Kultowy rockowy hymn lat 80. doczekał się nowej wersji w związku z nadchodzącymi Mistrzostwami Świata w Piłce Nożnej. Posłuchaj nagrania, w którym udział wzięli m.in. Steve Vai i Travis Barker z Blink-182 oraz dowiedz się, kto jeszcze, kiedy i jak na przestrzeni dekad coverował i remiksował ten ikoniczny kawałek! Zdziwisz się, jak bardzo "Jump" jest obecny w popkulturze i ilu przeróżnych artystów brało go na tapet.
Pete Doherty powraca do Polski po czterech latach
Absolutna ikona początku XXI wieku, Pete Doherty, przyjedzie do Polski zagrać koncert wraz ze swoim zespołem.
10.02.2026
Redakcja
Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl
Niepokorne dziecko lat 00.
Pete Doherty to postać, o której śmiało moglibyśmy powiedzieć, że powinien o niej powstać film, gdyby nie fakt, że miało to już miejsce. Wprawdzie mowa jedynie o filmie dokumentalnym “The Libertines: There Are No Innocent Bystanders” opowiadającym o jego zespole The Libertines, ale wciąż oddaje to, kim jest Pete. Liczne skandale obyczajowe, relacje romantyczne z gwiazdami czerwonego dywanu idealnie zgrywały się z jego wizerunkiem scenicznym, przez który niektórzy określali go mianem ostatniego prawdziwego rockmana. Każda taka historia musi napotkać jednak swój koniec. W przypadku Pete’a był to koniec szczęśliwy. Detoks i praca nad sobą nie zatrzymały jednak Brytyjczyka w pracy nad muzyką. W 2025 roku wydał swój ostatni album “Felt Better Alive” i przyjedzie go promować do Warszawy.
Z nieco innej strony
Pete Doherty zagra 2 maja w warszawskim klubie Niebo. Przyjedzie z nim nie lada ekipa. Mike Joyce (The Smiths) na perkusji, Mike Moore (grupa Liama Gallaghera z Oasis) na gitarze, Mark Neary (zespół koncertowy Baxtera Dury’ego) na basie, Jack Jones (Trampolene) na gitarze i Katia de Vidas, żona Pete’a, na klawiszach. Po tym jak w 2022 roku Doherty przyjechał razem z The Libertines, solowy koncert będzie okazją do usłyszenia nieco innego materiału, którego nagrał w swoim życiu całkiem sporo. Nie oznacza to jednak, że nie usłyszymy największych hitów zespołu, bo tych z pewnością także nie zabraknie. To wydarzenie obowiązkowe, dla wszystkich którzy pamiętają okres największej popularności Pete’a, ale i dla tych, którzy zagłębiają się dopiero w świat żywej legendy brytyjskiej muzyki.
Poprzedni artykuł
Następny artykuł








