Są takie filmy, płyty, seriale czy gry, o których dzisiaj mówi się, że są genialne lub przełomowe. Tylko że kiedy pojawiły się po raz pierwszy, niekoniecznie było to takie oczywiste. Czasem publiczność nie wiedziała, co właściwie zrobić z dziełem, które nie pasowało do znanych schematów. Czasem marketing obiecywał coś zupełnie innego. Bywało też tak, że twórca rzeczywiście zrobił coś nowego, ale odbiorcy potrzebowali kilku, kilkunastu albo nawet kilkudziesięciu lat, żeby oswoić się z tym pomysłem. A czasem sprawa jest jeszcze ciekawsza…
Banksy
Rzekomo pochodzi z przedmieść Bristolu i może mieć około 50 lat. Mówi się, że jego ojciec jest Polakiem. Jeszcze inni twierdzą, że pod pseudonimem Banksy ukrywa się Steve Lazarides - właściciel galerii na londyńskim Soho i oficjalny agent artysty. Są też głosy, że tak naprawdę nie jest to jedna osoba, że żaden konkretny pan Banksy nie istnieje i mamy do czynienia z grupą twórców. Wszystko to wciąż tylko domysły, bo mimo, że od lat 90. za malowanie nielegalnych graffiti ściga go brytyjska policja – do której wkrótce dołączyła też wcale nie mała armia tabloidowych reporterów - to wciąż pozostaje zagadką, kim ten cholerny Banksy jest.







