Po 35 latach, w pierwszej czterdziestce Billboard Hot 100 nie znalazł się żaden rapowy utwór. Czy to oznacza zmierzch hip-hopu? Nad tym w najnowszym odcinku "Sceny Głównej" zastanawiają się Krzysztof Szyc i Jakub Wojakowicz.
Jazz
Październikowe tournee w naszym kraju będzie częścią europejskiej prezentacji nominowanego do nagrody Grammy albumu "Pat Metheny: Dream Box” oraz utworów z najnowszej płyty artysty, której premiera zapowiadana jest na 26 lipca. Co już wiemy o tym wydawnictwie?
30 czerwca w Krakowie i 1 lipca w Sopocie usłyszeć będziemy mogli materiał z najnowszej płyty artystki. Na “This Dream Of You” znalazło się kilka prawdziwych perełek. Warto zapoznać się z tym wydawnictwem przed koncertem.
Przygotowałam dla Was zestaw playlist idealnych na pierwszy tydzień maja. Mam nadzieję, że z ich pomocą te dni upłyną Wam wspaniale - niezależnie od tego, czy spędzacie majówkę na działce, na szlaku, na kanapie, czy na luksusowym jachcie.
Paloma Faith dołącza do grona wokalistek, które nagrały “rozwodową” płytę. “The Glorification of Sadness” jest zatopieniem się w emocje towarzyszące rozpadowi jej dziesięcioletniego związku. Faith przeprowadza nas za rękę przez wszystkie etapy żałoby po rozstaniu - od smutku, poczucia winy i porażki, przez złość po autorefleksję i ukojenie. Dlatego chociaż w warstwie tekstowej jest mnóstwo bólu, to mamy do czynienia z bardzo bogatą muzyczną ofertą, ilustrującą wszystkie te nastroje - soulowe i soft rockowe ballady zderzają się z melodramatycznym retro popem, dyskotekową energią i kołyszącym r&b. Bo w końcu nic nie działa lepiej na złamane serce, niż “Cry on the Dance Floor”.
Aga Zaryan śpiewa polskie piosenki! W najnowszym projekcie wokalistka sięga do klasyki polskiej muzyki popularnej i mierzy się m.in. z utworami Niemena, Demarczyk, Komedy, Młynarskiego i Przybory. Czy to zaskakujący wybór, jak na gwiazdę światowego formatu, która jako pierwsza polska wokalistka wydała album w legendarnej wytwórni Blue Note Records? Wcale. Dowodzi on tylko tyle, że dzisiaj Zaryan jest w tym punkcie swojej kariery, gdzie, jak powiadają “już nic nie trzeba, a wszystko można”.
Trójmiejska scena muzyczna zawsze była zjawiskiem odrębnym, osobnym. I jest nadal. Dlatego jest tak frapująca i dlatego z taką przyjemnością wciąż się ją odkrywa.








