Metallica i Bring Me The Horizon zaprosili ich na trasę, więc nadszedł czas, by przyjrzeć się ich twórczości! Oto dyskografia Knocked Loose!
Ponad czasem i modami. Dlaczego “Push the Button” The Chemical Brothers wciąż brzmi tak świeżo?
24 stycznia 2005 roku ukazał się piąty krążek brytyjskiej grupy The Chemical Brothers. Rok po premierze muzycy otrzymali za niego nagrodę Grammy w kategorii "Best Electronic/Dance Album". Z okazji 21. urodzin przyglądamy się płycie "Push the Button".
27.01.2026
Elvis Strzelecki
Kwaśna psychodeliczna elektronika z rockową energią i hip-hopowym szlifem
Połowa lat 00. XXI wieku to czas dominacji indie rocka i sukcesów takich grup jak Franz Ferdinand, The Killers czy The Strokes. W klubach coraz popularniejszy staje się electro house. Jak zatem radzą sobie ci, którzy w poprzedniej dekadzie przenieśli taneczną elektronikę w miejsca zarezerwowane dotąd wyłącznie dla gitarowych bandów? Fatboy Slim dzielnie broni honoru big beatu na albumie “Palookaville”. Moby wkłada garnitur i nagrywa naszpikowany pop-rockiem “Hotel”. Bracia Hartnoll po stworzeniu wraz z Simonem Boswellem soundtracku do horroru “Krwawa jazda”, wydają “Blue Album” i robią sobie 5 lat przerwy. Liam Howlett decyduje się na przefiltrowanie brzmienia The Prodigy przez popularne 80’sowe electro i tworzy “Always Outnumbered, Never Outgunned”. Daft Punk z kolei odchodzą od pobrudzonego disco house’u na rzecz syntetycznego rocka na płycie “Human After All”. A co robią Tom Rowlands i Ed Simmons? – stawiają na sprawdzone patenty, czyli połączenie kwaśnej psychodelicznej elektroniki z rockową energią i hip-hopowym szlifem.
Album “Push the Button” otwiera “Galvanize” z gościnnym udziełem Q-Tipa z legendarnego A Tribe Called Quest. Taneczno-rapowy kawałek o silnie popowym potencjale (to komplement) oparty jest na samplu z utworu “Goul El Hak El Mout Kaina” marokańskiej wokalistki Najat Aatabou. Drugi na płycie “The Boxer” nosi w sobie specyficzny rodzaj funkowości, do której idealnie pasuje wokal Tima Burgessa z The Charlatans. “Believe” to dance-rock na “chemicznych zasadach” (słyszymy w nim wokalistę grupy Bloc Party, Kele Okereke), a “Hold Tight London” (śpiewa w nim Anna Lynne-Williams, którą za kilka lat świat pozna jako Lotte Kestner – wokalistka formacji Trespassers William, przyp. red.) można określić mianem psychodelic house’u z elementami dream popu.
“Come Inside” i “The Big Jump”, czyli typowi “Chemiczni Bracia” w quasi-instrumentalach, to muzyka idealna na soundtrack do filmu akcji lub gry komputerowej (co ciekawe, drugi z wymienionych numerów znalazł się na ścieżkach dźwiękowych do “Project Gotham Racing 3” i “Burnout Revenge”, przyp. red.). Pierwszy ze znakomitą linią basu i połamanym loopem perkusyjnym przenosi big beat, do którego powstania w połowie lat 90. przyczynili się m.in. nasi bohaterowie do lat 00., kolejny zaś kontynuuje tradycję tanecznego rocka zapoczątkowaną w “Believe”, choć w innym wymiarze (więcej w nim humoru). “Left Right” to antywojenny protest song, w którym rapuje Anwar Superstar.
“Close Your Eyes jest niespodzianką dla miłośników onirycznego folku (tutaj Toma i Eda wokalnie wspomagają The Magic Numbers), natomiast “Shake Break Bounce” stanowi prezent dla fanów dancehallu i latino. “Marvo Ging” można porównać do sfilmowanego kamerą skeczu przedstawiającego długowłosego farmera, który w słoneczny dzień biega uśmiechnięty po swoim ranczo, a kończący płytę “Surface to Air” brzmi jak Beatlesi próbujący sił w tworzeniu breakbeatowego ambientu.
Po latach
Minęło 21 lat, a płyta “Push the Button” brzmi równie świeżo, co wtedy, gdy sięgnąłem po nią pierwszy raz, będąc jeszcze uczniem gimnazjum. W kontekście dyskografii The Chemical Brothers nie jest to rewolucyjna propozycja, ale czy w muzyce zawsze musi chodzić o rewolucję?
Poprzedni artykuł
Następny artykuł







