Dziś wystarczy jeden tweet, żeby rozpętać prawdziwą wojnę (albo tzw. gó*no burzę). Ktoś napisze, że nowy album Taylor Swift jest przereklamowany, ktoś inny stwierdzi, że BTS ma lepszą dyskografię od wszystkich zachodnich zespołów razem wziętych, a po kilku minutach pod postem pojawiają się setki komentarzy, w których fani bronią swoich idoli, porównują wyniki sprzedaży, wyciągają stare wypowiedzi i… tak to się zaczyna. Może się wydawać, że to typowo współczesny problem. W końcu dopiero media społecznościowe dały fanom możliwość natychmiastowego reagowania, organizowania się i docierania do milionów osób. Tyle że wojny fandomów są znacznie starsze niż Twitter, a nawet internet.
Jaki jest dalszy ciąg historii miłosnej Karol G i Bruno Marsa? Obejrzyj klip do “Dance With Me”!
Czy może być jeszcze bardziej romantycznie? W uniwersum Bruno Marsa zawsze! Artysta opublikował właśnie teledysk do utworu "Dance With Me", w którym wystąpiła... Karol G.! A fanom kolumbijskiej megagwiazdy latynoskiego popu przypominamy, że headlinerka tegorocznej Coachelli już za kilka miesięcy po raz pierwszy wystąpi w Polsce!
02.10.2026
Aleksandra Gieczys
Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl
Bruno Mars opublikował romantyczny teledysk do utworu “Dance With Me”
W marcu 2026 roku po 10 latach od ostatniego solowego albumu, Bruno Mars powrócił z płytą “The Romantic”, która już w dniu premiery stała się globalnym fenomenem, błyskawicznie podbijając listy przebojów i zdobywając uznanie krytyków i fanów artysty na całym świecie.
Nowy krążek muzyka, stanowiący hołd dla klasycznego soulu i R&B, potwierdził status Bruno jako niekwestionowanego króla romantycznego popu, który przejął to zaszczytne miano po takich gigantach romantycznych brzmień, jak Marvin Gaye czy Lionel Richie. Dowodem na to jest m.in. osiem nominacji Marsa do tegorocznych nagród VMA.
Płytę promowały dwa wyjątkowe single: wybuchowy “I Just Might”, który zadebiutował na szczycie Billboard Hot 100 oraz rozbrajająca nawet serducha największych twardzieli ballada “Risk It All”, która stała się natychmiastowym hymnem na cześć miłości granym ochoczo na weselach w każdym zakątku globu.
Z kolei dzisiejszej nocy artysta wypuścił do sieci klip do ostatniego utworu na albumie, tj. “Dance With Me”, który również zdołał już zaznaczyć swoją obecność w pierwszej pięćdziesiątce zestawienia Billboard Hot 100. Towarzyszący piosence teledysk utrzymano w klasycznie romantycznej estetyce, przedstawiającej artystę śpiewającego pod balkonem swojej ukochanej (w tej roli wystąpiła piosenkarka Karol G) w towarzystwie orkiestry i oprawie nocnych pokazów pirotechnicznych.
Fani Karol i Bruno od razu zwrócili uwagę na pojawiające się w teledysku ujęcie z oprawionym zdjęciem obojga artystów, co stanowi bezpośrednie odniesienie do ich wcześniejszego, wspólnego singla “Still” – pierwszej artystycznej współpracy tego duetu, zawartej na szóstym albumie studyjnym Kolumbijki. To symboliczne puszczenie oka do widzów sugeruje ciągłość fabularną między klipami. Myślicie, że doczekamy się ciągu dalszego tej miłosno-muzycznej historii? Miejmy nadzieję!
Przeczytaj też:
W lipcu 2027 roku Karol G wystąpi w Polsce!
Pewne jest natomiast to, że polscy fani Karol G będą mieli okazję usłyszeć na żywo “Still” oraz inne jej przeboje z bijącego rekordy popularności albumu “No Me Arrepiento de Sentir Tanto” podczas pierwszego w historii koncertu kolumbijskiej megagwiazdy w naszym kraju, który odbędzie się już 14 lipca 2027 roku na PGE Narodowym w Warszawie w ramach swojej światowej trasy “Viajando Por El Mundo Tropitour”.
To imponujące pod względem produkcyjnym przedsięwzięcie objęło niemal 40 stadionów na trzech kontynentach, stając się jednym z najbardziej wyczekiwanych wydarzeń koncertowych 2027 roku. Nadchodzący występ na stołecznej arenie będzie dla rodzimej publiczności wyjątkową okazją, by poznać bliżej twórczość artystki, która w ostatnich latach nie tylko zrewolucjonizowała zdominowany przez mężczyzn świat reggaetonu, ale stała się też ikoną kultury latynoskiej przekształcając muzykę “en español” w globalny trend.
Poprzedni artykuł











