Kategorie
eBilet

Filmy

Mirosław Kropielnicki o pracy nad “Wielką Warszawską” i polskiej rzeczywistości doby transformacji

Fot. Materiały prasowe/Next Film/Maciej Skwara

Mirosław Kropielnicki, wcielający się w postać Pana Ryszarda w filmie "Wielka Warszawska" opowiedział o pracach nad tą produkcją, a także o rzeczywistości polskiej transformacji.

Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl

Jakub Wojakowicz: Powiem Panu szczerze, że zanim obejrzałem “Wielką Warszawską” wiedziałem już, że będę z Panem rozmawiał i w trakcie oglądania filmu ucieszyłem się, że moim rozmówcą będzie akurat Pan. Grana przez Pana postać wydała mi się jedną z najbardziej intrygujących w całym filmie. Wszystkie pozostałe postaci dokądś biegną, są napędzane młodością, rządzą pieniądza, a Pan Ryszard jest zawsze spokojny, chłodny i przez to wydaje się majestatyczny i wręcz… złowieszczy. Czy czuje Pan, że to najbardziej złowieszcza postać jaką Pan zagrał?

Mirosław Kropielnicki: Skłamałbym, gdybym powiedział, że nie. To postać autentyczna, szef bardzo dużej grupy przestępczej, która rządziła nie tylko Służewcem i wyścigami konnymi… majestatyczna – i ciekawa. Bardzo chciałem zagrać ją inaczej niż granie gangsterów do tej pory, bez hałasu, krzyków. I pan Ryszard jest właśnie taki… Nie krzyczy, ale wszystko kontroluje, prawdziwy gangster. . Zagrałem go tak, jak ja sobie wyobrażam groźnego, niebezpiecznego, bezwzględnego człowieka z „tamtej „ epoki, którą doskonale pamiętam, klimatów ówczesnych bazarów,  szarzyzna, jakaś taka bylejakość, dzikość przejścia, wolnej amerykanki w w demokrację.

O to też chciałem zapytać. Zawsze myślę o takich rolach, że gdy gra się coś bliskiego naszemu życiu w taki czy inny sposób, może coś co sami przeżyliśmy, może coś co przeżyli nasi bliscy, to chyba łatwiej znaleźć emocje do których można się odwołać. Ale w przypadku takich gangsterów to jest tak abstrakcyjne… gdzie szuka się inspiracji do takich ról?

Myślę, że podstawową jest scenariusz, intuicja oraz wyobraźnia  aktora. Oczywiście nie da się nagle wyłączyć z głowy tych wszystkich wspaniałych filmów i wspaniałych aktorów. Gdy myślałem o Ryszardzie od razu miałem przed oczami “Ojca Chrzestnego”, “Chłopców z ferajny” czy “Gorączkę”, i aktorów Roberta De Niro, Al Pacino czy  Daniel Day-Lewis, bo tego się nie “odzobaczy”, od tego się nie ucieknie. Zresztą uważam, że czerpanie garściami z takich aktorów, ich wyobraźni, nie jest niczym złym. I zawsze staram się takie postaci grać trochę na kontrze. No bo ten film to nie jest tylko dramat kryminalny  To fabuła oparta  na wielu ciekawych wątkach. W “Wielkiej Warszawskiej” jest chociażby wątek romantycznej, młodej miłości. Kapitalne dla młodego widza  ukazanie, że są rzeczy niezmienne. Czy 30 lat temu czy dzisiaj, młodzi ludzie spotykają  się po raz pierwszy w dorosłym życiu,  pełni marzeń, ideałów, pasji ,  i zderzają się ze ścianą, korupcji, układów, złych emocji. Jest w tym filmie trochę dramatu sportowego. Można zobaczyć  meandry tego co się działo za kulisami wyścigów konnych, które wtedy były niejako sportem narodowym. To jest bardzo ciekawy świat, trochę zamknięty, zarezerwowany dla nielicznych. No i jest to też lekcja  historii, taka trochę podróż sentymentalna w przeszłość, gdy byłem młodym człowiekiem. Kostiumy, fryzury anturaż, legendarny  bazaru Różyckiego… stawałem tam i mówiłem “ja chyba śnię”. Śmialiśmy się z Tomkiem Kotem i Tomkiem Saprykiem sami z siebie, że my w takich ubraniach  chodziliśmy.  W kurtkach z takimi ramionami, butach z frędzelkami, nie mogliśmy uwierzyć. No więc ten film jest kompilacją różnych wątków i  obrazów z przeszłości, To jest dopełnienie trylogii Purzyckiego. Dzięki  Tadeuszowi Lampce, producentowi , i Bartkowi Ignaciukowi, reżyserowi, scenariusz , który przeleżał swoje na półce, bo w latach PRL-u ówczesna władza nałożyła na niego cenzurę prewencyjną, teraz stał się filmem unikatowym , „z tamtego świata”, wręcz ikonograficznym. To też wielka zasługa znakomitej ekipy i ogromna  praca ludzi z pionu scenografii, kostiumów, make-upu, czy praca kaskaderów. Nie można nie wspomnieć  o koniach, które w filmie…

