Włączasz stary album, a potem coś wydanego współcześnie. Niby jedno i drugie to muzyka. Niby masz te same słuchawki. Sama piosenka może mieć wokal, gitarę, perkusję, bas i wszystko, czego potrzebujesz do szczęścia. A jednak brzmi inaczej. Nowe nagranie jest jakieś takie… płaskie. Stary utwór może mieć momenty wyraźnie cichsze i głośniejsze. Za częścią tych różnic stoi zjawisko, które w świecie produkcji muzycznej nazywa się loudness war, czyli wojną głośności. I chociaż nazwa brzmi trochę tak, jakby realizatorzy dźwięku spotykali się nocą na parkingu i licytowali: “A ja zrobię jeszcze głośniej!”, chodzi o coś innego – o sposób, w jaki muzyka jest nagrywana, miksowana i przede wszystkim masterowana. I tu pojawia się ważne pytanie: skoro muzyka jest coraz głośniejsza, to czy przy okazji nie niszczy nam uszu? Sprawdźmy to!
Szczytno
Szczytno to miasto, które dziś leży na Mazurach, ale wcześniej znajdowało się na terenie Prus Górnych oraz Galindii (zamieszkiwało ją plemię Galindów, których nazwa pochodzi od słowa “koniec, kres”, co znaczyło to samo, co pierwotnie oznaczało “kresowiak, ukrainiec”). Możesz się więc spodziewać, że w mieście czeka na ciebie mnóstwo ciekawych atrakcji.







