The Sound of Light" najsłynniejsze hity - od stadionowych klasyków po ikoniczne ścieżki dźwiękowe i współczesne perły popu - wybrzmiewają w hipnotyzującym blasku tysięcy świec. Pianista i wirtuoz Konrad Waszczyk nadaje tym kultowym utworom zupełnie nowe, neoklasyczne życie. Dowiedzcie się więcej o tym wyjątkowym wydarzeniu, gdzie granica między artystą a słuchaczem zaciera się w ciepłym, zmysłowym światłocieniu.
20.08.2026
Aleksandra Gieczys
Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl
Cykl recitali fortepianowych “The Sound of Light”. To tutaj wybrzmi repertuar, który porywa zmysły!
“The Sound of Light” to zaproszenie do świata, w którym czas zwalnia, a muzyka odzyskuje swoją najczystszą, zmysłową formę. W intymnej atmosferze spowitej ciepłym blaskiem setek świec na publiczność czeka wielowymiarowa podróż przez dźwięki, które wszyscy dobrze znamy i kochamy.
Jednak tutaj te monumentalne utwory popkultury – od filmowych arcydzieł Hansa Zimmera, Nino Roty i Ramina Djawadi, przez minimalistyczne, poetyckie pejzaże Ludovico Einaudiego czy ikoniczne evergreeny Leonarda Cohena i Louisa Armstronga, aż … po przeboje Metalliki, Coldplay, Justina Biebera, Lady Gagi, Lany Del Rey czy Adele – przełożone na subtelny język fortepianu zyskują zupełnie nowy, bardziej liryczny, szlachetny wydźwięk.
Przeczytaj też:
Konrad Waszczyk – artysta poza schematami
Za tą artystyczną wizją stoi Konrad Waszczyk – pianista znany z niekonwencjonalnych aranżacji i wyjątkowej ekspresji, za sprawą którego popularne kompozycje zyskują wyrafinowany szlif, oferujący słuchaczom luksus absolutnego zatopienia się w muzyce.
Ten wszechstronny wirtuoz z lekkością łączy akademicki kunszt z ogromną wyobraźnią dźwiękową i swobodnym poruszaniem się po różnorodnych światach muzycznych. I właśnie z tej niezależności i ciągłego udowadniania, że granice w muzyce są po to, by je przekraczać, uczynił swój znak rozpoznawczy.
– Jako pianista nie lubię ograniczeń. Dla mnie muzyka dzieli się tylko na tę dobrą i taką, która nie porusza serca – mówi artysta.
Co więcej! Konrad Waszczyk to pianista, który nie tylko gra, ale … też tworzy fortepiany. Jest twórcą przełomowego, pierwszego na świecie wykonanego z kamienia i zasilanego energią słoneczną instrumentu – fortepianu Bellare – który łączy lutniczą tradycję z futurystycznym designem.
– Zawsze wierzyłem, że fortepian to nie tylko instrument. To portal do innego świata.
Koncerty Konrada Waszczyka to portal do innego świata
Ale żeby ten portal otworzyć, potrzebna jest odpowiednia atmosfera. Dlatego Konrad Waszczyk powołał do życia cykl “The Sound of Light”. Dla samego artysty to coś więcej niż cykl “zwykłych” koncertów – to osobiste podsumowanie dotychczasowych poszukiwań, synteza dotychczasowej artystycznej drogi i celebracja najpiękniejszych muzycznych doświadczeń.
– W repertuarze “The Sound of Light” zebrałem utwory, które ukształtowały nie tylko światową popkulturę, ale i mnie samego – zdradza pianista.
Projekt ten powstał, by inspirować i zaszczepiać w odbiorcach pasję do fortepianu. Stworzony został dla słuchaczy pragnących przeżywać sztukę w sposób pełny i pozbawiony dystansu – spragnionych autentycznych emocji, gdzie granica między sceną a widownią zaciera się w hipnotyzującym światłocieniu.
W tej perspektywie każdy występ staje się wyjątkowym, intymnym, artystycznym rytuałem:
– Kiedy siadam przy fortepianie w otoczeniu świec, biorę na warsztat hity, które znacie z radia, kina czy wielkich stadionów. Moim celem jest “odarcie” ich z hałasu i wielkiej produkcji. Chcę Wam pokazać ich nagą, piękną duszę. Chcę, żebyście usłyszeli melodię, która zostaje, gdy zgaśnie ostatni reflektor. To są moje interpretacje: osobiste, czasem drapieżne, czasem szeptane, ale zawsze szczere – zaprasza na swoje występy Konrad Waszczyk.
Poprzedni artykuł
Następny artykuł













