Masz dostęp do niemal całej muzyki świata za dwadzieścia–trzydzieści złotych miesięcznie (a jak nie przeszkadzają ci pojawiające się raz na jakiś czas reklamy, to możesz i mieć ją za darmo). Możesz słuchać jej na telefonie, na komputerze, w słuchawkach i bez nich, w samochodzie, pod prysznicem, na imprezie – innymi słowy: wszędzie. A mimo to ludzie wciąż kupują płyty CD, które przecież miały wyginąć niczym dinozaury. Co więcej – kupują je coraz chętniej. Jak to możliwe i czy w ogóle ma to sens?
Kraków
Rzekomo pochodzi z przedmieść Bristolu i może mieć około 50 lat. Mówi się, że jego ojciec jest Polakiem. Jeszcze inni twierdzą, że pod pseudonimem Banksy ukrywa się Steve Lazarides - właściciel galerii na londyńskim Soho i oficjalny agent artysty. Są też głosy, że tak naprawdę nie jest to jedna osoba, że żaden konkretny pan Banksy nie istnieje i mamy do czynienia z grupą twórców. Wszystko to wciąż tylko domysły, bo mimo, że od lat 90. za malowanie nielegalnych graffiti ściga go brytyjska policja – do której wkrótce dołączyła też wcale nie mała armia tabloidowych reporterów - to wciąż pozostaje zagadką, kim ten cholerny Banksy jest.