Ja w ogóle mam wrażenie, że w ostatnich latach w polskim kinie nie było za dużo takich gatunkowych filmów jak ten, które i uderzałyby w inne niż współczesne realia i były wielowymiarowe. Natomiast oglądając nie mogłem się pozbyć się wrażenia, że na równi obok dramatu kryminalnego oglądam zapis wspomnień z transformacji, ludzkich frustracji i kombinowania, jak wygrać na tym chaosie. Jak Pan, jako osoba, która dobrze pamięta tamte czasy, postrzega ten film jako zapis pewnych tendencji społecznych?

To jest bardzo ciekawa kwestia. Rzeczywiście upływający czas powoduje w człowieku stępienie ostrych ocen. Natomiast wszystkie te drobne, jak pan to ujął kombinatorstwa, wynikające z tego, że takie były czasy  to nie wytwór fantazji. Tak było, … Sam pamiętam, jak chodziłem na bazarek sprzedawać używane rzeczy za dolary, żeby móc kupić sobie jeansy, żeby móc  z dziewczyną pojechać np. do Bułgarii. Wtedy się mówiło do Bułgarii albo gdzieś zagranicę. No i wtedy jeansy to było coś. Trzeba się było nakombinować, nazabierać ciotkom, wujkom kryształów co leżały po szafkach i się kurzyły, żeby to potem  sprzedać. Albo wsiąść w pociąg, całą noc jechać do Budapesztu, tam wymienić rzeczy za 10, 12, 15 dolarów. Za 10 dolarów kupić sobie jeansy, za dolara flaszkę dobrej wódki i paczkę zagranicznych papierosów. takie były czasy i trudno tych ludzi oceniać i nazywać przestępcami.

Wspomnieliśmy o, w pewnym sensie najistotniejszej postaci dla całego filmu “Wielka Warszawska”, czyli Janie Purzyckim. Zastanawiam się czy miał Pan okazję go poznać, albo czy ma Pan osobisty stosunek, do któregoś z jego filmów.

Niestety nie poznałem, natomiast osobisty stosunek mam. Bo “Wielki Szu” czy “Piłkarski Poker” to filmy, które towarzyszą mi wiele, wiele lat. Kiedyś “Wielki Szu”, to był jeden z dyżurnych filmów w telewizji. No bo to pierwsze takie gangsterskie kino, które pokazywało rzeczy, których wcześniej w żadnych innych filmach w Polsce nie było. Dzisiaj jest moda na “Lalkę”, albo film o Kościuszce, odkrywa się nagle kino kostiumowe. A wtedy było tylko takie. Byli “Chłopi”, “Noce i Dnie”, “Trędowata” natomiast nie było filmów o przekrętach w kartach, na stadionach piłkarskich i w Służewcu. A dziś z kolei wydaje mi się, że o niczym innym filmów nie ma niż przekręty.

Fot. Materiały prasowe/Next Film/Maciej Skwara

Faktycznie, wtedy takie filmy były jedynie zagraniczne. Ja jestem np. wielkim fanem filmu “Żądło”, ale mimo wszystko te nasze realia to były nasze realia i myślę, że to stoi za sukcesem “Wielkiego Szu”, “Piłkarskiego pokera” czy obu części “Vabank”. Dobre oddanie świata, w którym funkcjonowaliśmy jako Polacy, jest tak naprawdę pewnym kluczem. I bardzo mnie cieszy, bo czuję, choć nie żyłem w tamtych czasach, że w “Wielkiej Warszawskiej” oddanie realiów jest jedną z najmocniejszych stron filmu.

