Kategorie
eBilet

Filmy

Zmarł Jan Frycz. Ceniony aktor miał 72 lata

Fot. PAP/Jerzy Uklejewski

Teatr Narodowy w Warszawie przekazał informację o śmierci wybitnego aktora, Jana Frycza.

Jan Frycz nie żyje. “Do ostatnich chwil był aktywny zawodowo”

Teatr Narodowy w Warszawie przekazał informację o śmierci Jana Frycza. Wybitny aktor zmarł w wieku 72 lat. Według oficjalnego oświadczenia artysta był aktywny zawodowo “do ostatnich chwil”.

Jan Frycz zostawił za sobą ogromny dorobek – zarówno na deskach teatru, jak i w filmach oraz serialach, które cieszyły się ogromną popularnością w naszym kraju. Teatr Narodowy w Warszawie podaje, że cenionemu artyście udało się stworzyć ponad 200 kreacji teatralnych, czego dowodem są role w spektaklach Krystiana Lupy, Andrzeja Wajdy, Jana Englerta, Jerzego Jarockiego i Mikołaja Grabowskiego. Jego pokaźne portfolio udowodniło, że aktor doskonale radził sobie w każdej roli, czego przykładem są takie produkcje, jak: “Mgła”, “Zwolnieni z życia”, “Hiszpanka”, “Kurier”, “Gierek”, “Czas honoru”, “Na noże”, “Ślepnąc od świateł”, “Osiecka” czy “25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komendy”.

“Do ostatnich chwil był aktywny zawodowo. W zeszłym tygodniu rozpoczął próby do ‘Orestei’ w reż. Luka Percevala. Za swoją ostatnią rolę na Narodowej Scenie, Króla w przedstawieniu ‘Termopile polskie’ w reż. Jana Klaty, otrzymał w maju tego roku Nagrodę Aktorską na 66. Kaliskich Spotkaniach Teatralnych – Festiwalu Sztuki Aktorskiej. W minionym sezonie podziwialiśmy również jego kreacje w ‘Królu Learze’ (reż. Grzegorz Wiśniewski) i ‘Jak być kochaną’ (reż. Lena Frankiewicz), a także w telewizyjnej realizacji legendarnej ‘Wycinki’ w reż. Krystiana Lupy (gdzie wcielił się w postać Aktora Teatru Narodowego)” – czytamy na Facebooku Teatru Narodowego w Warszawie. Przyjaciele z pracy podzielili się refleksją, że Jan Frycz był dla nich mentorem – “Będzie nam bardzo brakować jego charyzmy na próbach, jego śmiechu w kuluarach, długich rozmów i analiz. Przede wszystkim jednak będzie nam go brakować jako pięknego człowieka. Mieliśmy wielkie szczęście, mogąc spotykać się na co dzień”.

Rodzina zmarłego prosi o nieskładanie kondolencji.