Włączasz stary album, a potem coś wydanego współcześnie. Niby jedno i drugie to muzyka. Niby masz te same słuchawki. Sama piosenka może mieć wokal, gitarę, perkusję, bas i wszystko, czego potrzebujesz do szczęścia. A jednak brzmi inaczej. Nowe nagranie jest jakieś takie… płaskie. Stary utwór może mieć momenty wyraźnie cichsze i głośniejsze. Za częścią tych różnic stoi zjawisko, które w świecie produkcji muzycznej nazywa się loudness war, czyli wojną głośności. I chociaż nazwa brzmi trochę tak, jakby realizatorzy dźwięku spotykali się nocą na parkingu i licytowali: “A ja zrobię jeszcze głośniej!”, chodzi o coś innego – o sposób, w jaki muzyka jest nagrywana, miksowana i przede wszystkim masterowana. I tu pojawia się ważne pytanie: skoro muzyka jest coraz głośniejsza, to czy przy okazji nie niszczy nam uszu? Sprawdźmy to!
MMA
Czy wiecie, że profesjonalne treningi MMA mogą Was przygotować do największych walk w oktagonie, ale też do pewnych sytuacji, które przytrafiają się Wam w życiu codziennym? Każdy z Was powinien umieć się bronić przed atakiem agresora. Jak jednak tego dokonać?
Mieliście już jakąkolwiek styczność z mieszanymi sztukami walki? MMA zdobywa coraz większą popularność m.in. w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Francji, Wielkiej Brytanii czy też w Polsce. Chyba Was to nie dziwi?
Czy też jesteście zdania, że mieszane sztuki walki to sport dla odważnych zawodników i zawodniczek? Jeśli regularnie oglądacie te zmagania, możecie zauważyć, że stosowane są tam rozmaite techniki, w tym m.in. dźwignie na stawy, które mogą się zakończyć poważnymi urazami.









