Jeszcze dekadę temu koreańska muzyka była w Europie i USA ciekawostką interesującą tylko nielicznych. Dziś BTS wyprzedaje stadiony w Los Angeles, Blackpink występuje na Coachelli, a nastolatkowie na całym świecie – także w Polsce – uczą się choreografii swoich ulubionych zespołów. Jak to się stało, że muzyka z kraju oddalonego od Europy o 8000 kilometrów, śpiewana w języku, którego większość słuchaczy nie rozumie, podbiła listy przebojów i serca milionów fanów? Odpowiedź kryje się w połączeniu precyzyjnie zaplanowanej strategii, wieloletniego treningu idoli i odrobiny szczęścia.
Cover
Michaela Jacksona, Freddiego Mercury'ego czy Tiny Turner już z nami nie ma, ale ich wspaniała muzyka pozostała. A dzięki tribute bandom możemy przeżywać ją również na żywo - zarówno w wiernych oryginałom aranżacjach, jak i wersjach symfonicznych.
Zdarza się, że odświeżone wykonanie utworu, nadaje mu nowy charakter. Czasem zdarza się także, że ktoś zaśpiewa piosenkę tak samo tylko... lepiej. Oto 8 coverów lepszych od oryginałów.
Wielu muzyków postanawiając rozpocząć karierę, zaczyna tworzyć swoje własne utwory muzyczne. Nie każdy jednak potrafi to robić, dlatego część kapel stawia na wykonywanie coverów znanych grup muzycznych. Pewne zespoły rozwijają się i w końcu zaczynają same pisać piosenki. Inne zaś już na zawsze pozostają cover bandami lub tribute bandami. Czym różnią się te dwa rodzaje zespołów? Skąd bierze się ich fenomen? Wszystkiego dowiesz się z tego artykułu.