To prawda. A wracając do tego co Pan powiedział, “Żądło” też jest jednym z moich ulubionych filmów. No i myślę, że filmy Purzyckiego, to jest takie “Żądło” na miarę naszych możliwości. I proszę zobaczyć, “Żądło” też jest o poważnych rzeczach, morderstwo, gra pozorów, ale podane bardzo lekko, w artystyczny sposób. To jest ogromna wartość tego filmu. Mam nadzieję, że się do tego zbliżyliśmy w “Wielkiej Warszawskiej” i myślę, że to jest nasz kierunek kinematograficzny. Żeby filmy o tej tematyce, jeśli już robić, kierować je w stronę artystyczną, a nie “ktokolwiek widział ktokolwiek wie” przypominające kryminały paradokomentalne. Podobne wrażenie zresztą ludzie mają po “Heweliuszu”, który też rozgrywa się w podobnych latach j  i ówczesny świat jest w nim świetnie odwzorowany.

Dobrze, że zahaczył Pan o tego “Heweliusza”, bo z tym wiąże się moje ostatnie pytanie. Dużo czasu poświęca Pan, do dziś zresztą, grze w teatrze i tak naprawdę tak duże produkcje serialowe i filmowe, jak “Heweliusz” czy “Wielka Warszawska”, to z perspektywy pańskiego stażu na scenie dość świeża sprawa. Jak się Pan odnajduje w tej rzeczywistości?

Moim DNA jest teatr, zawsze był. Teraz troszeczkę  mniej, trochę bardziej zabiera mnie ze sobą kino. Szczerze mówiąc bardzo tego chciałem. Taki miałem plan, żeby się sprawdzić w filmie, grać w nim więcej i tak się szczęśliwie zdarza, że tak jest. Obecnie jestem w zdjęciach do drugiego sezonu “Idź przodem bracie”. Gram prawnika, no niestety też szemranego (śmiech). Przede mną, w najbliższym czasie  dwie duże produkcje. Serial i film, zupełnie “coś innego” z czego się naprawdę bardzo cieszę. Znamienne jest to, że grając w teatrze  ładnych paręnaście  jestem postrzegany głównie jako aktor komediowy. Natomiast w filmie dostaje albo gangsterów albo psychopatów. To dla mnie zupełnie zaskakujące, i pogodziłem się z tym., Staram się bawić tymi postaciami no bo tertium non datur, innej możliwości nie ma. Na propozycje “niegangsterskie” czekam i  czuję, że one się zbliżają dużymi krokami.

Gorące wydarzenia

Gorące wydarzenia

VNL 2026 – Siatkarska Liga Narodów Mężczyzn

24.06.2026-24.06.2026
Gliwice

Open’er Festival 2026

29.05.2026-29.05.2026
Gdynia

Męskie Granie 2026

26.06.2026-26.06.2026
Gdańsk, Kraków, Poznań i inne

Silent Disco: Coffee Rave

12.04.2026-12.04.2026
Warszawa

Taco Hemingway 2026 †††our

08.05.2026-08.05.2026
Gdańsk/Sopot, Kraków, Warszawa i inne

Dawid Podsiadło OBROTOWY TOUR 2026

06.06.2026-06.06.2026
Chorzów, Gdańsk, Poznań i inne

Visual Concert 4 Koncert Muzyki Filmowej i Epickiej z Wizualną Podróżą po Świecie

10.04.2026-10.04.2026
Gdynia, Gorzów Wielkopolski, Olsztyn i inne

Billie Jean King Cup Qualifiers: Polska – Ukraina

10.04.2026-10.04.2026
Gliwice

Juwenalia Politechniki Lubelskiej 2026

08.05.2026-08.05.2026
Lublin

B-DAY Festival by bambi

25.10.2026-25.10.2026
Warszawa

WWOFF

27.11.2026-27.11.2026
Warszawa

Orange Warsaw Festival 2026

29.05.2026-29.05.2026
Warszawa

Juwenalia Poznań 2026

28.05.2026-28.05.2026
Poznań

On Air Music Awards 2026

09.04.2026-09.04.2026
Katowice

Beksiński.Live

09.04.2026-09.04.2026
Kraków

OFF Festival Katowice 2026

07.08.2026-07.08.2026
Katowice

2026 IIHF Mistrzostwa Świata Juniorów U18 Dywizji IA

18.04.2026-18.04.2026
Krynica-Zdrój

Sunrise Festival 2026

30.07.2026-30.07.2026
Kołobrzeg

Molesta Ewenement – XXX lat na scenie

27.06.2026-27.06.2026
Warszawa

Circoloco Warsaw

09.05.2026-09.05.2026
Warszawa