Słyszałeś kiedyś piosenkę, która cię zachwyciła, bo brzmiała tak autentycznie, tak osobiście, że dotknęła cię do żywego? Byłeś przekonany, że artysta napisał ją prosto z serca… Być może miałeś rację. A być może za tym przebojem stała osoba, której nazwisko nigdy nie pojawiło się na okładce albumu (ani w sumie nigdzie indziej). Witaj w świecie ghostwritingu.
Płyty
O tym, że gra retro-rocka mówiono już w 1989 roku, gdy ukazała się jego debiutancka płyta “Let Love Rule”. Krytycy zarzucali mu epigoństwo, zbyt duży wpływ twórczości Jimiego Hendriksa i to, że za bardzo tkwi w muzyce końca lat 60.
Są tacy artyści, na których nową płytę fani zmuszeni byli poczekać więcej niż długo. Tak było np. z Kate Bush, która powróciła z albumem “Ariel” po 12 latach nieobecności albo z Leonardem Cohenem, który wrócił albumem “Ten New Songs” po 10 latach. Dla tych artystów powrót okazał się triumfalnym otwarciem trzeciego aktu ich karier.
Na rynku muzycznym można wyróżnić single, składanki, EP-ki czy też kompletne albumy muzyczne. Szczególną popularnością cieszą się te dwie ostatnie propozycje. Czym jednak różnią się od siebie i co konkretnie je charakteryzuje? Warto się o tym przekonać.









